Różne dane wyciekały z różnych serwisów na przestrzeni lat. Wyciekła baza adresów e-mail np. z portalu badoo i nie tylko z tego. Ale to, że ktoś miał konto na badoo nie znaczy, że w ogóle kogoś poznał, to o niczym tak naprawdę nie świadczy, zapewniam was, bo cóż złego w tym, że wiele osób szuka drugiej połówki przez Internet?