Właśnie czytałam wątek o SOR w Ostrowcu ale tam będąc człowiek się napatrzy córka wstydzi się swojego Ojca leżącego na SOR zamiast być dla niego miła to wymaga tego od obcych a sama wychodzi.Co się dzieje jak tak można wstydzić się rodzica starszego i schorowanego.przecie wiadomo że człowiek chory ma prawo czuć się żle.Ale takie brak człowieczeństwa we wszystkich sytuacjach masakra co się dzieje ? rodzina kiedyś to była świętość ,ludzie szanujcie się bo i wy będziecie starzy.
Obowiązek? Za cenę swojego zdrowia a czasem nawet rodziny? Sorry ale mądry rodzic nie wychowuje swoich dzieci po to żeby później poświęciły się dla niego kiedy będzie stary. Ja nie mówię żeby nie pomagać swoim rodzicom bo kocham mamę bardzo i pomagam jej jak tylko mogę. Ale jakby potrzebowała pomocy 24/h a ja bym nie dawała rady to co miałabym się zahamować na śmierć? Albo jakby psychicznie mnie wykanczala to też swoje życie i zdrowie poświęcić? Ludzie zastanówcie się....
albo podrzuca do szpitala, jak rodzinka chce sobie jechać na wakacje lub spędzić świeta w spokoju. Ludzie nie maja wstydu, czasem na pierwszy rzut oka widać że babcia/dziadek nie wymaga pobytu w szpitalu, wiadomo że jak każdy starszy człowiek ma swoje dolegliwosci ale spokojnie mógłby przebywać w domu. No ale jak wakacje ważniejsze to tak się robi
Czemu Admin nie pozwala dyskutować?Wyrzuca wątek.
10:54 miałam takie dzieciństwo, że do dziś mimo ponad 40lat mi się śni. Koszmar. Szram mam nadmiar, w domu nie spałam prawie, a dziś rodzice oddali wszystko starszemu bratu, bo się go boją i młodszej o 17lat siostrze, która nic nie pamieta, bo ojciec przestał pić jak miała ze 3lata. I co, ja dziś miałabym się skurwie...i zajmowac?
dODAm, że 4lata ich nie widziałam oi jestem zdrowsza, a oni mogą zdechnąć na ulicy. Jak mi chomik umarł to płakałam a o tych nie będę na pewno, chyba, że ze śmiechu.