Czy różnicę w odczycie wodomierza głównego a blokowego musi zawsze ponosić lokator a nie wodociągi i dlaczego jest niedobór dzielony na ilość zużycia wody a nie na mieszkanie?
niebilansująca się woda miała być zlikwidowana - to hasło wyborcze pewnego pana M. z liczbą 24 nie jest realizowane od samego początku, woda nadal się leje nie wiadomo gdzie i za nią płacą wszyscy mieszkańcy
Fajnie by było bo rzeczywiście to są setki tysięcy litrów a my musimy za to płacić a przecież wodociągi jak mają awarie to gdzie idzie ta woda my mamy liczniki w domach iza to powinniśmy płacić w domach prywatnych chyba tego nie ma wszystko idzie na lokatorów
Wiadomo, już złapano jednego kradzieja, wkrótce będzie ich więcej.
A im więcej się wody zużywa, tym więcej dopisane, i tak za kazdym razem ok 25zl. Po co te liczniki, jak i tak dopisuja.
W spółdzielni Krzemionki w otbs to samo jak w innych spółdzielniach dajcie znać może razem coś zrobimy niech wodociągi też parcytypują w wydatkach bo powinni zabezpieczyć żeby tej wody było jak najmniej i rozliczanie wody niebilansującej powinno być na mieszkanie równe a nie w zależności od zużycia
Jak ma nie być różnic skoro odczyty wodomierzy w mieszkaniach odbywają się w różnych godzinach a nawet dniach.
Powiedzmy na 30 mieszkań rano spisane jest 15, po południu 10, następnego dnia 5. I wtedy odczyt licznika głównego. Nie ma mowy o zbilansowaniu