Czyli może być półgłówkiem byle był wierny i przystojny? Pieska ładnego sobie kup :)
Najważniejsze żeby miał charakter.
Hmm co znaczy przystojny? Zeby podobal sie wszystkim kobietom? Czy tylko mnie? Musi miec to "cos". Mijasz na ulicy 100 osob a tylko ta jedna jest w stanie zwrocic na siebie Twoja uwage. Ma w sobie ten dziwny magnetyzm.
Nie zawsze serce dobrze podpowiada. Zupełne wyłączenie rozumu w takiej sytuacji niestety skutkuje nadmierną idealizacją obiektu uczuć. Gdy pierwszy amok minie zaczyna się dostrzegać wady, które mogą się okazać przeszkodą nie do przejścia we wspólnym życiu. A często bywa wtedy już za późno.
Ja wybrałam dobrze, na szczęście ale słuchałam nie tylko serca. Obserwowałam zachowanie mojego chłopaka wobec innych, zwłaszcza słabszych. Starszych osób, dzieci, zwierząt. Patrzyłam jak zachowuje się wobec swoich rodziców, rodzeństwa a jak wobec przyjaciół, kolegów. To bardzo dużo mówi o człowieku.
Mój mąż to najlepszy człowiek jakiego znam. Od 22 lat jesteśmy razem i nigdy się na nim nie zawiodłam. A jego poczucie humoru, inteligencja, pogodne usposobienie i atrakcyjność fizyczna sprawiają tylko, że życie z nim jest po prostu fajne. Jednak gdyby nie był dobrym człowiekiem te cechy nie miałyby żadnego znaczenia.
Iza,gratuluję.Doskonała,mądra wypowiedź.Ludzie młodzi, mogą na starcie dorosłego życia i podejmowania decyzji w temacie wyboru partnera życiowego z powodzeniem się od Ciebie uczyć.Życzę Ci jeszcze wielu,wielu lat szczęścia małżeńskiego i serdecznie pozdrawiam.
!00% racji masz Iza. Pozdrawiam i życzę każdemu trafnego wyboru.
Słuchać serca i owszem ale i rozsądku w takim samym stopniu.
Jak można w wyborze partnera/partnerki kierować się organem zbudowanym z tkanki mięśniowej poprzecznie prążkowanej?
Moim zdaniem partner powinien być: po pierwsze inteligentny, po drugie inteligentny i po trzecie inteligentny. Jak jest taką osobą, to zapewne ma wiele cech pozytywnych.
13:25 hehe, tyle, że inteligencję każdy widzi inaczej. Mój szwagier o żonie mówi, że jest bardzo mądra a ona bez niego nie poradzi sobie z zatankowaniem auta, ugotowaniem obiadu, czy wizytą u lekarza. Więc wiesz... Jest za to śliczna i mąż wpatrzony w nią i widzi w niej siódmy cud świata. Inteligentne osoby ale brzydkie fizycznie nie mają powodzenia. Jednakże jeśli kogoś szukasz, tzn mężczyzny to znam bardzo inteligentnego faceta, chodził ze mną do LO. Nie wiem ile skończył kierunków, ale wiecznie się uczy a wie chyba wszystko. Cóż z tego? Lubię z nim rozmawiać, ale nigdy nie dałabym się przytulić i ogólnie odrażający ma wygląd.
a ty jak wyglądasz? kobieto z 14;08 - jak można szydzi z czyjegoś wyglądu - to już zapewne nie są szczyty inteligencji
Zmartwię Cię, mania. Socjopaci to z reguły wybitnie inteligentne jednostki. Wielu psychopatów również cechuje się ponadprzeciętną inteligencją. Z kolei geniusze z IQ powyżej 150 są często niedostosowani społecznie.
Źli ludzie też bywają bardzo inteligentni.
Tak, że wiesz... Inteligencja to nie wszystko :)
Masz rację Iza. Zazwyczaj inteligentni potrafią ukryć to co w nich najgorsze i później dopiero ukażą swoje prawdziwe oblicze.
No ale wtedy już jest pozamiatane.
Obserwować stosunek do rodziny,znajomych,kolegów,koleżanek.
Zaradność,gospodarowanie pieniędzmi,jakiś dorobek jeżeli jest po 25-tym roku życia,czy pracujący/a,czy u mamusi w kieszeni.
To wszystko mówi o człowieku.Chociaż jak inteligentny to potrafi tak zamieszać w głowie że uwierzysz w każdą bzdurę którą wciśnie,no i życie z takim może być koszmarem.
16:34 nie ma złotego środka. Uważam, że tylko sercem się kierować. To rozum pchnął moją mamę przed ołtarz z ojcem. Cóż, inteligentny, nauczyciel, dyrektor szkoły, wszystkich dookoła traktował bardzo dobrze, grzeczny, uczynny i tak jest do dziś, ale matka i my przeszliśmy piekło. Nas nie szanował, a ludzie mówili o nim w samych superlatywach. Ludzie świetnie się maskują i nie ma co opierać się na obserwacjach. Jak są uczucia to małżeństwo przetrwa, jednakże nie warto zaraz po kilku mc, roku brać ślub, najlepiej pomieszkać razem...
Ludzie od wieków starają się znaleźć gotowe recepty na wszystko w życiu i między innymi na miłość,na udany związek małżeński,na właściwe wychowanie dzieci i na inne dylematy egzystencjalne.Niektórzy wierzą we wróżby,inni w intuicję,a jeszcze inni w zrządzenie losu i jak dotąd nikomu nie udało się znaleźć złotego środka np.na udane małżeństwo.To,co w fazie fascynacji wydaje się ideałem, po jakimś czasie okazuje się wielkim rozczarowaniem lub odwrotnie,ludzie na początku nie znajdujący wspólnego języka,po bliższym poznaniu odnajdują wspaniała nić porozumienia.Troche już żyje i mogę wyciągnąć wnioski z własnych, popełnionych błędów i straconych szans.Moim zdaniem, udany związek dwojga ludzi,to sztuka pójścia na kompromis(z obu stron),wzajemny szacunek oraz(nie da się ukryć)udane pożycie seksualne i wzajemne uczucie miłości..Jeśli dwoje ludzi nie pasuje do siebie w tym ostatnim względzie,to wcześniej czy później układ zacznie się sypać.Dlatego bardzo rozsądnym jest zamieszkanie ze sobą i doświadczanie na "żywo"wszystkich możliwych problemów, z jakimi przychodzi się zmagać w stałym związku.Tu też bywają jednak wyjątki od reguły,bo znam małżeństwa,które były zawierane po kilku miesiącach znajomości i od lat do dziś żyją w szczęściu i miłości......... Ach,to życie!
Droga Izo,czy zechciałabyś podać autorytatywne źródła danych które zamieściłaś w swoim wpisie z godz.15.34.Informacje z internetowego ścieku mnie nie interesują i nie mogą wchodzić w grę, a konkretne wyniki badań naukowych.Z tego,co napisałaś,to należałoby głęboko schować wszystkie dyplomy,certyfikaty,prace naukowe i najlepiej nie wychodzić z domu,bo mogą być łapanki na inteligentnych psychopatów,socjopatów i innych zboczeńców i złych ludzi.Mój Boże,widocznie według Ciebie na zaufanie zasługują tylko ludzie szczycący się wykształceniem najwyżej szkoły zawodowej,bo na pewno inteligencją nie grzeszą, a zatem są "normalni".W Twoim myśleniu jest metoda, mimo wszystko,bo tacy ogólnobudowlani na przykład(nie mam nic do ludzi tego zawodu,bo bardzo ciężko pracują fizycznie)zarabiają niezłe pieniądze i doskonale nadają się na dostawców środków utrzymania dla całej rodziny.Jeśli to miałaś na uwadze w podtekście,to nawet jestem w stanie Cię zrozumieć widząc ile kobiet w mieście jest na wyłącznym utrzymaniu swoich partnerów.
Drogi gościu z wczoraj z 21:30, proszę abyś jeszcze raz ze zrozumieniem przeczytał moją wypowiedź, która wzbudziła u Ciebie zupełnie niepotrzebne negatywne emocje. To, że inteligencja nie zawsze idzie w parze z prawością, szacunkiem do ludzi i dobrocią to fakt powszechnie znany. Wszyscy znamy przykłady ludzi, którzy swoją inteligencję wykorzystują do złych celów. Nie znaczy to jednak , że inteligencja sama w sobie jest złą cechą, wręcz przeciwnie. Napisałam wyraźnie, że nie powinna być ona JEDYNYM kryterium wyboru. " Inteligencja to nie wszystko " - może być punktem wyjścia ale oprócz tego człowieka powinien wiedzieć jak korzystać z tego daru.
Jeśli zaś chodzi o dobór partnera to najlepiej dobrać sobie kogoś o podobnym poziomie intelektualnym jak nasz własny. W przeciwnym wypadku grozi nam niezrozumienie i konflikty.
Do 09.38- Nie mam problemów z czytaniem ze zrozumieniem, a Twoja wczorajsza wypowiedź jest jednoznaczna i nie wymaga szczególnych umiejętności czytania.Idąc Twoim tokiem myślenia,to samo można napisać o ludziach ograniczonych,pozbawionych uczuć wyższych,po prostu podłych(bez względu na poziom intelektu).Jeśli ktoś jest złym człowiekiem,to nie ważne,czy ma 4 fakultety,czy 4 klasy podstawówki.Opieranie swojej głoszonej opinii na "faktach powszechnie znanych"jest wyjątkową nieodpowiedzialnością(nadal nie podałaś źródeł swoich teorii).Udzielanie "dobrych rad",to wyjątkowo ryzykowne zajęcie i opieranie ich na stereotypach i powszechnej opinii może spowodować wypaczenie sposobu oceniania ludzi.Zanim się coś "odkrywczego "napisze,trzeba przez chwilę pomyśleć,czy kogoś nie skrzywdzimy.Pozdrawiam.
Dziwi mnie Twoje złe nastawienie do moich wypowiedzi, gdyż w swoim poście piszesz dokładnie to samo co ja tylko innymi słowami. Właśnie to miałam na myśli pisząc o tym, że inteligentni ludzie też bywają po prostu źli i podli - to dokładnie to samo co piszesz - " jeśli ktoś jest złym człowiekiem to nie ważne czy ma 4 fakultety... ". Nie rozumiem czemu mnie atakujesz, skoro mamy takie samo zdanie. Z przekory ?
Co do podawania źródeł - to ogólnie dostępne forum miasta Ostrowca gdzie dyskutujemy luźno na różne tematy a nie poważna naukowa platforma gdzie trzeba każdą swoją wypowiedź podpierać materiałami źródłowymi. Wymieniamy się opiniami które wynikają z naszego doświadczenia, obserwacji i ogólnej wiedzy. Myślę więc, że Twoje żądanie podania źródeł jest nieco przesadzone :)