Do gościa 15:20 . Każdy ma jakieś doświadczenia z tego okresu. Ja mam również swoje doświadczenia. Pisałem o nich już kiedyś , nie bardzo chce mi się powtarzać ale spróbuję. Zacznę od tego że wiem iż była taka choroba jak covid . Sam to miałem i cała moja rodzina łącznie z seniorami w wieku powyżej 80. Jestem jednak przekonany że gdyby nie zmiana definicji odnośnie pandemii to nikt by tego za pandemię nie uznał bo choroba nie spełniała kryteriów pandemicznych według poprzedniej definicji. Zatem albo ktoś zmienił tę definicję bo był jasnowidzem albo było to dokładne przygotowane aby po pierwsze zarobić dużo kasy, po drugie wywołać efekt psychologiczny na skalę światową, po trzecie aby zdestabilizować gospodarkę na świecie , wywołać kryzys który ma przykryć piramidę finansową, wdrożyć nowe technologie na użytek przyszłego globalnego państwa totalitarnego. zresztą wszystkie te etapy są cały czas realizowane w sposób drastyczny bądż łagodny (małymi kroczkami) . Jeśli naprawdę ktoś tego nie widzi po tym ostatnim okresie to nie wiem co jeszcze może przekonać takie osoby. Ten proces trwa już od bardzo dawna ale ostatnio bardzo przyśpieszył więc naprawdę trudno tego nie zauważyć. Rozumiem że ciężko Ci się chorowało i masz traumę z tamtego okresu i podchodzisz do tego tematu z takim właśnie nastawieniem. Dlatego naprawdę rozumiem Cię. Ale nie jesteś pępkiem świata. W tej chwili na oczach naszych dokonuję się kolosalne zmiany . Na "poligonie doświadczalnym" na Ukrainie ginie z jednej i drugiej strony ogromna ilość młodych ludzi . Pewnie też chcieliby żyć . Jednak ktoś ich spycha do dołu z wapnem (utylizuje) i kogo to obchodzi ? Przez dwa lata produkował się sztab lekarzy celebrytów teraz odgrzebali generałów celebrytów na emeryturach i show trwa dla gawiedzi , W międzyczasie jakiś meczyk , Eurowizja bo lud igrzysk potrzebuje a "pionki" jak ginęli tak giną a jakie "fajne" filmiki z dronów można sobie zobaczyć na yout.. . Takie reality show. Społeczeństwo jest juz tak wyprane że można z nim zrobić wszystko. Są jeszcze niedobitki i mam nadzieję że tak jak zwid napisał "kropla drąży skałę" że może jednak uda się ten proces zatrzymać . Jeśli nie to biada naszym dzieciom i wnukom. A teraz drogi gościu z 15:20 trochę o sobie i moim doświadczeniu tej śmiertelnej choroby Ci na piszę. Chorowałem na to z tą słynną pierwszą falą . Nie było to może przyjemne doznanie ale też dramatu nie było. Od razu wiedziałem co mam. Miałem 40 st temp i wszystkie objawy. Na szczęście jestem astmatykiem . Mam przy sobie zawsze budesonide . Nie byłem u żadnego lekarza bo to było niemożliwe w tamtym okresie. Nie testowałem się , Nie ma mnie w żadnym systemie. Nie miałem wymazów . Żyję a z tego okresu została mi tylko pamiątka. Wcześnie cierpiałem na ból kolan. Bardzo dotkliwy. Teraz wszystko minęło. Wraz ze mną chorowała żona , dzieci miały znikome dolegliwości lub wcale. 80 letnie dziadki przeszły tę śmiertelną chorobę bez żadnej pomocy lekarskiej a przeciwciała mają do dnia dzisiejszego. Sprawdzone bo byli bardzo "zachęcani do szczepień" przez swoich lekarzy , znajomych. Zrobili badania na przeciwciała . Jedna z osób w mojej rodzinie zachorowała ciężej . Potrzebny był koncentrator z tlenem i leki. Niestety nikt nie chciał człowieka przyjąć . "Proszę zostać w domu" nie przychodzić jak się pogorszy dzwonić na pogotowie i do szpitala. Na szczęście nie pojechał do szpitala. Chodziłem go nacierać i oklepywać i podawałem leki wziewne. Wszystko robiłem bez pampersa na twarzy. Było to dla niego niezwykle istotne bo nie czuł sie jak trendowaty. Wyszedł z tego śmiga jak sarenka. Sam stwierdził że po tym jak mu pomogła służba zdrowia nikt nigdy nie zmusi go do szprycy. Nie wszyscy jednak mieli takie szczęście . Mój brat cioteczny (w podeszłym wieku) zaraził się... i nawet nie chorował poważnie ale był strasznie spanikowany (od samego początku tej sranndemii). Chciał koniecznie do szpitala . Trafił. Nistety juz go nie ma. Mój sąsiad (i bardzo dobry znajomy od najmłodszych lat) , trafił również do szpitala (nie do Ostrowieckiego) . Zawsze miał problem z płucami , był schorowany . Żyje ale to co mi opowiedział o tym szpitalu ... Wyszedł z nerwicą lękową. Nie chodzi do dzisiaj bo mu zostały takie przykurcze od przymusowego leżenia we własnych odchodach. Nie wiem gdzie ty byłeś na leczeniu gościu z 15:20 ale miałes dużo szczęścia. Znam wiele takich przypadków (z własnego doświadczenia) które naprawdę pozwoliły mi wyrobić sobie zdanie w tym temacie. I jeśli twierdzisz że miałeś w rodzinie przypadki że ktoś zmarł na covid to jest mi przykro z tego powodu ale ja w swojej rodzinie miałem osoby które zmarły na grypę i powikłania po niej , na zawał , na raka. Niestety przez dwa lata te schorzenia nie istniały. Liczyło sie tylko wywołanie powszechnego lęku , donosicielstwo , napuszczanie jednych na drugich kneblowanie ust tym co się z tym nie zgadzali np też niektórym lekarzom, robienie z ludzi szurów , foliarzy ... Jak widać echo niesie się do dzisiaj. Możesz mieć inne zdanie gościu ale obserwuj to co się będzie dalej działo bo to nie koniec... "Zabawa" się dopiero zaczyna. Miłych snów.
Tak właśnie było. Nie mieliśmy dostępu do lekarza, wiele ludzi zmarło z tego powodu. Zamknięcie ludzi w domu u wielu wywołało depresję, szczególnie u ludzi młodych.
Faktem jest , że dużo ludzi umiera i to w sile wieku
Nagle
Zbyt dużo żeby nie przyjąć może punktu widzenia foliarzy , że to skutek szczepionek
„Przestępca”: poufne dokumenty UE ujawniają tysiące zgonów w wyniku zastrzyków firmy Pfizer-BioNTech
„Poufne” dokumenty ujawnione przez BioNTech Europejskiej Agencji Leków ujawniają dziesiątki tysięcy poważnych zdarzeń niepożądanych i tysiące zgonów wśród osób, które otrzymały szczepionkę Pfizer-BioNTech mRNA COVID-19 w okresie, w którym twórcy szczepionek twierdzili, że nie widzieli „poufnych” sygnały bezpieczeństwa”.
https://childrenshealthdefense.org/defender/confidential-eu-documents-deaths-pfizer-biontech-shots/
Michaela Yeadona pewnie dobrze znacie, bo sporo wywiadów dawaliśmy z nim, jak jechał z tematem na poczatku plandemii.
Sam go obserwowałem długo i wiem, że to bardzo mądry człowiek...
Dziś wręcz dramatycznie mówi co na filmie.
Nigdy nie widziałem go tak wkurzonego jak tu.
Tytuł oryginalny:
"...Michael Yeadon..."Odmawiajcie identyfikacji cyfrowej"..."
https://fb.watch/lpjIUjB4F-/
Strategia dla szczepień 2030
- czyli wagonik się rozpędza
https://annachrolowska.substack.com/p/strategia-dla-szczepien-2030
Zwid czy masz misję do wykonania?
Czy chcesz otworzyć ludziom oczy na Nowy Świat, który nam szykują?
Misja, pewnie.
Wkleja bez czytania, a potem opowiada, że się zgadza ze wszystkim.
Nie wiem czy misja. To źle że sie dziele z zainteresowanymi tym co znajdę? No bo chyba jacyś zainteresowani są skoro już prawie 60 k wyświetleń ?
1000 twoich postów i cały czas podbijasz to ludzie klikają z ciekawości, a tam...
Już ci udowodniłem że WHO zmieniło definicje, to zmienilleś temat na Rosje.
andemia H1N1 (świńskiej grypy) została ogłoszona przez WHO 11 czerwca 2009 roku. Tuż przedtem doszło do wymownych zmian. W maju 2009 roku strona internetowa WHO została skorygowana (rzekomo w wyniku zapytania reportera CNN). Po korekcie z definicji pandemii zniknęło sformułowanie „z ogromną liczbą zgonów i zachorowań”. Kilka miesięcy później, sens tej zmiany zaczęły kwestionować przede wszystkim państwa europejskie, powstały kontrowersje.
Po 1. Nie wszyscy
Po 2. ty nie wiedziałeś
Po 3. Warto ludziom od czasu do czasu przypomnieć. To bardzo ważnr żeby jak najwięcej ludzi wiedziało jak nas ta mafijna prywatna organizacja oszukuje a poliński nierząd im bije brawo.
Dlaczego ludzie nie widzą zagrożeń, które Ty dostrzegasz?
Maja wizjeTVP / TVN?
Rzeczywiste problemy i decyzje tam są nieobecne?
Niebiańska Jerozolima się wyludnia. Czyli wszystko zgodni z planem.