Cyt. (komentarz) do linku poniżej:
Jestem osobą wierzącą z przekonania. Dzieci wychowałam na ludzi uczciwych,którzy nie potrafią iść do celu depcząc innych. Zapewniłam im świetne wykształcenie,syn jest inżynierem,córka w wieku 20 lat dwa fakultety,potem studia doktoranckie.Żaden profesor nie chciał być promotorem jej pracy doktorskiej,gdyż chciała obalić naczelną zasadę ekonomii,na której opiera się współczesny świat. Miała wysokie stanowiska ,ale jej problem polegał na tym,że nie chodziła na wódkę po pracy,że nie miała kochanka,że nie chciała podpisywać fałszywych dokumentów,że podległych pracowników traktowała po ludzku.Ostatni jej dyrektorski stołek potrzebny był dla 28 letniego asystenta posła.Ch:łopak zdobył zaocznie licencjat gdzieś w powiatowym miasteczku i na naradach najzwyczajniej w świecie nie rozumiał,o czym się mówi. Efekt jest taki,że ja samotnie z mężem spędzam święta,a moje dzieci w Anglii. Uważam,że wyjazd z kraju świetnie wykształconych ludzi jest hańbą,a np. prezesem państwowej spółki budowlanej zostaje osoba z licencjatem od spraw kadr,ale chwaląca się rodzicami dyrektorami w czasach komuny i mająca dzieci z odpowiednimi tatusiami. Pan Jędrzejewski działa dla siebie,ma brata. Inna sytuacja. zwiń
Dziennikarz
Wigilijna opowieść Krzysztofa Jędrzejewskiego, jednego z najbogatszych Polaków, głównego udziałowca Grupy Kopex
http://www.forbes.pl/krzysztof-jedrzejewski-wywiad-czy-da-sie-robic-biznes-z-bogiem,artykuly,201298,1,1.html
W wieku 20 lat ciężko o dwa fakultety i studia doktoranckie xdddd