Gościu z 19:59 czy o takich porządkach mówisz jak zwolnienie prezesa Orlen i obsadzenie PZPRowskim aparatczykiem...czy zwolnienie prezesa Stadionu Narodowego notabene ostrowiaka bo doprowadził że stadion jest najlepiej zarządzanym obiektem narodowym w Europie. Wiele można wymieniać przykładów. To nie są porządki ...to szukanie ciepłych posadek dla BMW pisu , to demolowanie Polski.
Gosciu 8;21 jak ten stadion byl najlepiej zarzadzanym w Europie to chyba masz jakies wiadomosci z kosmosu.Zapomnialo sie juz jak platforma doszla do wladzy to wymienila wszystkich w spolkach Skarbu Panstwa,telewizji i radiu.Czy masz taka krotka pamiec czy przekonanie ze tamci mogli a tym nie wolno?
Jakiej bazy Nato? Nie ośmieszaj się gościu 10:41.Łykasz wszystko, co Ci media powiedzą? Dla Twojej wiadomości, sprawa została już wyjaśniona a Nato stwierdziło że to nie była żadna jego siedziba. No i co? Łyso Ci teraz lemingu?
Jeszcze trzeba mu dopowiedziec ze chyba grozi tym ludzim ladna kara za nie wykonanie rozkazu .
Gościu z 20:01, czyli lemingu prawicowy, oficjalne stanowisko NATO: "Centra eksperckie są ośrodkami badawczymi, pracują razem z Sojuszem, ale nie są ciałami NATO". Ale to detal. Sprawa została wyjaśniona, Macierewicz miał prawo tam wejść (?), ale wejście tak po prostu byłoby zbyt proste. Musiał więc wejść o 1:30 w nocy z podrobionym kluczem, bez żadnej wcześniejszej informacji. Strażnik miał broń, Macierewicza odegnano, ale gdyby się stawiał, mielibyśmy teraz ministra obrony nafaszerowanego jakże niezdrowym dla zdrowia ołowiem. Teraz cały ośrodek pewnie zostanie zwolniony z pracy, a żołnierze skazani na jakieś wyroki za to, że wykonywali swoją pracę. Macierewicz dalej będzie wymuszał loty wojskowymi samolotami do Brukseli, żeby mieć dobre wejście i ośmieszał tragedię smoleńska kosmicznymi teoriami.
Centrum Eksperckie Kontrwywiadu NATO nigdy nie było i nie jest placówką NATO, ale nazwę bez wątpienia ma bardzo ładną.
Jak wiemy Kontrwywiad działa często pod tzw. przykrywką, którą stanowią fałszywe tożsamości, fałszywe firmy i organizacje za którymi ukrywają się ludzie zbierający istotne informacje.
Jak było w przypadku Centrum Eksperckim Kontrwywiadu NATO? Dokładnie odwrotnie. Pod ładnym NATO-wskim szyldem ukryte były świeżutkie synekury dla znajomych królika.
Złotouści członkowie tzw. Platformy nie mówią prawdy. Centrum nie było placówką NATO. Oświadczenie NATO nie pozostawia wątpliwości: CEK nie posiada akredytacji przy Sojuszu, a ponadto jednostki tego typu są ośrodkami badawczymi, które współpracują z Sojuszem, ale „nie są ciałami NATO”.
Memorandum w sprawie utworzenie ośrodka badawczego-CEK NATO zostało podpisane 29 września br. przez podsekretarza stanu w MON Roberta Kupieckiego w końcówce trwania rządu PO. /Defence24.pl/.
Przy okazji sprawdzania kim jest pan Kupiecki natrafiłem na następujące informacje z których wynika, że w 3RP nie ma chyba żadnej struktury, niemającej powiązań personalnych z „dawną” komunistyczną sitwą.
Robert Kupiecki rozpoczął karierę w rządzie koalicyjnym, którego skład stanowili komuniści z SLD, tzw. PSL oraz BBWR- partyjka Wałęsy. Został wówczas /1994/ urzędnikiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W ogólnodostępnych zbiorach w sieci jest informacja, że Kupiecki jest członkiem redakcji „Spraw Międzynarodowych” – periodyku powstałego w czasach stalinowskich, którego redaktorem naczelnym był m.in. dobry znajomy Michnika Henryk Szlajfer. Wydawcą jest Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, powołany do życia 3 czerwca 1947 przez tzw. Sejm Polski Ludowej. W strukturach PISM tkwili i tkwią przedwojenni i powojenni komuniści, zasilani doradcami Komorowskiego. Niewykluczone, że osobnicy z tej koterii stanowiliby cześć potencjalnych ekspertów CEK.
Na podobną zależność wpadła Niezależna.pl: 8-letnie kontrakty oraz 20 tys. złotych miesięcznie – takie warunki miało mieć odwołane kierownictwo CEK NATO. (…) Okazało się również, że część kadry mają stanowić byli żołnierze Wojskowych Służb Informacyjnych.
„Zadaniem Centrum miało być prowadzenie specjalistycznych kursów i szkoleń w zakresie kontrwywiadu, a także rozwój doktryn i koncepcji NATO”. /Defence24.pl/.
Domyślam się, że ten typ szkoleń jest odpowiednio wyceniony, a pieniążki płynęłyby na konta dzisiejszych „obrońców demokracji”.
Czy CEK NATO będzie pożyteczną placówką badawczą czy „lodziarnią” – czas pokaże, a pan Siemoniak zamiast opowiadać bzdury mógłby wyjaśnić jak przebiegała np. współpraca w sprawie Ukrainy polskiego SKW z rosyjskim FSB w latach 2014- 2015. To właśnie kuriozalna umowa i wynikająca z niej współpraca SKW z FSB za rządów koalicji PO–PSL, powinna moim zdaniem stanowić przedmiot zainteresowania dla mediów, a być może również dla prokuratury wojskowej. Odwołani z CEK płk. Krzysztof Dusza i płk. Piotr Pytla, byli we władzach SKW, gdy zawarto umowę z FSB.
Bartłomiej Misiewicz, rzecznik MON: „Wobec pozostałych pracowników, którzy w sposób bezprawny od ponad tygodnia okupowali CEK NATO, zostały wszczęte postępowania dyscyplinarne”.
12;02 nie pisz glupot bo nie mozna juz tego czytac.Czy ty naprawde wierzysz w to co ci powiedza w tvn a nie obchodzi cie zeby dojsc do prawdy.Przeciez w internecie dotarcie do prawdziwych wiadomosci nie jest zadna trudnoscia no chyba ze sie nie chce tylo sieje sie propagande.Ale widze ze tobie o to chodzi.
Dobre perspektywy dla złotego. Świat coraz mniej boi się PiS-u
14 grudnia Ministerstwo Finansów ogłosiło założenia do budżetu na 2016 rok. Wielu analityków zaskoczył wtedy przyjęty bardzo pozytywny scenariusz dla naszej waluty. Jednak od tego dnia kurs zachowuje się tak, jakby został zaczarowany przez PiS. To bardzo dobrze dla frankowiczów i... zadłużenia naszego kraju. http://finanse.wp.pl/kat,1033781,title,Dobre-perspektywy-dla-zlotego-Swiat-coraz-mniej-boi-sie-PiS-u,wid,18056377,wiadomosc.html
Widzicie ile lemingów , ludzi gorszego sortu znów wyszło na ulice. Jak trzeba będzie wyjdzie więcej. W samych Kielcach manifestacja zorganizowana na prędce zgromadziła ponad tysiąc normalnych ludzi.I mała propozycja Świąteczna...Dzielcie się opłatkiem a nie Konstytucją.
Świat coraz mniej boi się Pisu, taaaak. Widać to choćby w brytyjskim Guardianie, gdzie Macierewicza opisano w sposób wybitnie politycznie niepoprawny. Chcesz zobaczyć kurs naszej waluty? Idź choćby do kantoru i zobacz po ile euro i dolary, skoro w necie nie potrafisz sprawdzić.
Jeden z nielicznych socjologów, który używa pojęć naukowych i socjologicznych właśnie, to profesor Domański. Nie wnikając w jego poglądy, które w najlepszym razie odczytuje jako zmiękczony gowinizm, Domański nie błaźni się jako naukowiec i pewnych granic nigdy nie przekroczy. Spodobała mi się diagnoza marszów KOD w jego wykonaniu, głównie dlatego, że widzę dokładnie to samo. Każdy bunt społeczny ma swoje podłoże i swoich przedstawicieli, od tych podstawowych pojęć wyszedł Domański odpowiadając na durne pytania telewizyjnego prezentera. Czy ci ludzie protestują przeciw zamachowi na Trybunał Konstytucyjny? – głupio zapytał spiker. Oczywiście, że nie – mądrze odpowiada Domański i ciągnie dalej. Na ulicę wyszedł najkrócej mówiąc obecny establishment, czy też obecna elita, która czuje się zagrożona działaniami grupy aspirującej do nowej elity. Mamy do czynienia z konfliktem stricte ideologicznym, ze starciem dwóch grup społecznych, gdzie jedni są syci i swojej sytości bronią, a drudzy długo czekali, żeby się w końcu do syta najeść, nacieszyć swoją wizją Polski. Nie cytuję dokładnie Domańskiego, oddaję jedynie sens jego słów, bo to jest sedno diagnozy socjologicznej, od której należy wyjść. W normalnych realiach demokratycznych establishment, bankierzy, celebryci i ustawieni ekonomicznie przynajmniej na poziomie klasy średniej, najzwyczajniej w świecie nie wychodzą na ulicę. Oni w warunkach uporządkowanej struktury społecznej mają w najgłębszym powiązaniu zachowania, które cechują niższe warstwy społeczne. Kto kiedyś widział na świecie demonstrację uliczną, która domaga się obcięcia świadczeń socjalnych, a ja tego nie wymyśliłem, tylko widziałem autentyczny transparent „Nie chcemy 500 złotych na dziecko”. Kto widział demonstrację w obronie wyższego wieku emerytalnego? Kto protestuje w obronie zysków banków i hipermarketów?
Takie zachowania społeczne po prostu nie istnieją, ani w krajach cywilizowanych, ani w republikach bananowych. Co zatem jest podłożem społecznym i jacy przedstawiciele społeczni za tym stoją? Jedno i drugie jest banalne do stwierdzenia. Podłożem jest oczywiście paniczny strach przed zmianami, jakie proponuje Kaczyński, a on proponuje wysadzenie ze stołów zgnuśniałych leśnych dziadków, którzy zdobyli swój status w warunkach patologii PRL podtrzymanej przez PRL II. I to jednocześnie są ci przedstawiciele, którzy się pchali na trybunę plutonami. Pan Krzysio Materna, pan aktor grający księdza w „Plebani”, pan „artysta” od porno we Wrocławiu, pan kapitalista Frasyniuk, pani aktorka Komorowska, pan reżyser Holland. Czyli? No elita zabetonowana od lat na swoich pozycjach. Poniżej trybuny stanęli politycy PO, administracja samorządowa, biznesmeni, pracownicy korporacji i rzecz jasna byli esbecy razem ze swoimi kapusiami. Jak zawsze przy okazji ludycznych zachowań dołączają gapie i otumanione emocjonalnymi spektaklami grupki, ale wszystkiego razem starczy dla 10% w sejmie. Dlaczego tak? No przecież prosty rachunek. Ile jest w Polsce świetnie uposażonych, żyjących w wysokim standardzie ekonomicznym i sławie medialnej? 10% to nadwyżka, tak naprawdę jest tego góra 5% resztę to otumanieni. Po drugiej stronie mamy miliony, które muszą wyjeżdżać za chlebem i miliony w Polsce porównujące swoje wypłaty z wypłatami w Anglii, słowem miliony głodnych zmian i oczekujących na wymianę elit.
Przy tak ogromnej dysproporcji między społecznymi reprezentacjami i społecznym podłożem buntu, garstka emerytowanych tłustych misiów jest skazana na kompromitację i to się musi stać. Drugi marsz KOD to 40% siły i emocji z poprzedniego, no i każdy wie, że utrzymanie mobilizacji przy powtarzających się rytuałach jest niewykonalne. Zwłaszcza, że ci ludzie nie wychodzą na ulice za chlebem, z konieczności, ale dla… jaj, dla zabawy, żeby dokopać swoim przeciwnikom ideologicznym z forów internetowych. Napiszę do bólu szczerze! Nawet gdybym widział realną siłę w tych wygłupach, śmiałbym się, bagatelizował i sprowadzał do absurdu. Jestem przeciwnikiem patologii i nie bawi mnie demonstrowanie w obranie gaży Marka Kondrata za reklamy bankowe. Na szczęście nie muszę niczego robić na siłę, nie muszę uciekać się do retoryki, wystarczy prosta diagnoza socjologiczna wsparta statystyką. KOD się skończy po ustawie 500 złotych dla dzieci, wolnej kwocie od podatku i obniżeniu wieku emerytalnego w połączeniu z ustawą medialną. Nie było w Polsce takiej władzy, która obiecała i dała Polakom, co było obiecane, a już takiej kasy nikt nigdy w RP III nie dostał. Kaczyński jest skazany na spełnienie obietnic i musi mieć TVP, żeby pokazać racjonalne zachowania demokratyczne, zamiast idiotów z transparentami „Nie chcemy 500 złotych dla dzieci.
Ufff..dużo piszesz gościu. Piszesz ...piszesz piszesz..napisz książkę. Gdyby KOD zrobił dziś jedną manifestację było by ok 100tys Polaków. I chyba do tego dojdzie. Dwa miesiące i ludzie mają Was dość. Łamcie lepiej Świątecznie opłatek niż Konstytucje.Wesołych Świąt.
Komuch Opluwa Demokrację- możecie zrobić nawet milionową manifestację. I tak PIS zrobi porządek w tym kraju. Wam zostało tylko piszczeć.
No cóż w tym narodzie najwięcej jest ślepców co wierzą bankowcom i obcojęzycznym szmatławcom i tym co potracili koryta a nie chcą poprawić Polskę .Ale pożyjemy zobaczymy.Ta wasza 5 kolumna przegra bo ludzi chcących rozbić tą magdaleńską sitwę jest więcej!
Do18;01 nie tlumacz im bo i tak tego nie zrozumieja.Tym ludziom nie chodzi o merytoryczna dyskusje tylko sianie swojej propagandy.Ja w tym watku wczoraj napisalem ze mam bardzo dobra wiadomosc ze po niedzieli PIS wprowadza pod obrady sejmu ustawe medialna i ze zamiast mediow partyjnych beda media publiczne to mi ten wpis zlikwidowali.Taka to jest ich demokracja.
Ja rodziców tych dzieci pozbawiłbym praw rodzicielskich.
Nie ma się co dziwić, kto da się wyprowadzić na ulice przeciwko Polsce? Dzieci, ich utalentowani plastycznie, acz nie rezonujący intelektualnie rodzice, tudzież luźne kupki zdezorientowanych komuszków i lemingów.
Gdzieś jest Rzecznik Praw Dziecka? Coś robi oprócz lansowania się w mediach?
To już dzieci wiedzą, że kaczor rządzi każdą władzą w Polsce. I to ma być demokracja. Fanatyzm wyznawców kaczora nie zna granic.