Legendarny opozycjonista z czasów PRL ocenia, iż na polskiej scenie politycznej zabrakło wiarygodności i odpowiedzialności za słowo, a co za tym idzie, prawdziwych przywódców. – Przywódca to jest ktoś, kto się nie podlizuje, kto potrafi pójść pod prąd – stwierdza rozmówca Hołdysa. Zdaniem Frasyniuka, właśnie to doprowadziło do wzrostu popularności Pawła Kukiza. Któremu jednak też nie wróży wielkiej przyszłości.
Kukiz porwał ludzi energią, ale też wiarą, że jest szczerze i autentycznie zdenerwowany – a to, że nie ma nic do zaproponowania, jest kompletnie bez znaczenia. Swoją drogą obawiam się, że to go przerosło, że skończy tragicznie – może nawet jak Lepper.
też tak myślę-Kukiz wogule nie zna się na polityce a jedynie na populiźmie a polityka to wymagająca"kochanka" i lubi niszczyć ludzi
a skończy sam czy ktoś mu pomoże?
Frasyniuk legenda opozycji, czlowiek który się kulom nie kłaniał, teraz straszy. Legendą pozostanie a prognozowanie powinien sobie darować. Za prawdę idzie się do piachu. Talibowie nie byli w Klewkach ale w Szymanach. A ,, Na zachodzie bez zmian".
Mówić że skończy jak Lepper, to brzmi jak pogróżki.