Właśnie ( 15.31), nie straszcie szkołą. DZIECI NAPRAWDĘ LUBIĄ CHODZIĆ DO SZKOŁY, SZYBKO SIĘ ADOPTUJĄ. WIDZĘ, ŻE WIĘKSZY PROBLEM MAJA RODZICE NIŻ DZIECI, BO MUSZĄ PO SZKOLE POSWIECIĆ IM WIĘCEJ CZASU.
No to chyba o czyms swiadczy skoro rodzice musza poswiecac duzo czasu dzieciom i nie rzadko bywa tak ,ze tlumaczyć tzn wyreczac nauczycieli.Nikt szkola nie straszy to logiczne ,ze problemy z nauka bywaly i bywaja tylko glupota jest posylac malutkie dzieci do szkol i nawalic materialu tyle ,ze ten umysl 6letniego dzieciaka nie raz nie jest w stanie ogarnac.A nauczyciel no coz odwali swoje pojdzie do domu i ma pretensje do rodzica,ze mu sie z dzieckiem nie chce siedziec.Ja swojemu np poswiecam bardzo duzo czasu uczac go czytac,pisac i liczyc i nie dam sie obrazac takimi twierdzeniami "ze mi sie nie chce siedziec z dzieckiem" mam obraz tego co zrobily te idiotyczne reformy.Problem mieli ci co to wszystko wymyslili ,siedzac w rzadzie i nie majac pomyslu na nic testuja swoje chore pomysly na dzieciach.
18:26 ty nie musisz nikogo wyręczać. Jednak są rzeczy, które dziecko musi utrwalić w domu. Jest to czytanie i kształtne pisanie. Ja sobie nie wyobrażam, że nauczyciel nauczy 20 dzieci na lekcji czytać. Czy to było dawno czy obecnie, takie rzeczy zawsze sie utrwalało w domu.
Alez oczywiste,ze utrwalac trzeba kazdy to wie.Piszesz ze nie wyobrazasz sobie, zeby nauczyciel nauczyl 20 uczni czytac pewnie matematyki tez nie musi tlumaczyc, bo nie ogranie 20 uczni, no az sie boje o wlasne dziecko Boze zloty.
Bardzo dobrze że jest teraz wybór. Ja swojego dziecka wcześniej nie poślę, nie widzę takiej potrzeby.
Decydując się na dzieci, trzeba liczyć się z tym, źe na każdym etapie ich życia trzeba poświęcać im czas. Świat idzie do przodu, a wię i wymagania wobec uczniów na kaźdym etapie są wyższe. Trzeba się z tym liczyć. Napewno same lekcje nie wystarczą. Trzeba powtarzać i utrwalać. Tak było zawsze. Może kiedyś rodzice mieli więcej czasu.
Wcześniej rozpoczną naukę, to wcześniej zakończą.Wszystko się wyrówna.
A ja zapiałam swoją 6letnią córkę do 1 klasy, ale ostatecznie podejmę decyzję w wakacje.Zapisałam córkę do poradni psychologiczno-pedagogicznej i jestem ciekawa co Panie powiedzą po zbadaniu jej.Martwię się tylko tym że prawdopodobnie nie uzbiera się tylu 6 latków by utworzyła się klasa,więc połączą 6 latki z 7 latkami.
Czy się uzbiera czy nie to nie licz że będziesz miała w klasie tylko 6 latki, bo w klasie dzieci muszą być 6 i 7 letnie i różnicę widać niestety. Podręczniki te same co obecnie.
A czy może już wiadomo jaką podstawą programową będą objęte dzieci od września?? Będzie nowa czy obecna??Ktoś coś wie?
Będzie nowa. Jednak jak dziecko zostanie w 0 to i tak przez rok będzie uczyło się tego samego. Nie ma innej mozliwosci. Dlatego dobry wybór z tą klasą I. Dla pewności można przebadać w poradni.
No i co że będzie uczyło się tego samego. Lepiej się utrwali, a może nauczy się więcej. Ja zostawiam swoje dziecko w zerówce.
Moje dziecko chodziło 2 lata do 0 (wtedy też w trakcie roku szkolnego okazało się, że dzieci 6-letnie nie muszą iść do szkoły) i nie żałuję. Nauczyło się spokojnie czytać i pisać i w I klasie było już łatwiej.Uczy się bardzo dobrze, chętnie chodzi do szkoły. Rodzice często zapominają, że między 6 a 7 latkiem jest duża różnica, dla dziecka rok to bardzo dużo. Przedszkole to zabawa+nauka, a szkoła to jednak już głównie nauka i obowiązki.
Szkoda czsu, 2 lata w 0. Dzieci naprawdę szybko się rozwijają i dają radę.
21:12 masz rację. Znów uczą się tego samego i pójdą do 1 kl i zowąd literki od nowa i cyferki. 3 lata to sami. Jaki widzieć do nauki.
Nie wiem gdzie wasze dzieci chodzą do 1 klasy bo u mojego syna to maja juz czytanki2- 3 wersowe. A nie literki. Ewentualnie dla przypomnienia a w zerówce poznawali alfabet no i głównie gloskowali.
Tak bo w klasie 1 dzieci czytają. Ale litery znów są wprowadzane od nowa. To samo cyfry. 3 lata to samo. Nie przesadzajmy. W klasie mojego dziecka jest chłopiec który 2 lata chodził do zerówki, przyszedł już czytający i co? I mama mówi, że się nudzi. Dzieci uczą się tego co on będąc 2 lata w 0 już opanował.
Tak samo jest po przejściu z gimnazjum do liceum. Utrwalanie wiedzy. Co w tym dziwnego?