przyjmuje ale jak pyta o cos to mu odpowiadam czy moze byc bez odpowiedzi nikt nie musi mu udzielac informacji od takich informacji dzis sa konfidencji i nic wiecej kto chce to przyjmuje a kto nie to nie mamy demokracje i wolny wybor .
Dlaczego mam nie przyjąć księdza? nie rozumiem pytania.Normalka ,że chętnie zaproszę księdza z wizytą duszpasterską.Wątek mnie śmieszy...czyżby sami ateiści mieszkali w Ostrowcu świętokrzyskim? nie wierzę.
A na ogrzebie widzisz taka potrzebę by był obcy człowiek - czyli ksiądz ?
A to bez księdza nie można pochować? Nie wszyscy sobie życzą pogrzebu z księdzem, wyobraź sobie ( choć pewnie to dla Ciebie niepojęte).
w pracy też masz do czynienia z obcymi,potem się poznajecie i chodzicie na piwo
a może warto się z księdzem zaprzyjaźnić,taka rozmowa też może mieć swoje plusy
może nie tylko koledzy i wóda, myślałeś kiedyś w ten sposób ???
Ja też nie.
Tak oczywiście przyjmuję
Ot i zaprzyjażnić się z księdzem to byłaby plotka na cała okolicę jak jestem w domu zapraszam księdza jak jestem u dzieci nie ,a winnym terminie nie przyjdzie nas odwiedzić .Osobiście uważam ze ksiądz ma cały rok do odwiedzin nie tylko z okazji świąt.
Co za ograniczone myślenie - to dla Ciebie wybór jest tylko między rozmową z księdzem a wódą z kolegami? Wiesz, są jeszcze ludzie mający normalnych znajomych i prawdziwych przyjaciół...
Nie przyjmuję, bo nie jestem wierząca w katolickie dogmaty. Do kościoła również nie chodzę, chyba, że na śluby i pogrzeby, ale to ze względu na: w 1 przypadku - młodych, w 2 przypadku - pamięć o zmarłym. Swoją drogą, jak jeszcze byłam nieletnia i moi rodzice przyjmowali księdza, zawsze mnie zastanawiało, dlaczego ksiądz odwiedza rodziny tylko raz w roku i zawsze jest to zakończone przyjęciem od wiernych kasy. Czy jako duszpasterz nie powinien odwiedzać swoich owieczek częściej (przez cały rok) i wiedzieć o nich co nieco, znać ich problemy i próbować im pomóc? Takie jest przecież założenie duszpasterstwa w rozumieniu k.k.
Mało wiesz gościu 09:08. Ksiądz odwiedza ludzi cały rok, np chorych. Zgłaszasz taką potrzebę i może być u Ciebie nawet codziennie a przynajmniej raz w miesiącu. Wizyta duszpasterska to zupełnie coś innego. Jak myślisz, dlaczego Boże Narodzenie jest tylko raz do roku?
bo najbardziej ksieza lubią wizyte duszpasterską bo ludzie dają sami pieniądze i się z tego cieszą ksieza bo to zniwo.
Od lat przyjmowalem, przyjmuję i będę przyjmował.Amen.
a ja jetem katoliczką od serca nie na pokaz tercyjanką.jak wielu moim znajomych w BOGA wierze ,lecz księdza do domu nie przyjmuje po kolędzie.
no własnie te tercyjanki i sluzby koscielne są tylko do brania a nie do dawania a ta ,,swolec,, niech daje a oni się smieją papa
księża to nie biedni mnisi. To bagacze żyjący w luksusach.w bogactwie nie ma nigdy szczerości uczciwości .Bogacze zdobywają swoje majątki [nie wszyscy] podstępem i krętactwem.czy tam jest Bóg ? spewnoscią nie
http://kwejk.pl/obrazek/2534451/pin-zielonym.html