Oczywiście że tak, bardzo często jest to praktykowane.
Standardem to na szczęście nie jest ale często spotykam na weselu takie usadzenie gości.
Według mnie to dobry pomysł zwłaszcza na większe wesela. Byłam kiedyś na takim średnim, na którym każdy siadał, gdzie chciał, a były dwa długie stoły i efekt był taki, że jednej parze wypadło siedzieć osobno, bo weszli do sali na końcu, a miejsca były pozajmowane. Nikt się na początku nie chciał przesiąść tak, żeby ci ostatni mogli siedzieć razem, dopiero po czasochłonnych zabiegach państwa młodych udało się posadzić tę parę razem. Oczywiście ci, którzy musieli się przesiadać, byli niezadowoleni.
No to powiedz jak to robiłaś, jeśli ktoś chciał siedzieć obok jakiejś osoby, a było już zajęte miejsce, to co ?? Kazał mu się przesiąść ?? Głupoty opowiadasz, oczywiście, że karteczki z nazwiskami,pod warunkiem, że ustawienia są bardzo przemyślane.
to zasiądz przy tym wiejskim stole i żryj popijając bimbrem.
harmidru
Harmider to jest i to jeszcze większy bo każdy szuka swojego nazwiska.
tak, racja - tu nie ma reguły. Choć ja będąc na kilku weselach na ostrowieckich działkach jednak nie pamiętam żeby cokolwiek mi się podobało (jedzenie, siedzenie w ścisku na niewygodnych ławkach, obleśna sala,brak klimy, chmary komarów).
MamoMani Twoje teorie są śmieszne ;) Uważasz, że jak ktoś robi na działkach wesele to z automatu jest tam gorsze jedzenie? No to powiem Ci że jesteś w bardzo wielkim błędzie. Po najmniejsze linii oporu to jest właśnie zorganizowanie wesela w restauracji bo płacisz od osoby i na tym Twoja rola się kończy. Często za duże pieniądze jest mało jedzenia i jest ono nazwijmy rzecz po imieniu średnie. Organizując wesele w domu działkowym musisz wiele rzeczy zrobić samemu ale satysfakcja jest większa i dobrze się to później wspomina. Jeśli chodzi o jedzenie to na pewno za tą samą cenę może być więcej lepszego jadła i jeszcze zostanie. Nie masz więc racji takie wesele to gorszy poziom. Nie wspomnę już o tym, że na takich weselach panuje zupełnie inna atmosfera, taka prawdziwie weselna... Reasumując, jeśli ktoś chce mieć wesele w stylu "Ą" i"Ę", jedząc bułkę przez bibułkę to organizuje takie sztywne wesela w drogich restauracjach, dobiera do tego egzotyczne menu i usadza gości według własnego widzimisię. Cóż, niektórym takie imprezy się podobają, na tym przecież polega snobizm ;)