Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Wybór życiowego partnera/ki

Ilość postów: 81 | Odsłon: 5829 | Najnowszy post | Post rozpoczynający
              • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                Każdy wie jaki powinien być partner. A jacy powinniście być wy? Czy macie wybór czy może czekacie, aż zostaniecie wybrani? Co wy macie takiego , że zostaniecie wybrani? Niestety w przypadku życiowego partnera musi działać "coś" w dwie strony.

                I jeszcze jedno - ktoś napisał, że, zna pijaków, którzy mając żonę i dzieci przestają pić. Nie wierzcie w to - nie przestają. Może na jakiś czas, ale zaraz zaczną znowu, po roku, dwóch będą pić nadal. Nigdy w to nie wierzcie, dziewczyny.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                  Uroda jest ważna przy wyborze, ale jest czymś, co przemija. Wszyscy się starzejemy i trochę brzydniemy. Dla mnie ważne jest dobre serce, inteligencja (bo jak ktoś jest inteligentny to możesz z nim przegadać wszystko i dojść do kompromisów na wielu płaszczyznach, a do tego z inteligentnym człowiekiem nie sposób się nudzić) i poczucie humoru. Ważne jest też, aby umiał zarobić pieniądze, bo, nie oszukujmy się, bez kasy ciężko się żyje i kłopoty finansowo często niosą za sobą rozpad związku, kiedy nie ma co do gara włożyć. I mam tu na myśli obie płcie. To jest dla mnie ważne przy wyborze partnera. O siebie wymagam tego samego.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                    Mysle, ze nieporozumieniem jest pisanie o urodzie, gdyz kazdy czlowiek preferuje inny typ urody. Druga osoba przy blizszym poznaniu nabiera lub traci na urodzie. Nie kazda milosc jest od pierwszego wejrzenia. Co czlowiek, to inne kochanie. Jeden wybiera sercem, inny rozsadkiem, jeszcze innym czyms innym ;-) Moi rodzice oczekiwali ode mnie najlepszych moich wyborow. Tymczasem pokochalam czlowieka z problemami, trudnego I wiazac sie z nim, nie ludzilam sie, ze bedzie lepiej. Wiedzialam wtedy I nadal wiem to samo, ze bez niego nie moge oddychac. Sadze, ze moja podswiadomosc napotkala czlowieka, przy ktorym zapragnelam zostac I dac mu wszystko, co mam. Zmierzam do tego, ze inni ludzie moga wybierac swoich partnerow poprzez pryzmat swoich ukrytych potrzeb, pragnien, marzen. Nie ma co wchodzic w buty drugiego czlowieka I radzic mu, sam sobie jest najlepszym przyjacielem. Nie ma co pochylac sie nad Kowalska, ze glupia, bo wziela sobie lenia, albo nad Nowakowa, ze maz nieba przychylil I dzieki niemu mieszka w zlotych tarasach. Nie trzeba tez bac sie zyciowych decyzji, kto powiedzial, ze musza byc trafne? :-)

                    Gość_Klara
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                      Czasem ludzie mylą miłość z uzależnieniem - trudny człowiek, któremu dasz wszystko? A on Tobie? W związku nie można zapomnieć o sobie, zatracić siebie jest bardzo łatwo.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                        Milosc nie jest transakcja I jest bezinteresowna. Jest wtedy, gdy drugiego czlowieka kochasz bardziej niz siebie samego, czyli nad zycie. Mysle, ze ma duzo wspolnego z uzaleznieniem. Milosc to zatracenie, zakochanie na wszystko. A sam zwiazek to odrebna sprawa.

                        Gość_Klara
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                        • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                          bezinteresownie to się kocha dziecko i rodziców - miłość do innych zawsze ma w podtekście jakiś interes

                          Gość_mania
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                          Nie zgadzam sie z Twoim zdaniem, Mania. Zreszta nie tylko ja, poczytaj sobie zdanie psychologow lub chocby ksiezy. O milosci traktuje tez w skrocie Wikipedia.

                          Gość_Klara
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                          Klara, po jakimś czasie zaczynasz oczekiwać wzajemności. Nie jest bezinteresowna. Błędem jest kochać kogoś bardziej niż siebie. Nikt jeszcze na tym dobrze nie wyszedł. Dopiero kiedy kochasz siebie, możesz dać komuś miłość.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                          Również nie zgadzam się z tym, co napisała Mania.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 64

                          Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                          Miłość to nie to samo co chore uzależnienie. Miłość to przekazywanie sobie nawzajem dobra. Miłość nas ubogaca, sprawia, że życie jest pełniejsze a my stajemy się lepsi.

                          Niestety zbyt często ludzie próbują za pomocą drugiej osoby kompensować swoje braki, leczyć kompleksy zapełniać jakieś nieuświadomione deficyty, wypełniać emocjonalną pustkę.

                          To nie jest wtedy prawdziwa i dobra miłości tylko toksyczna relacja, która człowieka wyniszcza zamiast budować.

                          Czasem ludzie wiążą się z tzw. "trudnym człowiekiem" po to by przy nim czuć się lepszym, szlachetniejszym, dającym wszystko. Przy okazji będąc w takim trudnym związku można nim usprawiedliwiać wszystko co nam się w życiu przydarza, zwłaszcza złego. I to wszystko zupełnie podświadomie.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 63

                        Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                        Gość z godz.07.47-popieram Twoją wypowiedź w pełni.Miałam kiedyś takiego partnera,który w każdej chwili dawał mi do zrozumienia,że "nie może beze mnie oddychać".Tego nie da się na dłuższą metę wytrzymać.Osaczanie,kontrolowanie,organizowanie(bez mojego udziału)każdej wolnej chwili,uczestniczenie w każdym moim wyborze lub decyzji.HORROR!!!!Pewnie w opinii mojego(byłego) partnera,to ja byłam "trudną" osobą,bo przecież On tak bardzo mnie kochał.Przed takim okazywaniem miłości należy uciekać jak najwcześniej,zanim nie zostaniemy wpędzeni w poczucie winy za złe relacje w związku.Każdemu człowiekowi potrzebna jest wolność osobista i możliwość samorealizacji, a nie ograniczanie,narzucanie woli i szantażowanie.Z perspektywy czasu uznaję ten związek za toksyczny i nawet we wspomnieniach niechętnie do niego wracam.

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                        • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                          Czym wiec dla Was milosc Wokolskiego albo Skrzetuskiego albo Basi do Michala Wolodyjowskiego? Romeo I Julia pokochali sie I nie mogli zyc jedno bez drugiego. Ilu jest ludzi, gdy jedno umiera za drugim? Nie przytocze Wam przykladow z Trudnych Spraw, bo nie ogladam. Moze dlatego jest tak duzo rozwodow, bo ludzie nie doswiadczaja prawdziwej milosci. Powolujecie sie na swoje doswiadczenia I mierzycie ta miara, jakbyscie wiedzieli, co jest dobre dla innych. Toksyczny zwiazek nie bierze sie z jednej strony, ta druga przyczynia sie do niego w wiekszym lub mniejszym stopniu. Czlowiek nie jest doskonaly I ja, Wy tez tacy nie jestescie. Napisze wiecej, byc moze jestesmy bardzo trudni, tylko belke widzimy w cudzym oku

                          Gość_Klara
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                          Zazwyczaj w trudne związki pakują się ludzie z nierozwiązanymi problemami z własną psychiką, własnymi emocjami.

                          Skrzetuski, Romeo i Julia? Wyidealizowany obraz miłości w literaturze. Wokulski już bliższy rzeczywistości, oszalał prawie z miłości i nie wyszło mu to na dobre.

                          Fakt, że ludzie często odchodzą szybko po śmierci ukochanej osoby - ale zauważ , że dotyczy to w większości długoletnich szczęśliwych małżeństw. A nie toksycznych związków.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                          15:38, niewiele wiesz o ludziach I milosci.

                          Gość_Klara
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                          Klaro,zamiast czytania romansów i mylenia fikcji literackiej z realnym życiem, polecam Ci lekturę książki Lillian Glass "Toksyczni ludzie".Może będziesz miała jaśniejszy obraz tego, czym jest subiektywne zakochanie, a czym prawdziwa miłość.Tak na marginesie-gdzie Twój ukochany?Strasznie dużo czasu poświęcasz na polemiki z forumowiczami, a tu niedziela,czas na bycie z tym jedynym.Pozdrawiam.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                          Moj maz jest na spacerze z dziecmi, a ja jestem w szpitalu na podtrzymaniu trzeciej ciazy. Przykro mi czytac takie wypowiedzi, bo sa wobec mnie niesprawiedliwe. Wobec innych tez. Nie lubie lubie przedrukow, nijak maja sie do naszej polskiej mentalnosci. Nie chce kontynuowac juz tego watku. Ja jestem szczesliwa, a kazdy, kto czyta moze mnie miec za chora, czy jaka tam.

                          Gość_Klara
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Post nadrzędny dla poniższego posta o numerze 70

                          Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                          Za to Tobie, Klaro wydaje się, że wiesz o niej dużo :)

                          Ile osób w życiu kochałaś? Jak długo? Urodziłaś dzieci mężczyźnie, którego kochasz? Czy wiesz jak wygląda miłość po 10 , 20 , 30 wspólnie spędzonych latach? Czy znasz rozpacz po stracie ukochanej osoby? Czy dane Ci było zobaczyć jak źle pojęta miłość niszczy jedną z najbliższych Ci osób a Ty nie możesz nic zrobić?

                          Czy wiesz ile jest odcieni miłości?

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Wybór życiowego partnera/ki

                          Nie bede licytowala sie z szacunku dla siebie samej. Te pytania powyzej sa bardzo intymne I maja chyba na celu pokazanie mi, ze ktos ma gorzej, trudniej, inaczej. A gdzie ja to zakwestionowalam? Jestem pewna siebie kobieta I moje wybory byly sluszne, nie cofnelabym czasu. A tu otrzymuje jakies sugestie o problemach emocjonalnych czy psychicznych. Zastanowcie sie troche ludzie I nie badzcie dla innych wilkiem. Podjelam temat w obronie milosci, ktorej nie sposob rozumiec, oceniac I mierzyc. Autor postu poruszyl temat woboru zyciowego partnera/partnerki, a ja chcialam napisac, ze niekiedy tylko I wylacznie uczucie o tym decyduje, za co nie mozna nikogo krytykowac.

                          Gość_Klara
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
1 post w tym wątku został wyłączony z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tym postem.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:
Salon Kosmetyczny Agata Żelazowska
Branża: Kosmetyczne salony
Dodaj firmę