Świetny jesteś gość wczoraj 17.37,nic dodać nic ująć.
Mnie się kiedyś zdarzyło że nie miałam wody święconej w domu wiec wlalam wode z kranu na spodek i powiedziałam księdzu ze to zwykła woda i nic sie nie stało ksiądz najpierw poświęcił wode w spodku a dopiero potem poświęcił nią dom.Możesz iść do sąsiadów moze który cię poratuje ;)
mam dwie banki, po 20L kazda do sprzedania. sa chetni?
No pewnie i to w dwóch wiadrach jak kiedyś.
http://www.izbaskarbow.pl/upload/tomek1/nosidla1.jpg
a weź z kranu napuść, trochę postoi nim kleryk przyjdzie ,a próbował jej nie będzie więc w niczym się nie połapie.
Ale jesteś sprytny gościu 8:17, no po prostu jestem pełna podziwu. Może posadź też kukły na krzesłach zamiast rodzinny - ale będą jaja -nabierzesz księdza. A przy okazji -kleryk nie chodzi po kolędzie, jest to chłopak - student seminarium...
Że też wierzycie w takie zabobony jak święcona woda... Ludzie, przecież to tylko symboliczny gest a powinna liczyć się tylko modlitwa. Reszta to zwykłe gusła.
Jak on poświęci zwykłą wodę na spodeczku ? Czym - samym kropidłem ?
dzisiaj u mnie chodzi po kolędzie ;) wodę mam z Częstochowy.
bakterie w wodzie święconej w kropielnicach
Akurat woda święcona nigdy mi się nie zaśmierdziała, choć miałam ją w słoiczku ponad trzy lata. Musi coś w tym być.
Emerytko , a wiesz ile bakterii jest na telefonach komórkowych? O klawiaturach od komputerów nawet nie wspomnę...
ja co roku jeżdzę do Rzymu po wodę święconą, często biorę trochę więcej żeby podzielić się z rodziną chociaż odrobiną. Wiadomo skoro lekarze w ostrowcu nie umieją leczyć, to też nie ma co ufać tutejszym księdzom i najlepiej przywozić wodę święconą poświęconą przez kapłanów znających się na rzeczy i z prawdziwego zdarzenia
mozecie wierzyc lub nie ale jest cos co ma moc bo woda swiecona nie zasmierdzi sie -wyschnie ,ale bez zapachu a kranowka stojaca w butelce 2 lata to syfi.
postawiłam oryginalną z kościoła święconą wodę a ksiądz patrząc na nią pytał czy ona jest święcona