Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

Wątek dla zwid-19

Ilość postów: 4153 | Odsłon: 454434 | Najnowszy post | Post rozpoczynający
      • ⓘ

        Odp.: Wątek dla zwid-19

        Anachronizm to przypisywanie osobie, wydarzeniu lub zjawisku cech, pojęć albo poglądów, które powstały dopiero później, w innej epoce — np. nazywanie Elżbiety Heweliusz feministką w dzisiejszym znaczeniu tego słowa byłoby anachronizmem.

        pomoc administracyjna - praca http://www.ostrowiecnr1.pl/forum/watek/pomoc-administracyjna-praca/

        Na stanowisku pomocy administracyjnej w jednostkach administracji publicznej wymagania kwalifikacyjne są co do zasady niższe niż na stanowiskach urzędniczych. W praktyce bardzo często wystarczające jest wykształcenie średnie, podstawowa znajomość obsługi komputera i pakietów biurowych, umiejętność organizacji pracy, komunikatywność, kultura obsługi interesantów, dokładność, odpowiedzialność oraz umiejętność prowadzenia i porządkowania dokumentacji.

        W zależności od charakteru jednostki i zakresu powierzonych obowiązków pracodawca może również wymagać doświadczenia w pracy biurowej, podstawowej znajomości przepisów prawa regulujących funkcjonowanie administracji publicznej, umiejętności redagowania pism urzędowych, a także znajomości systemów kancelaryjnych lub elektronicznego obiegu dokumentów.

        Należy jednak wyraźnie odróżnić stanowisko pomocy administracyjnej od stanowiska urzędniczego. W szczególności w jednostkach samorządu terytorialnego stanowiska urzędnicze podlegają przepisom ustawy o pracownikach samorządowych i wiążą się z ustawowo określonymi wymaganiami dotyczącymi m.in. kwalifikacji, przebiegu naboru oraz – w przypadku części stanowisk – odpowiedniego doświadczenia zawodowego.

        Stanowisko pomocy administracyjnej ma natomiast charakter pomocniczy lub obsługowy i co do zasady nie jest stanowiskiem urzędniczym w rozumieniu obowiązujących przepisów. Oznacza to, że w wielu przypadkach wykształcenie średnie oraz spełnienie podstawowych wymagań formalnych jest wystarczające do ubiegania się o zatrudnienie, przy czym w procesie rekrutacji istotne znaczenie mają również cechy takie jak rzetelność, sumienność, dyspozycyjność, umiejętność organizacji pracy oraz kultura osobista.

        Odmiennie przedstawia się sytuacja w przypadku stanowisk kierowniczych oraz stanowisk urzędniczych, gdzie wymagania kwalifikacyjne są z reguły znacznie wyższe i obejmują odpowiednie wykształcenie, doświadczenie zawodowe, znajomość przepisów prawa oraz kompetencje związane z wykonywaniem zadań administracji publicznej i zarządzaniem personelem.

        Powyższe zasady znajdują zastosowanie zarówno w administracji samorządowej, obejmującej m.in. urzędy gmin, urzędy miast, starostwa powiatowe, urzędy marszałkowskie, miejskie i gminne ośrodki pomocy społecznej (MOPS, GOPS), powiatowe centra pomocy rodzinie (PCPR), centra usług społecznych (CUS), domy pomocy społecznej (DPS), środowiskowe domy samopomocy (ŚDS), powiatowe urzędy pracy (PUP), szkoły, przedszkola, biblioteki publiczne, domy i centra kultury, ośrodki sportu i rekreacji (OSiR), zarządy dróg oraz inne samorządowe jednostki organizacyjne, jak i w administracji rządowej, do której należą m.in. urzędy wojewódzkie, urzędy skarbowe, izby administracji skarbowej, urzędy celno-skarbowe, kuratoria oświaty, wojewódzkie i powiatowe inspektoraty nadzoru budowlanego, wojewódzkie i powiatowe stacje sanitarno-epidemiologiczne, wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska, wojewódzkie inspektoraty transportu drogowego, wojewódzkie inspektoraty farmaceutyczne, inspekcje weterynaryjne, urzędy statystyczne, oddziały Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, regionalne dyrekcje ochrony środowiska, komendy Policji, komendy Państwowej Straży Pożarnej, placówki Straży Granicznej oraz inne państwowe jednostki organizacyjne wykonujące zadania administracji rządowej.

        Należy przy tym podkreślić, że urząd wojewódzki nie jest jednostką samorządu terytorialnego, lecz urzędem administracji rządowej, stanowiącym aparat pomocniczy wojewody – przedstawiciela Rady Ministrów w województwie.

        ---

        W tym kontekście trudno nie odnieść się do sytuacji zgłaszanej przez mieszkańców Ostrowca Świętokrzyskiego, dotyczącej jednej z miejskich jednostek organizacyjnych, gdzie petenci mają być informowani, że jednostka nie dysponuje odpowiednim formularzem lub wzorem pisma umożliwiającym złożenie określonego wniosku bądź oświadczenia. Tego rodzaju wyjaśnienia mogą budzić uzasadnione wątpliwości, ponieważ nawet od osób zatrudnionych na stanowiskach pomocy administracyjnej oczekuje się co najmniej wykształcenia średniego, podstawowej znajomości obsługi komputera oraz umiejętności korzystania z edytorów tekstu i sporządzania dokumentów urzędowych. Opracowanie prostego formularza, wzoru wniosku lub oświadczenia nie wymaga zaawansowanych kompetencji informatycznych ani specjalistycznego oprogramowania, lecz stanowi element podstawowych umiejętności organizacyjnych i biurowych, które są powszechnie wymagane od pracowników administracji publicznej. Z perspektywy standardów prawidłowej administracji zapewnienie obywatelowi możliwości skutecznego wniesienia pisma lub złożenia oświadczenia powinno stanowić element rzetelnej i sprawnej obsługi, zgodnej z zasadą służebnej roli administracji publicznej wobec obywatela.

        ---

        Na zakończenie można z lekkim uśmiechem stwierdzić, że powiedzenie „Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera” nie powinno stanowić motta administracji publicznej. W tej sferze sama chęć nie zastąpi wiedzy, kwalifikacji i podstawowych umiejętności biurowych, których oczekuje się nawet od osób zatrudnionych na stanowiskach pomocniczych. Obywatel ma bowiem prawo oczekiwać nie tylko życzliwości, ale przede wszystkim profesjonalnej i kompetentnej obsługi.

        ---

        A jakie miała wykształcenie? Czy można powiedzieć z pewnym przymrużeniem oka lub bez przymróżenia, że pełniła swego rodzaju rolę pomocy administracyjnej na służbie u swojego męża Jana?

        Tak, ale z ważnym zastrzeżeniem: nie znamy dokładnie programu jej edukacji ani szkoły, którą ukończyła. Źródła zgodnie wskazują jednak, że Elżbieta Koopman Heweliusz była jak na XVII wiek bardzo dobrze wykształcona: znała łacinę i angielski, miała wiedzę matematyczną, interesowała się astronomią i potrafiła wykonywać obliczenia. Muzeum w Wilanowie podkreśla również jej znajomość nauki, literatury i sztuki.

        https://skhep.wilanow-palac.pl/pasaz-wiedzy/sylwetka-elzbiety-koopman-heweliusz

        https://gdansk.gedanopedia.pl/gdansk/?title=KOOPMAN-HEWELIUSZ_KATHERINA_ELISABETH

        Czy można powiedzieć, że była „pomocą administracyjną na służbie u męża”? **Raczej nie – byłoby to mocno krzywdzące uproszczenie. Owszem, zajmowała się domem i sprawami gospodarstwa, ale w obserwatorium była rzeczywistą współpracowniczką naukową: prowadziła obserwacje, posługiwała się instrumentami astronomicznymi i pomagała przy obliczeniach. Sam Heweliusz określał ją jako cenną współpracowniczkę i bardzo dokładną obserwatorkę.

        https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0160932799012636

        https://mathshistory.st-andrews.ac.uk/BEA/hevelius_koopman_bea.pdf

        Jeżeli jednak chcesz ująć to z lekkim przymrużeniem oka, można napisać:

        „Elżbieta była trochę żoną, trochę menedżerką domowego interesu, a przede wszystkim – jak na XVII wiek – pełnoprawną współpracowniczką naukową Heweliusza. Nazwanie jej jedynie ‘pomocą administracyjną męża’ zdecydowanie nie oddaje jej roli.”

        Co ciekawe, badacze historii nauki zwracają uwagę, że ówczesna **„żona rzemieślnika lub uczonego” często pełniła znacznie szerszą funkcję niż współczesna asystentka** – uczestniczyła w prowadzeniu gospodarstwa, warsztatu czy przedsięwzięcia zawodowego męża. W przypadku Elżbiety dochodziła do tego konkretna praca astronomiczna.

        https://www.cambridge.org/core/services/aop-cambridge-core/content/view/993F6B678A230477E288A9708F80DE21/9781139054010c7_p192-205_CBO.pdf/women_of_natural_knowledge.pdf

        Gość_zwid-19
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 4259
      ⓘ

      Odp.: Wątek dla zwid-19

      A może wersja Mniej niż zero? Mniej niż zero https://youtu.be/GPzU7r46Zx4

      „Generator Rozwoju dla Ostrowca Świętokrzyskiego" (GROŚ), który ma poprawić jakość życia mieszkańców oraz wprowadzić miasto na wyższy poziom biurokratycznej abstrakcji :)

      Oto satyra podszyta fikcją literacką, bez odniesień do realnych osób, miejsc czy wydarzeń. Przenosimy akcję w czasy... neolitycznych reformatorów, gdzie garnki lepiło się z gliny, a rozwój mierzyło liczbą jaskiniowych konferencji:

      ## „Cztery filary, czyli... stół z powyłamywanymi nogami (wersja neolityczna)”

      Fikcja literacka. Wszelkie podobieństwa do osób i wydarzeń są przypadkowe lub celowo przerysowane w celu artystycznym.

      W pradawnej osadzie Zgrzytoszczęk, położonej między dwiema rzekami i jednym nieczynnym wulkanem, nastały czasy wielkiego zrywu cywilizacyjnego. Starszyzna plemienna zebrała się w kręgu ogniska, otoczona świętym sznurem z włosia mamuta, by ogłosić nowy plan rozwoju lokalnego.

      Na czoło wystąpił wódz Arbur Łukopierz, znany z tego, że w dzieciństwie samodzielnie wymyślił słowo „infrastruktura”, nie mając pojęcia, co oznacza. Towarzyszył mu doradca rozwoju strategicznego – młody, ambitny Dymonik Smalny – oraz dwójka zastępców: Krzakoł Krzemieński i Kataszna Piętoskóra, mistrzyni ceremonii i koordynatorka festynów.

      – Oto nasz Wielki Generator Dobrobytu Osadowego (WGDO) ! – zakrzyknął Arbur, prezentując malowidło naskalne przedstawiające stół z czterema nogami i napisem: „Nowe jutro, dziś!”

      Cztery filary – cztery wizje lepszego życia dla ludu Zgrzytoszczęk.

      ---

      ### Filar pierwszy: Kamieniołom Nadziei

      Wódz ogłosił utworzenie Zakładu Pracy Chronionej dla osadników, którzy stracili palce przy łupaniu krzemienia. Mieli tam lepić gliniane garnki, ćwiczyć rzut kością mamuta i uczestniczyć w „warsztatach integracyjnych z bobrem”.

      Problem pojawił się już pierwszego dnia – nikt nie przysłał gliny. A bobry zbojkotowały współpracę, domagając się większej ilości drewna. Ale wódz podkreślał:

      – Ważne, że garncarze mają miejsce! A że nie ma garnków? Przecież nie o produkty chodzi, tylko o społeczny klimat !

      ---

      ### Filar drugi: Inkubator Dymnych Pomysłów

      Drugi filar to Gaj Przedsiębiorczości, gdzie młodzi neolityczni innowatorzy mieli rozwijać swoje startupy – np. „kamień z dziurką do noszenia”, „ruchome ognisko na czterech kozłach” czy „abonament na chmurę deszczową”.

      Siedziba Inkubatora mieściła się w pustym szałasie z miękką trawą. Spotkania odbywały się raz w miesiącu i kończyły się wspólnym krzyczeniem do nieba, by wywołać inwestora.

      Jeden z mieszkańców, Gżdacz Małopyski, zapytał:

      – A kto te pomysły kupi?

      Na co Dymonik Smalny odparł:

      – Rynek sam się wygeneruje. Musimy tylko uwierzyć. I spisać projekt we wnioskach do Klanu Szwajcarów.

      ---

      ### Filar trzeci: Krąg Aktywności Osadowej

      Trzeci filar miał aktywizować mieszkańców. Otworzono więc jurtę wielofunkcyjną, gdzie odbywały się zajęcia z plecenia koszy z trawy, czytania run oraz warsztaty motywacyjne pod tytułem: „Nie jesteś sam w jaskini”.

      Zainteresowanie było umiarkowane. Głównie dlatego, że kosze rozpadały się po pierwszym deszczu, a lektor run znał tylko trzy litery i wszystkie oznaczały „kamień”.

      ---

      ### Filar czwarty: Święte Doły Segregacji

      Najbardziej dumnym projektem były podziemne doły do sortowania odpadów . Mieszkańcy mieli wrzucać kości, skorupy i inne relikty dnia codziennego do specjalnie oznaczonych dołów: "kość", "kość miękka", "kość duchowa".

      Problem w tym, że nikt nie rozumiał zasad sortowania. Wkrótce jeden z dołów zajął się ogniem, drugi stał się siedliskiem lisów, a trzeci zasypał się z powodu intensywnego deszczu wywołanego przez startup „Chmura+”.

      ---

      ### Kulminacja: Stół Pękniętej Obietnicy

      Podczas uroczystej narady starszyzny, na którą przybyli nawet goście z sąsiedniego klanu Wąsaczów, wniesiono na środek jaskini symboliczny stół – z czterema nogami reprezentującymi cztery filary.

      Wódz Arbur usiadł uroczyście. I wtedy – TRZASK!

      Jedna noga się złamała. Potem druga. Trzecia odpadła z hukiem, a czwarta… zniknęła. Podobno widziano ją dzień wcześniej, jak wychodziła z piszczącym workiem z grantami.

      W ciszy, jaka zapadła, najmłodszy uczestnik ceremonii, mały Grotko z rodu Patrz-Mniej, zapytał:

      – Proszę wodza, a może filary najpierw trzeba zbudować, zanim się je narysuje?

      ---

      ### Morał neolityczny:

      Nie wszystko, co ma cztery nogi, trzyma się kupy.

      Nie wszystko, co nazwiesz „filarem”, wytrzyma ciężar rzeczywistości.

      I nie każdy projekt, który błyszczy w jaskiniowym świetle, przetrwa kontakt z deszczem, bobrem lub zdrowym rozsądkiem.

      ---

      Chcesz ilustrację do tej historii — np. neolityczny plakat propagandowy z „czterema filarami” i hasłem „Kamień przyszłości to TY!” ? Chętnie zrobię!

      ---

      Przybij Piątkę z Trzaskiem https://www.facebook.com/reel/2473843439627395

      Przybij Piątkę z Trzaskiem, a w zamian dostaniesz wafelka Prince Polo i słoik ogórków.

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 4261
      ⓘ

      Odp.: Wątek dla zwid-19

      Matka wie, że ćpiesz? https://www.youtube.com/watch?v=oF9WNq07Vow https://www.cda.pl/video/265482b

      Odp.: Krzysztof Ołownia i Jarosław Rusiecki zawiadamiają prokuraturę

      Program nosi nazwę Centrum profilaktyczno–edukacyjne „Bez Napięcia”. Jest ono prowadzone w strukturach Centrum Rozwoju Lokalnego (CRL) (które blisko współpracuje z samorządami oraz lokalnymi instytucjami, takimi jak Agencja Rozwoju Lokalnego).

      https://crl.ostrowiec.pl/edukacja/centrum-profilaktyczno-edukacyjne-bez-napiecia/

      ### Na czym to polega?

      Głównym celem centrum jest profilaktyka oraz edukacja dzieci, młodzieży, a także rodziców i nauczycieli. Działania te obejmują:

      * Prowadzenie warsztatów profilaktycznych i wychowawczych dla uczniów.

      * Współpracę ze szkołami, pedagogami i wychowawcami w celu reagowania na problemy wychowawcze oraz przeciwdziałania uzależnieniom (zarówno substancjom psychoaktywnym, jak i uzależnieniom behawioralnym, np. od internetu czy gier komputerowych).

      * Organizowanie spotkań edukacyjnych, warsztatów dla kadr pedagogicznych oraz konkursów promowanych pod kątem zdrowego i bezpiecznego stylu życia.

      ### Finansowanie i koszty

      Działania tego typu w ramach lokalnych ośrodków są zazwyczaj powiązane z realizacją samorządowych dokumentów strategicznych, takich jak *Gminny Program Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii*. Oznacza to, że inicjatywy te są najczęściej finansowane ze środków publicznych pochodzących z budżetu gminy (z opłat za tzw. koncesje alkoholowe, czyli tzw. kapslowego) oraz ze środków pozyskiwanych przez organizacje pozarządowe i fundacje.

      https://home.agh.edu.pl/~kakol/efizyka/w25/extra25a.html

      Szczegółowe, roczne koszty funkcjonowania konkretnego ośrodka lub pojedynczego programu zależą od obowiązujących w danym roku uchwał budżetowych samorządu oraz liczby realizowanych godzin warsztatów i projektów. Oficjalne kwoty wydatkowane na ten cel w poszczególnych latach można znaleźć w Biuletynie Informacji Publicznej (BIP) właściwego urzędu miasta/gminy w sprawozdaniach z realizacji programów profilaktycznych.

      Odpowiedź trochę z halucynacją AI, ale w zasadzie wszystko się zgadza :)

      A z drugiej strony CRL pod wodzą obecnego dyrektora promowało zawód gracza komputerowego :D

      Jak to wplynie na rozwoj Ostrowca?

      - Prowadzę jednoosobową działalność gospodarczą.

      - Jaką?

      - Gram w gry komputerowe :D

      CRL przez wszystkie lata swojej działalności wygenerowało już prawie kilkanaście milionów złotych strat - nie licząc milionowych strat wygenerowanych przez ARL! Mieszkańcy zostali BEZCZELNIE okłamani przez władze miasta! Pokrycie strat z zysków lat przyszłych nie nastąpiło! Tym miastem rządzą ludzie bez honoru i wstydu!

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • ⓘ

        Odp.: Wątek dla zwid-19

        jakiś debil się podłączył do mojego wątku. ci ci debilu to daje ?

        Gość_zwid - 19
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 4263
      ⓘ

      Odp.: Wątek dla zwid-19

      Odp.: Co to za cudo stoi przy kinie | Angielskie "tribute" to po polsku "hołd" - hołd dla Jana Heweliusza. Trybut - to zapożyczenie z angielskiego, tak samo jak słowo "hejt". Polacy nie gęsi (łaciński), a swój język (polski) mają. Jesli ktoś uważa się za głupią gęś, używa takich słów jak hejt, trybut itp. zapozyczeń z angielskiego, mimo że są doskonałe polskie słowa, no ale widocznie nie każdy zna dobrze język polski :)

      Admin i tak wszystko co merytoryczne pokasuje z wątków...

      Prof. Dorota Folga-Januszewska z wykształcenia jest historykiem sztuki, muzeologiem i krytykiem. Ukończyła studia z historii sztuki na Uniwersytecie Warszawskim (w latach 1975–1979), tam również uzyskała stopień doktora oraz habilitację w dziedzinie nauk humanistycznych.

      Jeśli chodzi o inne kuratorki – w kontekście samej wystawy „Księżyc i Tarcza Sobieskiego. Heveliana dawne i sztuka współczesna”, na której zaprezentowano instalację „Kosmos”, główną kuratorką ekspozycji była właśnie prof. Dorota Folga-Januszewska. Wspominana jest autorka samej instalacji, artystka malarka Beata Konarska).

      Pozostałe osoby wymienione przy organizacji i oprawie wystawy to specjaliści z zakresu historii sztuki, muzealnictwa, architektury wnętrz oraz grafiki użytkowej:

      * Aleksandra Głowacz (kuratorka organizacyjna) – z wykształcenia jest historykiem sztuki (ukończyła Instytut Historii Sztuki Uniwersytetu Warszawskiego oraz podyplomowe studia muzealnicze), na co dzień pracująca jako edukatorka i muzealnik.

      * Marta Gołąbek (kuratorka organizacyjna) – z wykształcenia jest historykiem sztuki (absolwentka Instytutu Historii Sztuki UW, uzyskała również tytuł doktora).

      * dr hab. Barbara Kowalewska (autorka scenografii i aranżacji) – ukończyła Wydział Architektury Wnętrz Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, specjalizuje się w projektowaniu wnętrz i wystawiennictwie.

      * prof. Lech Majewski (autor identyfikacji wizualnej i katalogu) – jest absolwentem Wydziału Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie (dyplom w słynnej pracowni plakatu prof. Henryka Tomaszewskiego), profesor sztuk plastycznych, grafik i plakacista.

      ### Fizyka i astronomia kontra hutnictwo i metalurgia

      Taka instalacja – czyli ruchoma forma kinetyczna z lakierowanej blachy napędzana siłą wiatru, nawiązująca do historycznych przyrządów astronomicznych Jana Heweliusza oraz pojęć kosmologicznych – zdecydowanie bardziej nadaje się na zajęcia z fizyki i astronomii (lub edukację kulturalno-artystyczną).

      Może służyć jako świetny punkt wyjścia do rozmowy o:

      * Mechanice płynów i oddziaływaniu siły wiatru na obiekty w przestrzeni publicznej (fizyka),

      * Instrumentach dawnych astronomów i historycznych mapach nieba (astronomia),

      * Relacji dzieła sztuki z naturą i otoczeniem (estetka).

      Dla studentów hutnictwa i metalurgii materiał ten miałby ograniczoną wartość dydaktyczną – chyba że w bardzo wąskim kontekście technologicznym, np. jako przykład wykorzystania i obróbki blachy lakierowanej, jednak sam sens i przesłanie obiektu są całkowicie odległe od procesów metalurgicznych. Gość Dziś, 08:37

      W ostrowieckich i kieleckich mediach nie ma żadnych informacji ani opinii wskazujących na to, że instalacja „Kosmos. Tribute to Heweliusz” (bądź jej wcześniejsze wersje) została zatwierdzona przez jakikolwiek wydział edukacji do zajęć z hutnictwa. https://www.lokalnatelewizja.pl/artykul/33649,kinetyczna-rzezba-zdobi-park-miejski

      W rzeczywistości rzeźba autorstwa Beaty Konarskiej została odsłonięta we wrześniu 2026 roku na Skwerze Praw Kobiet (tu obok Centrum Tradycji Hutnictwa i Parku Miejskiego w Ostrowcu Świętokrzyskim) w ramach projektu kulturalno-edukacyjnego. Powstała ona z inicjatywy Biura Wystaw Artystycznych (BWA) w Ostrowcu Świętokrzyskim i jest powiązana z dziedzictwem astronoma Jana Heweliusza oraz sztuką współczesną, a nie z procesami metalurgicznymi czy programami nauczania hutnictwa. Towarzyszące jej warsztaty mają charakter edukacyjno-artystyczny i łączą motywy astronomiczne ze sztuką, a nie technologią hutniczą.

      https://radioostrowiec.pl/2026/09/08/skwer-praw-kobiet-w-ostrowcu-ozdobila-nowa-rzezba-to-trybut-dla-jana-heweliusza-i-jego-zony/ https://um.ostrowiec.pl/kalendarz-wydarzen/

      Tak — są w Polsce udokumentowane i prawomocnie zakończone sprawy, w których policjant, prokurator albo sędzia zostali uznani przez sąd za winnych przestępstwa lub przekroczenia uprawnień. Przykłady:

      - 2011–2013, Warszawa – policjant Karol C.: podczas Marszu Niepodległości pobił demonstranta, uderzał go, kopał i użył gazu; został prawomocnie skazany za przekroczenie uprawnień i naruszenie nietykalności na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu oraz 8-letni zakaz wykonywania zawodu.

      https://wiadomosci.wp.pl/policjant-ktory-pobil-demonstranta-11-listopada-prawomocnie-skazany-6031373054595713a

      https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/428201,policjant-skazany-za-pobicie-demonstranta-w-swieto-niepodleglosci.html

      - 2016–2023, Wrocław – czterej policjanci w sprawie Igora Stachowiaka: sądy uznały ich prawomocnie za winnych przekroczenia uprawnień i znęcania się nad zatrzymanym, m.in. poprzez nieproporcjonalne użycie paralizatora; Sąd Najwyższy w 2023 r. oddalił kasacje.

      https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C590186%2Cwroclaw-sad-utrzymal-wyroki-bezwzglednego-wiezienia-ws-smierci-igora

      https://www.pap.pl/aktualnosci/sprawa-igora-stachowiaka-sad-najwyzszy-zdecydowal

      - 1993–2002, Katowice – prokurator apelacyjny Jerzy Hop: wykorzystywał swoje stanowisko, pozyskując od przedsiębiorców pieniądze rzekomo na wyposażenie prokuratury, które trafiały do jego kieszeni; w 2013 r. prawomocnie skazano go na 8 lat więzienia.

      https://www.nowiny.pl/wiadomosci/90213-prokurator-hop-prawomocnie-skazany.html

      https://tvn24.pl/polska/byly-prokurator-skazany-jerzy-hop-trafi-za-kratki-ra314853-ls3428878

      - 2014, Nysa – sędzia Sądu Rejonowego Roman B.: spotykał się ze stroną prowadzonego postępowania, instruował ją, jak ma zeznawać, i obiecywał korzystne rozstrzygnięcie; w 2018 r. został prawomocnie skazany za przekroczenie uprawnień i nakłanianie do fałszywych zeznań.

      https://www.gov.pl/web/prokuratura-krajowa/sedzia-zostal-skazany-za-przekroczenie-uprawnien-i-naklanianie-do-skladania-falszywych-zeznan

      Prokuratura Krajowa – sprawa sędziego Romana B.

      To ważne rozróżnienie: nie każde błędne, niesprawiedliwe czy nawet uchylone orzeczenie sądu oznacza popełnienie przestępstwa przez sędziego; dlatego jako najmocniejsze przykłady warto podawać sprawy, w których odpowiedzialność karna została stwierdzona prawomocnym wyrokiem.

      Jak w polskim prawie karnym sklasyfikowane / zdefiniowane jest nieuprawnione ujawnienie danych personalnych internauty i czy w takim przypadku internauta może domagać się przed sądem zadość uczynienia?

      Tak, ale nie ma jednego przepisu karnego, który automatycznie penalizowałby każde ujawnienie danych internauty. W zależności od okoliczności może chodzić m.in. o art. 266 k.k. (bezprawne ujawnienie informacji uzyskanej w związku z funkcją lub pracą), art. 267 k.k. (bezprawne uzyskanie i ujawnienie informacji) albo art. 190a k.k., jeżeli ujawnienie danych jest elementem stalkingu lub prowadzi do istotnego naruszenia prywatności.

      https://eli.gov.pl/api/acts/DU/2024/17/text.html

      https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20250000383

      Niezależnie od odpowiedzialności karnej można dochodzić ochrony cywilnej — dane osobowe i prywatność mogą być chronionymi dobrami osobistymi na podstawie art. 23–24 k.c., a w razie naruszenia sąd może przyznać zadośćuczynienie na podstawie art. 448 k.c.; możliwe jest również dochodzenie odszkodowania, jeśli powstała szkoda majątkowa.

      Decyzje Prezesa UODO 13 września 2019 https://uodo.gov.pl/decyzje/ZKE.440.55.2019

      Jeżeli natomiast chodzi o ujawnienie danych internauty przez administratora portalu, dochodzą przepisy RODO, w tym art. 82 RODO; samo naruszenie RODO nie wystarcza jednak automatycznie do uzyskania odszkodowania — trzeba wykazać szkodę.

      Aktualności - UODO https://uodo.gov.pl/pl/138/3116

      Aktualny Kodeks karny – ISAP https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20250000383

      Np. pracodawca nie chce takiej osoby później zatrudnić itp. przypadki - wymyśl jakieś...

      Tak — chodzi o konkretne następstwa ujawnienia danych, które mogą stanowić szkodę lub krzywdę. Przykładowo:

      - pracodawca po ujawnieniu nazwiska i adresu internauty zapoznaje się z jego komentarzami i rezygnuje z zatrudnienia, mimo że kandydat spełniał wymagania;

      - osoba traci obecną pracę, bo pracodawca dowiaduje się o jej aktywności internetowej i uznaje ją za szkodliwą dla wizerunku firmy;

      - po ujawnieniu adresu zaczynają się telefony, wiadomości, wizyty lub groźby, co powoduje konieczność zmiany numeru telefonu albo miejsca zamieszkania;

      - ujawnienie danych prowadzi do nękania rodziny, kontaktowania się z małżonkiem czy pracodawcą i rozpowszechniania informacji o tej osobie;

      - przedsiębiorca lub freelancer traci klientów albo kontrakty, ponieważ jego dane zostały połączone z określonymi wypowiedziami internetowymi;

      - ujawnienie danych powoduje szkodę reputacyjną, np. pracodawca, kontrahenci lub środowisko zawodowe zaczynają postrzegać daną osobę negatywnie.

      W takim przypadku kluczowe byłoby wykazanie związku przyczynowego: nie samo „ujawniono moje dane”, lecz np. „ujawniono moje dane → pracodawca dowiedział się o mojej aktywności → z tego powodu odmówił zatrudnienia”. W zależności od okoliczności można wtedy rozważać zarówno ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie, jak i roszczenia odszkodowawcze.

      Odp.: Krzysztof Ołownia i Jarosław Rusiecki zawiadamiają prokuraturę

      Regionalne Centrum Naukowo-Technologiczne w Podzamczu k. Kielc posiada status podmiotu leczniczego.

      Kiedy były dyrektor RCNT odda te miliony złotych strat, które wygenerował? Podatnicy muszą ciężko pracować, żeby je pokryć! Do CBA czy do prokuratury się zgłasza nieprawidłowe oświadczenia majątkowe? Pan K. Ołownia wykazał w swoim oświadczeniu majątkowym, że w 2 miesiące zarobił w RCNT 16 milionów złotych. Nie wiem, jakim cudem Pan to zrobił, ale miejmy nadzieje, że odpowiednie służby szybko to wyjaśnią. Pan podobno ukończył studia MBA, tak? Trudno w to uwierzyć!

      Są dokumenty, które budzą zaufanie. I są takie, które budzą zdumienie, śmiech, a następnie niepokój. Oświadczenie majątkowe, w którym pojawia się zapis:

      „dochód (…) ok. 32 461 tys. zł za okres niecałych dwóch miesięcy”

      należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii.

      Bo oto, zgodnie z literalnym znaczeniem użytych jednostek, dowiadujemy się, że pełniący obowiązki dyrektora zarobił 32 miliony 461 tysięcy złotych w niespełna osiem tygodni. Daje to ponad 16 milionów złotych miesięcznie, czyli stawkę, przy której nawet prezesi globalnych korporacji mogliby poczuć zawodową zazdrość.

      Gość_zwid-19
      Zgłoś
      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 4265
      ⓘ

      Odp.: Wątek dla zwid-19

      Optymalizacja i kompresja danych polegają na tym, żeby przekazać tę samą informację możliwie sprawnie, bez zbędnego balastu — z komentarzami w internecie jest podobnie: jeśli po raz dziesiąty powtarzasz tę samą myśl, dorzucając kolejne dygresje, nie wzbogacasz dyskusji, tylko zwiększasz jej objętość i rozmywasz temat; czasem więc warto „skompresować dane”, czyli napisać jeden konkretny komentarz zamiast produkować cały strumień redundantnych powtórzeń.

      Optymalizacja i kompresja danych polegają na tym, żeby zredukować zbędną objętość bez utraty istotnej treści — dokładnie tej umiejętności brakuje niektórym komentującym, którzy jedną prostą myśl potrafią rozdmuchać do kilkunastu redundantnych wpisów, skutecznie „rozmywając wątek”; więc może zamiast walczyć z wyimaginowaną cenzurą, warto najpierw zastosować optymalizację własnego strumienia świadomości i sprawdzić, czy naprawdę każda jego kolejna kopia wnosi coś nowego do dyskusji.

      Odp.: Krzysztof Ołownia i Jarosław Rusiecki zawiadamiają prokuraturę

      I jeszcze my ściganie tych głupot finansujemy z podatków i tych wszystkich kar finansowych czyli legalnej kradzieży. Nie dość że zabierają na to to nas jeszcze ograniczają paragrafami i nowymi ustawami co wymyślają. A jechać na starych i dożywotni ban na dietę za wymyślanie durnych ustaw powinien być. Gość, 13:57

      Chcesz się bawić w cenzora? Wszystko bzdurą, tak? Co jest bzdurą to jest a co nie jest to nie jest i nie każda bzdura oznacza naruszenie prawa! Opowiadanie kawałów bez sensu nie narusza prawa. Pod pretekstem usuwania bzdur można blokować normalną debatę publiczną!

      Ale co nazywasz hejtem czyli nienawiścią (nienawistnymi komentarzami)? Trzymaj się tematu wątku, bo raczej nikt nie ma ochoty czytać Twojego redundantnego strumienia świadomości metarializującego sie w postaci nadmiarowej ilości komentarzy (powtarzających sie redundantnych komentarzy). Poczytaj o tym co to jest optymalizacja. To że coś tam Ci dolega nie musi wykluczać tego, że świadomie trollujesz i "rozmydlasz wątek"! Powiedz tak uczciwie, albo lepiej nie :)

      Jesli ktoś uważa, że sam pisze bzdury w internecie, to może nich pójdzie po rozum do głowy i przestanie to robić - a nie że "ja sobie pisze bzdury i prosze mnie nie zgłąszać na policje tylko kasować". ja jak cos pisze to zdania nie zmieniam i życze sobie, żeby nie było usuwane! ]

      Powiedziałeś(-aś): Czy policjant albo prokurator czy nawet sąd może łamać prawo? Nie może. A co jesśli to robi poprzez choćby przekroczenie urawnień? Jak z tym walczyćw spsób demokratyczny i pokojowy?

      ChatGPT powiedział: Tak — policjant, prokurator, a nawet sędzia może naruszyć prawo, choć oczywiście nie ma do tego prawa; samo przekroczenie uprawnień nie czyni działania legalnym tylko dlatego, że pochodzi ono od funkcjonariusza lub organu państwa.

      W państwie demokratycznym odpowiedzią nie powinno być obchodzenie prawa czy przemoc, lecz korzystanie z procedur kontroli władzy: odwołań i zażaleń, skarg na czynności policji lub prokuratury, zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, gdy istnieją ku temu podstawy, kontroli sądowej, skargi konstytucyjnej w odpowiednich przypadkach, a także kontroli społecznej poprzez media, organizacje obywatelskie i pokojowe zgromadzenia. Kluczowe jest dokumentowanie konkretnych działań, podstaw prawnych i dowodów, zamiast formułowania ogólnych zarzutów wobec całych grup zawodowych. Jeśli podasz konkretną sytuację — np. przekroczenie uprawnień przez policjanta, prokuratora albo sędziego — mogę wskazać legalną, demokratyczną ścieżkę działania krok po kroku.

      Historycznie funkcjonował skrót „CHUJ” od „Chór Uniwersytetu Jagiellońskiego”, a konkretnie od nazwy „Chór Uniwersytetu Jagiellońskiego – Camerata Iuvenis”. Potwierdza to m.in. strona Fundacji Maximum. https://www.fundacjamaximum.kylos.pl/wp/?page_id=31 Obecnie oficjalna nazwa chóru UJ jest inna — Chór Akademicki UJ Camerata Jagellonica. O nas - Chór Akademicki - Chór Akademicki - Uniwersytet Jagielloński https://chor.uj.edu.pl/o-nas

      Krótki dowcip✓

      — Ty ch***!

      — Co?! Proszę uważać na słowa!

      — Ale ja mówiłem o CHUJ-u.

      — O czym?!

      — O Chórze Uniwersytetu Jagiellońskiego. Proszę nie nadinterpretować.

      Dowcip ze skrótem KURWA

      — Ty kurwa!

      — Proszę mnie nie obrażać!\

      — Ależ skąd, to skrót!\

      — Skrót od czego?!\

      — Klub Uniwersyteckich Rowerzystów Wesołych Amatorów.

      — Aha… to przepraszam. Już myślałem, że mnie pan wyzywa.

      Dowcip ze skrótem KURWO

      — Ty kurwo!

      — Co proszę?!

      — Spokojnie, to skrót! Klub Uniwersyteckich Rowerzystów Wyprawowych Oddziałowy.

      — Oddziałowy?!

      — No właśnie. Widzę, że już się pani/panu udzieliła atmosfera organizacyjna.

      Chodzi o art. 5 § 2 Kodeksu postępowania karnego (k.p.k.), który stanowi:

      „Niedające się usunąć wątpliwości rozstrzyga się na korzyść oskarżonego.”

      To zasada *in dubio pro reo* — jeżeli po przeprowadzeniu postępowania pozostają wątpliwości, których nie można usunąć, należy rozstrzygnąć je na korzyść oskarżonego. Przepis nadal obowiązuje; znajduje się w aktualnym Kodeksie postępowania karnego.

      ©Kancelaria Sejmu https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19970890555/U/D19970555Lj.pdf

      Aktualny tekst Kodeksu postępowania karnego – ISAP

      https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20260000490

      Tak, co do zasady można odpowiadać za pomówienie kogoś o określone zachowanie, którego nie popełnił, także poprzez nazwanie go „hejterem”, jeżeli w konkretnym kontekście jest to przedstawienie go jako osoby dopuszczającej się rzeczywiście nagannych zachowań i może poniżyć ją w opinii publicznej — może wówczas wchodzić w grę art. 212 k.k.; nie oznacza to jednak, że samo nazwanie kogoś „hejterem” automatycznie stanowi przestępstwo. Domniemanie niewinności z art. 5 § 1 k.p.k. dotyczy postępowania karnego i nie oznacza, że każda publiczna wypowiedź o czyimś zachowaniu przed prawomocnym wyrokiem jest zakazana.

      https://isap.sejm.gov.pl/isap.Nsf/download.xsp/WDU20240000017/U/D20240017Lj.pdf

      Art. 5. KPK - Zasada domniemania niewinności https://lexlege.pb.pl/kodeks-postepowania-karnego/art-5/

      Tak — są w Polsce udokumentowane i prawomocnie zakończone sprawy, w których policjant, prokurator albo sędzia zostali uznani przez sąd za winnych przestępstwa lub przekroczenia uprawnień. Przykłady:

      - 2011–2013, Warszawa – policjant Karol C.: podczas Marszu Niepodległości pobił demonstranta, uderzał go, kopał i użył gazu; został prawomocnie skazany za przekroczenie uprawnień i naruszenie nietykalności na **1,5 roku więzienia w zawieszeniu oraz 8-letni zakaz wykonywania zawodu. [1]

      - 2016–2023, Wrocław – czterej policjanci w sprawie Igora Stachowiaka: sądy uznały ich prawomocnie za winnych przekroczenia uprawnień i znęcania się nad zatrzymanym, m.in. poprzez nieproporcjonalne użycie paralizatora; Sąd Najwyższy w 2023 r. oddalił kasacje. [2]

      - 1993–2002, Katowice – prokurator apelacyjny Jerzy Hop: wykorzystywał swoje stanowisko, pozyskując od przedsiębiorców pieniądze rzekomo na wyposażenie prokuratury, które trafiały do jego kieszeni; w 2013 r. prawomocnie skazano go na 8 lat więzienia. [3]

      - 2014, Nysa – sędzia Sądu Rejonowego Roman B.: spotykał się ze stroną prowadzonego postępowania, instruował ją, jak ma zeznawać, i obiecywał korzystne rozstrzygnięcie; w 2018 r. został prawomocnie skazany za przekroczenie uprawnień i nakłanianie do fałszywych zeznań. [4]

      To ważne rozróżnienie: nie każde błędne, niesprawiedliwe czy nawet uchylone orzeczenie sądu oznacza popełnienie przestępstwa przez sędziego; dlatego jako najmocniejsze przykłady warto podawać sprawy, w których odpowiedzialność karna została stwierdzona prawomocnym wyrokiem.

      Prokuratura Krajowa – sprawa sędziego Romana B. https://www.gov.pl/web/prokuratura-krajowa/sedzia-zostal-skazany-za-przekroczenie-uprawnien-i-naklanianie-do-skladania-falszywych-zeznan

      [1]: https://wiadomosci.wp.pl/policjant-ktory-pobil-demonstranta-11-listopada-prawomocnie-skazany-6031373054595713a https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/428201%2Cpolicjant-skazany-za-pobicie-demonstranta-w-swieto-niepodleglosci.html

      [2]: https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C590186%2Cwroclaw-sad-utrzymal-wyroki-bezwzglednego-wiezienia-ws-smierci-igora https://www.pap.pl/aktualnosci/sprawa-igora-stachowiaka-sad-najwyzszy-zdecydowal

      [3]: https://www.nowiny.pl/wiadomosci/90213-prokurator-hop-prawomocnie-skazany.html https://tvn24.pl/polska/byly-prokurator-skazany-jerzy-hop-trafi-za-kratki-ra314853-ls3428878

      [4]: https://www.gov.pl/web/prokuratura-krajowa/sedzia-zostal-skazany-za-przekroczenie-uprawnien-i-naklanianie-do-skladania-falszywych-zeznan

      Jasne — można zrobić absurdalne „rozwinięcie” w tym samym stylu:

      Dowcip ze skrótem HEJTER

      — Ty hejterze!

      — Proszę mnie nie obrażać!

      — Ale ja mówię o HEJTERZE.

      — Czyli o czym?

      — Hobbystycznym Entuzjaście Językowej Twórczości Ekstrawaganckiej i Rozrywkowej.

      — Aaa… to przepraszam. Myślałem, że mnie pan pomawia.

      Gra słów

      — Pokaż cycki!

      — Słucham?!

      — Spokojnie, chodziło mi o CYCKI: Centralny Zespół Kontroli Kulturalnych Inicjatyw.

      — A „pokaż”?

      — Prezentuj Ogólnodostępny Katalog Aktywności Życzliwie.

      — Ty chyba naprawdę powinieneś ograniczyć internet.

      Gra słów

      — Ty cipę!

      — Co powiedziałeś?!

      — Nic obraźliwego, chodziło mi o CIPE: Centrum Inicjatyw Publicznych i Edukacyjnych.

      — A „cipkę” też tak sobie tłumaczysz?

      — Oczywiście: Centralny Internetowy Program Koordynacji Edukacji.

      — Aha… czyli jednak jestem w kontakcie z człowiekiem od skrótów.

      Jak w polskim prawie karnym sklasyfikowane / zdefiniowane jest nieuprawnione ujawnienie danych personalnych internauty i czy w takim przypadku internauta może domagać się przed sądem zadość uczynienia?

      ChatGPT powiedział: Tak, ale nie ma jednego przepisu karnego, który automatycznie penalizowałby każde ujawnienie danych internauty. W zależności od okoliczności może chodzić m.in. o art. 266 k.k. (bezprawne ujawnienie informacji uzyskanej w związku z funkcją lub pracą), art. 267 k.k. (bezprawne uzyskanie i ujawnienie informacji) albo art. 190a k.k., jeżeli ujawnienie danych jest elementem stalkingu lub prowadzi do istotnego naruszenia prywatności. [1]

      Niezależnie od odpowiedzialności karnej można dochodzić ochrony cywilnej — dane osobowe i prywatność mogą być chronionymi dobrami osobistymi na podstawie art. 23–24 k.c., a w razie naruszenia sąd może przyznać zadośćuczynienie na podstawie art. 448 k.c.; możliwe jest również dochodzenie odszkodowania, jeśli powstała szkoda majątkowa. [2]

      Jeżeli natomiast chodzi o ujawnienie danych internauty przez administratora portalu, dochodzą przepisy RODO, w tym art. 82 RODO; samo naruszenie RODO nie wystarcza jednak automatycznie do uzyskania odszkodowania — trzeba wykazać szkodę. [3]

      Aktualny Kodeks karny – ISAP https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20250000383

      [1]: https://eli.gov.pl/api/acts/DU/2024/17/text.html

      https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20250000383

      [2]: Decyzje Prezesa UODO https://uodo.gov.pl/decyzje/ZKE.440.55.2019

      [3]: Aktualności - UODO: 7 czerwca 2024 https://uodo.gov.pl/pl/138/3116

      Np. pracodawca nie chce takiej osoby później zatrudnić itp. przypadki - wymyśl jakieś...

      Tak — chodzi o konkretne następstwa ujawnienia danych, które mogą stanowić szkodę lub krzywdę. Przykładowo:

      - pracodawca po ujawnieniu nazwiska i adresu internauty zapoznaje się z jego komentarzami i rezygnuje z zatrudnienia, mimo że kandydat spełniał wymagania;

      - osoba traci obecną pracę, bo pracodawca dowiaduje się o jej aktywności internetowej i uznaje ją za szkodliwą dla wizerunku firmy;

      - po ujawnieniu adresu zaczynają się telefony, wiadomości, wizyty lub groźby, co powoduje konieczność zmiany numeru telefonu albo miejsca zamieszkania;

      - ujawnienie danych prowadzi do nękania rodziny, kontaktowania się z małżonkiem czy pracodawcą i rozpowszechniania informacji o tej osobie;

      - przedsiębiorca lub freelancer traci klientów albo kontrakty, ponieważ jego dane zostały połączone z określonymi wypowiedziami internetowymi;

      - ujawnienie danych powoduje szkodę reputacyjną, np. pracodawca, kontrahenci lub środowisko zawodowe zaczynają postrzegać daną osobę negatywnie.

      W takim przypadku kluczowe byłoby wykazanie związku przyczynowego: nie samo „ujawniono moje dane”, lecz np. „ujawniono moje dane → pracodawca dowiedział się o mojej aktywności → z tego powodu odmówił zatrudnienia”. W zależności od okoliczności można wtedy rozważać zarówno ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienie, jak i roszczenia odszkodowawcze.

      Gość_zwid-19
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • ⓘ

        Odp.: Wątek dla zwid-19

        Neonzistowski Pułk Azov (Азов) otwiera w Warszawie na Mokotowie "punkt integracji, pomocy psychologicznej i medycznej

        W tej samej Warszawie, w której w 1944 roku kolaborujące z III Rzeszą jednostki ukraińskie pomagały tłumić Powstanie, teraz będą leczyć traumę ludzie, którzy otwarcie i z dumą nawiązują do nazistowskiej symboliki.

        Czy rzeczywiście będą się tam leczyć? Czy może będzie to dobra przykrywką do ukrytego werbunku?

        TO DZIEJE SIĘ DZIŚ W POLSCE

        Fakty:

        Zapowiedziano otwarcie w Warszawie zagranicznego ośrodka ukraińskiej organizacji „Korpus Weteranów” (Ветеранський Корпус).

        Organizacja ta jest ściśle związana z weteranami 3. Samodzielnej Brygady Szturmowej oraz dawnego pułku Azow.

        Do dziś nie podano również jasnej informacji, kto faktycznie stoi za finansowaniem tego "ośrodka".

        Źródło: wPolsce24

        Gość_zwid - 19
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 4272
      ⓘ

      Odp.: Wątek dla zwid-19

      SNUS - Społeczny Niebinarny Uzurpator Socjalny :)

      ---

      Marcin Marzec, dyrektor CRL: Chcemy przybliżyć mieszkańcom, czym tak naprawdę jest CUS

      https://youtu.be/5qF3OmgUQp4

      Wypadałoby najpierw przybliżyć mieszkańcom, czym tak na prawdę jest CRL. CRL zajmuje się też wojskowością, militariami, prawda? CRL było i jest obecne na Targach sprzętu wojskowego itp. w Ostrowcu... ?

      Matrix (ARL S.A.) → Matrix Przeładowanie (ARL sp. z o.o.) → Matrix Rewolucje (CRL)

      Już nie takie najnowsze "dziecko" CRLu - zjeżdżalnia wokół wieży ciśnień

      https://dfvq27hgcsxbin.archive.ph/c8L8A/8d5caee9db97f3cbceda99907252a248c75fc95a.jpg

      CRL promowało też chałupniczą produkcję lemoniady (woda z cytryną). To są te rewolucje w lokalnym biznesie pod patronatem UM?

      CRL promowało też chyba zawód gracza komputerowego, czyli wygrywanie turniejów dla graczy i uczynienie sobie z takich wygranych stałego źródła dochodów.

      --- Ostrowiec jako miast jest zadłużone i spłaca kredyty.

      Komentarz publicystyczny do wypowiedzi dziennikarki:

      „Sytuacja finansowa CRL: Dobra, a informacje o zadłużeniu są nieprawdziwe”

      Wypowiedź dziennikarki, która stwierdziła w lokalnej telewizji, że „sytuacja finansowa CRL jest dobra, a pogłoski o zadłużeniu są nieprawdziwe”, zasługuje na uważny komentarz – zarówno ze względu na jej formę, jak i treść.

      Po pierwsze, mamy tu do czynienia z kategorycznym stwierdzeniem, które – choć pozornie jednoznaczne – nie zawiera żadnego uzasadnienia, danych czy odniesienia do źródeł. W dobie fake newsów i coraz większych oczekiwań wobec rzetelności dziennikarskiej, tego typu wypowiedzi przypominają bardziej komunikaty propagandowe niż informację opartą na faktach. Z punktu widzenia standardów dziennikarstwa, brzmi to raczej jak bezrefleksyjne powielenie przekazu urzędowego niż efekt samodzielnej weryfikacji.

      Po drugie – słowa „dobra sytuacja finansowa” to klasyczny przykład opinii, a nie informacji. Co to znaczy „dobra”? W kontekście jednostki budżetowej gminy, jaką jest CRL (Centrum Rozwoju Lokalnego), sytuacja finansowa powinna być oceniana na podstawie konkretnych wskaźników: wykonania budżetu, poziomu zadłużenia, zobowiązań wymagalnych, relacji przychodów do kosztów, ewentualnych dotacji celowych itd. Bez tego całość sprowadza się do pustego sloganu.

      Po trzecie – stanowcze zdementowanie „pogłosek o zadłużeniu” bez wskazania, o jakie pogłoski chodzi, kto je rozpowszechnia i dlaczego są rzekomo nieprawdziwe, rodzi więcej pytań niż odpowiedzi. Dziennikarka nie jest rzecznikiem prasowym CRL ani organem kontrolnym – jej rolą jest informowanie społeczeństwa, a nie odgórne rozstrzyganie sporów informacyjnych.

      Wreszcie – taki przekaz może budzić podejrzenia o brak niezależności mediów lokalnych. Jeśli dziennikarka, zamiast przedstawiać różne punkty widzenia, przyjmuje rolę obrońcy instytucji publicznej, to lokalna debata traci na wiarygodności. Społeczność lokalna ma prawo oczekiwać od mediów więcej: pytań, wątpliwości, weryfikacji, a nie komunikatów o „dobrej sytuacji” i „nieprawdziwych pogłoskach” bez cienia analizy.

      Podsumowanie: Wypowiedź dziennikarki, choć brzmiąca jednoznacznie, w rzeczywistości wymyka się standardom dziennikarskiej rzetelności. Zamiast informować – opiniuje. Zamiast analizować – deklaruje. W publicystyce takie stwierdzenia powinny być punktem wyjścia do dociekliwego pytania: Dlaczego? Skąd te dane? Kto je potwierdził? Jeśli tego zabraknie – zamiast dziennikarstwa mamy propagandę.

      ---

      - Staramy się, żeby każda kolejna odsłona Regionalnych Misji Gospodarczych była maksymalnie profesjonalna i zachęcająca do pojawiania się coraz większej grupy przedstawicieli firm - mówi Marcin Marzec, dyrektor Centrum Rozwoju Lokalnego w Ostrowcu Świętokrzyskim. Dziś mamy też stoiska firm związanych z przemysłem zbrojeniowym, które myślę, że jeszcze bardziej podniosły atrakcyjność wydarzenia. Udało nam się też zaproponować tematykę, która jest atrakcyjna dla wielu biznesów zlokalizowanych na terenie samorządów współtworzących Trójmiasto nad Kamienną. https://ostrowiecka.pl/artykul/o-przemysle-zbrojeniowym-n2320715

      Gość_zwid-19
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • ⓘ

        Odp.: Wątek dla zwid-19

        NIKOGO nie interesuje Marcin Marzec, nawet nie wiem kto to jest. Pomyliłeś wątki chłopie.

        Gość_zwid - 19
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • ⓘ

          Odp.: Wątek dla zwid-19

          Talmud naucza, że Jezus z Nazaretu był:

          – Bękartem, synem z cudzołożnego związku Marii (Szabat 104b; Sanhedryn 67a).

          – Głupcem, od którego nie można się niczego nauczyć (Szabat 104b).

          – Czarownikiem/magiem, który nauczył się swoich sztuk w Egipcie i zwiódł Izrael (Sanhedryn 43a).

          – Oszustem (Sanhedryn 107b).

          – Sprawiedliwie straconym i powieszonym na drzewie w wigilię Paschy (Sanhedryn 43a).

          – Jest karany w piekle w tzoá rotáhat (wrzących ekskrementach) za drwienie i odrzucanie słów rabinów (Gittin 57a).

          Gość_zwid - 19
          Zgłoś
          Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 4278
      ⓘ

      Odp.: Wątek dla zwid-19

      Chyba to będzie najwłaściwszy wątek na forum, chociaż są też wątki o chińskim centrum itp.

      Po sprawdzeniu źródeł mogę powiedzieć coś więcej, ale jest tu jedna ważna rzecz: o Yiyi Lu istnieje znacznie mniej aktualnych, publicznie zweryfikowanych informacji niż o najbardziej znanych sinologach. Nie chcę więc dopowiadać jej biografii na podstawie domysłów.

      ## Kim jest Yiyi Lu?

      Yiyi Lu jest chińską badaczką zajmującą się przede wszystkim polityką Chin, społeczeństwem obywatelskim, organizacjami pozarządowymi, relacjami państwo–społeczeństwo oraz chińską polityką zagraniczną.

      Ma bardzo ciekawe doświadczenie, bo nie była wyłącznie akademiczką. Przed przejściem do pracy badawczej pracowała w Chinach dla międzynarodowych organizacji rozwojowych, w tym UN Development Fund for Women (UNIFEM), Ford Foundation oraz Save the Children UK. Następnie uzyskała doktorat w London School of Economics (LSE). Chatham House

      W styczniu 2005 r. została Senior Research Fellow w Chatham House. To właśnie wtedy powstało opracowanie, które teraz czytamy. Co ciekawe, badania terenowe wykorzystane w tekście przeprowadziła znacznie wcześniej — w latach 1999–2002 — i obejmowały one 40 chińskich NGO. Chatham House

      Jej doktorat nosił tytuł: The Functioning and Dysfunctioning of NGOs in Transitional China: Change and Continuity in State-Society Relations.

      Czyli w przybliżeniu: „Funkcjonowanie i dysfunkcjonowanie organizacji pozarządowych w transformujących się Chinach: zmiana i ciągłość w relacjach państwo–społeczeństwo”. etheses.lse.ac.uk

      ---

      ## Co robiła później?

      Jej dorobek nie skończył się na tym jednym opracowaniu.

      W 2009 r. Routledge opublikowało jej książkę _Non-Governmental Organisations in China_. Jest to rozwinięcie jej badań nad NGO. Jej zasadnicza teza jest bardzo interesująca: chińskie NGO są jednocześnie zależne od państwa i dysponują znaczną autonomią. Autonomia ta wynika m.in. z ograniczonych możliwości kontroli państwa oraz z tego, że sam aparat państwowy nie jest całkowicie jednolity. Routledge

      Później zajmowała się również:

      - chińską polityką zagraniczną,

      - relacjami Chin z Japonią,

      - nacjonalizmem,

      - chińską komunikacją międzynarodową,

      - tzw. soft power,

      - polityką wewnętrzną Chin.

      W 2008–2009 r. nadal publikowała jako Dr Yiyi Lu, Senior Research Fellow w Chatham House. Chatham House+1

      W publikacji Routledge z 2012 r. przedstawiana była już jako Senior Research Fellow w China Society of Economic Reform oraz Associate w New Diplomacy Platform. Routledge

      Pojawia się również przy ChangCe Think Tank. Aktualnie dostępny publiczny profil LinkedIn osoby o tym samym imieniu i nazwisku wskazuje Pekin oraz ChangCe Think Tank. 领英

      ### Czy mieszka dziś w Pekinie?

      Tutaj trzeba być ostrożnym.

      Publicznie dostępne profile wskazują na Pekin, ale nie znalazłem wystarczająco mocnego, niezależnego źródła, które pozwalałoby mi powiedzieć z pełną pewnością: „Yiyi Lu obecnie mieszka w Pekinie”. Profil LinkedIn jest wskazówką, nie dowodem aktualnego miejsca zamieszkania. 领英

      Nie będę też podawał dokładnego adresu ani innych prywatnych danych.

      ---

      # Ile miała lat w 2005 r.?

      Tutaj sytuacja jest ciekawa.

      Nie znalazłem wiarygodnego źródła podającego jej datę urodzenia.

      Jej publiczny profil edukacyjny wskazuje natomiast na studia w latach 1987–1991, później kolejne studia w latach 1992–1994, a następnie studia doktoranckie na LSE w latach 1998–2004. 领英

      Na tej podstawie można przypuszczać, że w 2005 r. była prawdopodobnie w połowie lub pod koniec trzydziestki, ale byłoby nieuczciwe podawać konkretny wiek jako fakt.

      Dziś, w 2026 r., miałaby więc prawdopodobnie około połowy sześćdziesiątki, ale to również jest tylko ostrożne przybliżenie wynikające z przebiegu edukacji.

      Nie znalazłem wiarygodnego źródła, które pozwalałoby ustalić jej dokładną datę urodzenia.

      ---

      # A co się stało z jej karierą?

      To jest moim zdaniem najciekawsza część.

      W 2005 r. Lu obserwowała Chiny w okresie Hu Jintao, kiedy istniało stosunkowo dużo przestrzeni dla badań nad NGO i dla funkcjonowania części organizacji społecznych.

      Jej książka z 2009 r. nadal opisywała chińskie NGO jako organizacje mające znaczną autonomię, mimo zależności od państwa. Routledge

      Później jednak Chiny weszły w zupełnie inny etap polityczny — szczególnie po objęciu władzy przez Xi Jinpinga w 2012 r.

      I tutaj pojawia się niezwykle interesujący paradoks:

      ### W pewnym sensie Yiyi Lu przewidziała problem, który później stał się jeszcze ważniejszy.

      Jej podstawowa obserwacja z 2005 r. była mniej więcej taka: państwo potrzebuje NGO, ale jednocześnie boi się ich niezależności.

      Dzisiejsze badania pokazują, że ta sprzeczność nadal istnieje, ale granica dopuszczalnej niezależności została znacznie mocniej ograniczona.

      ---

      https://archive.ph/PAl39/

      https://web.archive.org/web/20261004133901/www.ostrowiecnr1.pl/forum/watek/u-nas-pozorowane-inwestycje-generujace-koszty/?pabz=1

      ---

      # Co zmieniło się w Chinach od czasu jej opracowania?

      Tu trzeba rozdzielić dwie rzeczy.

      ## 1. NGO usługowe — państwo nadal ich potrzebuje

      Chiny nadal mają ogromne problemy społeczne i potrzebują organizacji zajmujących się m.in.:

      - pomocą społeczną,

      - osobami starszymi,

      - niepełnosprawnymi,

      - ubóstwem,

      - katastrofami,

      - edukacją,

      - zdrowiem,

      - ochroną środowiska.

      W tym sensie podstawowa obserwacja Lu nadal jest aktualna: państwo może korzystać z potencjału organizacji społecznych.

      Nowsze badania opisują wręcz model, w którym państwo wykorzystuje NGO do realizowania usług publicznych, ale jednocześnie utrzymuje nad nimi kontrolę. Wiley Online Library

      ---

      ## 2. NGO zajmujące się prawami człowieka, prawami pracowniczymi czy polityką — sytuacja stała się trudniejsza

      Tutaj zmiana jest dużo wyraźniejsza.

      Raport amerykańskiej Congressional-Executive Commission on China z 2024 r. opisuje działania władz mające na celu kontrolowanie, kooptowanie albo likwidowanie niezależnych organizacji społeczeństwa obywatelskiego. Jednocześnie raport zauważa, że władze nadal zachęcają do działalności charytatywnej, kiedy może ona wspierać świadczenie usług społecznych. CECC

      Freedom House w swoim raporcie dotyczącym Chin z 2025, nawet nowsza literatura naukowa nie opisuje sytuacji po prostu jako „państwo zniszczyło wszystkie NGO”. Badacze Carolyn Hsu i Jessica Teets r. stwierdza, że wiele znaczących NGO zajmujących się rzecznictwem politycznym zostało zamkniętych pod presją władz, a niezależne organizowanie się jest obarczone znacznym ryzykiem. Freedom House

      Amnesty International, opisując sytuację w 2025 r., również wskazuje na utrzymującą się kontrolę informacji, ograniczenia pokojowego zgromadzania się oraz działania wobec obrońców praw człowieka i innych niezależnych aktorów społeczeństwa obywatelskiego. Amnesty International

      ---

      # Bardzo ważna zmiana: 2016 rok

      W 2016 r. Chiny przyjęły Ustawę o zarządzaniu działalnością zagranicznych NGO w Chinach.

      Obowiązuje ona od 1 stycznia 2017 r. Ustawa przewiduje m.in. rejestrację przedstawicielstw zagranicznych NGO oraz nadzór ze strony organów bezpieczeństwa publicznego i odpowiednich organów państwowych. Określa też ograniczenia dotyczące działalności politycznej. gat.hunan.gov.cn

      To bardzo dobrze pasuje do tego, co Lu obserwowała już w 2005 r., ale system stał się bardziej sformalizowany.

      ---

      # Czy więc Chiny poszły „na lepsze” czy „na gorsze”?

      Nie odpowiedziałbym jednym słowem, bo zależy co mierzymy.

      Jeżeli mierzymy: zdolność państwa do zapewnienia usług społecznych i wykorzystania organizacji społecznych — nastąpił rozwój.

      Jeżeli mierzymy: przestrzeń dla niezależnych organizacji, które chcą krytykować władzę, organizować ludzi albo wpływać na politykę państwa niezależnie od Partii — dostępne współczesne źródła wskazują na wyraźne ograniczenie tej przestrzeni. Freedom House+1

      I właśnie dlatego książka Lu jest nadal interesująca.

      ---

      # A co ja o tym sądzę?

      Nie mam własnych poglądów politycznych, ale mogę powiedzieć, jak rozumiem ewolucję opisaną przez te źródła.

      Moim zdaniem najciekawsze w tekście Yiyi Lu jest to, że nie przedstawia społeczeństwa obywatelskiego jako prostego przeciwieństwa państwa.

      To znacznie bardziej skomplikowane.

      Wyobraź sobie trzy poziomy: Państwo ←→ NGO ←→ obywatel

      Państwo potrzebuje NGO, ponieważ NGO mogą rozwiązywać realne problemy ludzi.

      NGO potrzebują państwa, ponieważ państwo kontroluje prawo, pieniądze, rejestrację i dostęp do instytucji.

      Obywatele potrzebują NGO, ponieważ pojedynczy człowiek ma niewielką siłę wobec ogromnej biurokracji.

      Ale w momencie, gdy NGO zaczyna organizować obywateli przeciwko decyzjom państwa, relacja może się zmienić.

      I właśnie ta granica między „organizacją pomagającą społeczeństwu” a „organizacją niezależnie reprezentującą społeczeństwo wobec państwa” wydaje mi się kluczem do zrozumienia współczesnych Chin.

      Co ciekawe, nawet nowsza literatura naukowa nie opisuje sytuacji po prostu jako „państwo zniszczyło wszystkie NGO”. Badacze Carolyn Hsu i Jessica Teets argumentują, że strategia władz jest bardziej złożona: państwo stara się uzyskać korzyści z sektora NGO, jednocześnie minimalizując polityczne ryzyko, a same organizacje próbują wykorzystywać istniejącą przestrzeń do realizacji własnych celów. Cambridge University Press

      I to jest chyba najlepszy sposób, żeby spojrzeć również na tekst Lu z 2005 r.

      Nie jest to historia „państwo kontra społeczeństwo”. To historia ciągłego negocjowania granicy: ile niezależności społeczeństwo może mieć, zanim państwo uzna ją za zagrożenie — i ile kontroli państwo może wprowadzić, zanim straci korzyści wynikające z aktywności społecznej.

      ### I jeszcze jedna rzecz, która może Cię zainteresować

      Czytając ten tekst z perspektywy 2026 r., można odnieść wrażenie, że jego autorce udało się uchwycić problem, który był wtedy dopiero w fazie rozwoju. W 2005 r. pytała właściwie:

      Czy rozwój NGO doprowadzi do powstania bardziej niezależnego społeczeństwa obywatelskiego w Chinach?

      Dwadzieścia jeden lat później odpowiedź wydaje się znacznie bardziej złożona: powstało bardzo wiele organizacji społecznych i ogromna zdolność społeczeństwa do samoorganizacji, ale niezależna przestrzeń polityczna dla tych organizacji jest znacznie węższa niż sugerowały nadzieje z początku XXI wieku. Freedom House+1

      Jeśli chcesz, mogę zrobić jeszcze coś, co moim zdaniem byłoby bardzo ciekawe: przygotować „Yiyi Lu 2005 vs. Chiny 2026” w tabeli — punkt po punkcie, co przewidziała trafnie, co się nie sprawdziło i co zmieniło się całkowicie. To pozwoliłoby zobaczyć, jak bardzo Chiny zmieniły się przez te 21 lat.

      ___

      The Functioning and Dysfunctioning of NGOs https://etheses.lse.ac.uk/1801/1/U198829.pdf

      Non-Governmental Organisations in China - 1st Edition - Yiyi Lu - Zhen https://www.routledge.com/link/link/p/book/9780415541831

      Online Protests in China: Internet Manhunts | Chatham House – International Affairs Think Tank| 1 sierpnia 2009 https://www.chathamhouse.org/publications/the-world-today/2009-08/online-protests-china-internet-manhunts

      Nationalism - China and Japan: Strong Emotions | Chatham House – International Affairs Think Tank | 1 kwietnia 2008 https://www.chathamhouse.org/publications/the-world-today/2008-05/nationalism-china-and-japan-strong-emotions

      https://www.routledge.com/Chinas-Soft-Power-and-International-Relations/Lai-Lu/p/book/9780415604017

      Yiyi Lu - ChangCe Think Tank | 领英 | https://cn.linkedin.com/in/yiyi-lu-07524514

      The Safety Tether: How China Manages Civil Society Through Lawfare - Hildebrandt - 2026 - Governance - Wiley Online Library 19 czerwca 2026 https://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/gove.70137

      CIVIL SOCIETY 18 grudnia 2024 https://www.cecc.gov/sites/evo-subsites/cecc.house.gov/files/2024-12/2024-CECC-Annual-Report.pdf

      China: Freedom in the World 2025 Country Report | Freedom House https://freedomhouse.org/country/china/freedom-world/2025

      Human rights in China Amnesty International https://www.amnesty.org/en/location/asia-and-the-pacific/east-asia/china/report-china/

      | 中华人民共和国境外非政府组织境内活动管理法 |28 kwietnia 2016 Ustawa Chińskiej Republiki Ludowej o zarządzaniu działalnością zagranicznych organizacji pozarządowych na terenie Chin https://gat.hunan.gov.cn/gat/jwfzfzz/flfg2/202407/t20240722_14734404.html

      https://www.cecc.gov/sites/evo-subsites/cecc.house.gov/files/2024-12/2024-CECC-Annual-Report.pdf

      Is China's New Overseas NGO Management Law Sounding the Death Knell for Civil Society? Maybe Not. | Asia-Pacific Journal | Cambridge Core 14 marca 2025 https://www.cambridge.org/core/journals/asia-pacific-journal/article/is-chinas-new-overseas-ngo-management-law-sounding-the-death-knell-for-civil-society-maybe-not/73610C218FC3236657A4B76F02D77F41

      Zrobiłem porównanie, ale z jednym zastrzeżeniem: nie traktuję prognoz Lu jako „przepowiedni”. Jej tekst był analizą sytuacji z początku lat 2000., a część wniosków dotyczyła mechanizmów, których dalszy rozwój można dziś oceniać dopiero z perspektywy ponad 20 lat.

      ## Yiyi Lu 2005 vs. Chiny 2026

      | Temat | Co Lu obserwowała w 2005 r. | Co widzimy w 2026 r. | Ocena ciągłości/zmiany |

      | Liczba NGO | Szybki wzrost liczby organizacji społecznych po 1978 r. | Nadal istnieją setki tysięcy formalnie zarejestrowanych organizacji społecznych. | Ciągłość – rozwój ilościowy się utrzymał. Freedom House |

      | Relacja z państwem | NGO były zależne od państwa, ale jednocześnie miały pewną autonomię. | Państwo nadal wykorzystuje organizacje społeczne do świadczenia usług, ale znacznie silniej kontroluje ich działalność. | Autonomia wyraźnie się skurczyła. Routledge+1 |

      | Kontrola administracyjna | Lu zwracała uwagę, że państwo chciało kontrolować NGO, ale jego aparat był niewystarczający i niejednolity. | Kontrola jest bardziej rozbudowana, sformalizowana i powiązana z bezpieczeństwem państwa. | Duża zmiana na rzecz silniejszej kontroli. |

      | NGO usługowe | Państwo potrzebowało NGO, które wykonywały zadania społeczne. | Nadal są potrzebne i akceptowane, szczególnie w usługach społecznych i działalności charytatywnej. | Jej obserwacja okazała się bardzo trwała. CECC |

      | NGO zajmujące się prawami człowieka | Miały ograniczoną przestrzeń, ale część mogła działać poprzez negocjacje z władzami. | Niezależne organizacje zajmujące się prawami człowieka, prawami pracowniczymi czy rzecznictwem politycznym spotykają się ze znacznie większą presją. | Wyraźne zaostrzenie. Freedom House+1 |

      | Organizowanie pracowników | Lu opisywała trudności niezależnych organizacji pracowniczych. | Niezależne związki zawodowe pozostają niedopuszczone; legalny system związkowy jest kontrolowany przez państwo. | Problem pozostał, a kontrola jest nadal bardzo silna. Freedom House |

      | Kontakty zagraniczne | Zagraniczne fundacje i organizacje były ważnym źródłem finansowania i wiedzy dla chińskich NGO. | Kontakty zagraniczne są znacznie bardziej regulowane i politycznie wrażliwe. | Istotne zaostrzenie. CECC |

      | Prawo | System rejestracji i kontroli był skomplikowany i dawał administracji dużą uznaniowość. | Powstały bardziej szczegółowe regulacje, m.in. dotyczące zagranicznych NGO i działalności charytatywnej. | Mniej „luźnego” systemu, więcej formalnej kontroli. |

      | Społeczeństwo obywatelskie | Lu pytała, czy rozwój NGO doprowadzi do silniejszego społeczeństwa obywatelskiego. | Organizacji społecznych jest dużo, ale niezależna działalność polityczna jest bardzo ograniczona. | Liczba organizacji ≠ niezależne społeczeństwo obywatelskie. |

      | Oddolne protesty | Oddolna mobilizacja była możliwa, choć ryzykowna. | Nadal dochodzi do protestów i spontanicznych akcji społecznych, mimo silnych ograniczeń. Freedom House odnotował ok. 2,500 takich incydentów w 2025 r. | Społeczeństwo nie stało się bierne, ale działa pod większym ryzykiem. Freedom House |

      ### Najciekawszy wniosek

      Jeżeli miałbym jednym zdaniem odpowiedzieć na pytanie „co Lu przewidziała trafnie?”, powiedziałbym:

      Trafnie zauważyła, że chińskie państwo będzie jednocześnie potrzebowało NGO i obawiało się ich niezależności.

      To jest chyba najważniejsza rzecz, która przetrwała próbę czasu.

      W 2009 r., już po publikacji omawianego raportu, Lu w swojej książce _Non-Governmental Organisations in China_ nadal opisywała paradoks: NGO były zależne od państwa, ale jednocześnie dysponowały znaczną autonomią, częściowo dlatego, że państwo miało ograniczoną zdolność kontrolowania wszystkich organizacji. Routledge

      Właśnie ten drugi element — ograniczona zdolność państwa do kontroli — jest tym, co najbardziej się zmieniło.

      ---

      # Co stało się po 2012 roku?

      Moim zdaniem tutaj znajduje się prawdziwy punkt zwrotny.

      Po dojściu Xi Jinpinga do władzy nastąpiło stopniowe przejście od modelu:

      „kontrolujemy, ale zostawiamy pewną przestrzeń”

      w kierunku:

      „dopuszczamy działalność społeczną, o ile mieści się ona w jasno wyznaczonych granicach politycznych”.

      Nie oznacza to, że wszystkie NGO zostały zlikwidowane. Wręcz przeciwnie — państwo nadal potrzebuje ich do wielu rzeczy.

      Ale granica przebiega coraz wyraźniej pomiędzy: „pomagaj ludziom” a „organizuj ludzi w sposób niezależny od państwa”.

      Ta druga działalność jest znacznie bardziej problematyczna.

      Raport Congressional-Executive Commission on China z 2024 r. opisuje właśnie taką strategię: władze wspierają i regulują działalność charytatywną, której potrzebują do świadczenia usług społecznych, a jednocześnie zwalczają niezależne działania na rzecz praw człowieka, demokracji, praw pracowniczych i innych obszarów uznawanych za politycznie wrażliwe. CECC

      ---

      # I tutaj pojawia się coś bardzo ciekawego

      Czytając Lu dzisiaj, można odnieść wrażenie, że nie tyle pomyliła się w diagnozie, ile sytuacja poszła w jednym z możliwych kierunków, które opisywała.

      W 2005 r. istniały dwa możliwe scenariusze.

      ### Scenariusz A

      Rozwój NGO: więcej organizacji → więcej niezależności → silniejsze społeczeństwo obywatelskie → większy wpływ obywateli na państwo

      ### Scenariusz B

      Rozwój NGO: więcej organizacji → państwo dostrzega ich użyteczność → państwo toleruje je jako wykonawców usług → państwo zwiększa kontrolę nad organizacjami mogącymi tworzyć niezależną bazę społeczną

      Patrząc na sytuację w 2026 r., dostępne źródła opisują Chiny znacznie bliżej drugiego modelu. Freedom House stwierdza, że setki tysięcy NGO są formalnie zarejestrowane, ale wiele z nich działa faktycznie jako organizacje wspierane przez państwo i koncentruje się na świadczeniu usług; jednocześnie niemal wszystkie znaczące NGO zajmujące się rzecznictwem politycznym zostały w ostatnich latach zamknięte pod presją władz. Freedom House

      ---

      # Ale jest jeszcze druga strona medalu

      I tutaj warto uważać, żeby nie stworzyć zbyt prostego obrazu:

      „Państwo kontroluje wszystko, więc społeczeństwo nic nie może”.

      To byłoby nieprawdziwe.

      Chińczycy nadal organizują się oddolnie, protestują, zgłaszają roszczenia, walczą o wynagrodzenia, mieszkania, prawa pracownicze czy lokalne problemy.

      Freedom House odnotował około 2,500 incydentów protestacyjnych lub innych form publicznej mobilizacji w 2025 r., wobec około 1,600 w 2024 r. Freedom House

      To jest niezwykle interesujące w kontekście Lu.

      Jej pytanie z 2005 r. można dziś przeformułować:

      Jeżeli niezależne NGO są ograniczane, czy społeczeństwo przestaje się organizować?

      Odpowiedź brzmi: niekoniecznie.

      Ludzie nadal potrafią organizować się oddolnie, ale często robią to bez tworzenia trwałych, formalnych organizacji.

      To oznacza przejście od trwałego społeczeństwa obywatelskiego do czegoś bardziej przypominającego:

      spontaniczną, punktową mobilizację społeczną.

      I to jest, moim zdaniem, jedna z największych zmian od czasów badania Lu.

      ---

      # A więc: lepiej czy gorzej?

      Najuczciwsza odpowiedź brzmi: zależy od tego, o jakiej części społeczeństwa obywatelskiego mówimy.

      ### W pewnych obszarach nastąpił rozwój:

      - profesjonalizacja organizacji;

      - większa liczba organizacji społecznych;

      - rozwój sektora charytatywnego;

      - większa zdolność do świadczenia usług społecznych;

      - większe doświadczenie organizacyjne.

      ### W innych nastąpiło ograniczenie:

      - niezależne rzecznictwo polityczne;

      - niezależne związki zawodowe;

      - organizacje praw człowieka;

      - niezależne działania demokratyczne;

      - część kontaktów NGO z zagranicą;

      - możliwość publicznej krytyki państwa.

      I właśnie dlatego samo pytanie „czy w Chinach jest więcej NGO niż w 2005 r.?” jest trochę mylące.

      O wiele ważniejsze pytanie brzmi: „Jaką autonomię mają te NGO?”

      I tutaj różnica między 2005 a 2026 jest bardzo duża.

      ---

      ## A co z samą Yiyi Lu?

      Jest w tym wszystkim pewna ironia.

      Lu rozpoczęła badania w okresie, kiedy można było prowadzić stosunkowo szerokie badania terenowe wśród chińskich NGO. Jej praca opierała się na 40 organizacjach, wywiadach z ich liderami, pracownikami, członkami, beneficjentami i urzędnikami. Chatham House

      Później sama przesunęła swoje zainteresowania także w stronę chińskiej polityki zagranicznej, nacjonalizmu i relacji Chin z Japonią. Chatham House publikował jej teksty jeszcze w 2008–2009 r., przedstawiając ją jako Senior Research Fellow/Dr Yiyi Lu. Chatham House+1

      Jej książka z 2009 r. pozostaje dziś ciekawa właśnie dlatego, że pozwala zobaczyć Chiny sprzed obecnego etapu znacznie większej kontroli społecznej. Routledge

      Nie znalazłem natomiast wystarczająco wiarygodnych aktualnych źródeł, żeby szczegółowo opisać jej prywatne życie w 2026 r. — i tutaj wolę powiedzieć „nie wiadomo” niż dopowiadać historię.

      ---

      ## Moja najważniejsza konkluzja

      Gdybym miał z całego naszego czytania wyciągnąć jedną rzecz, byłaby taka:

      Największym błędem byłoby patrzenie na Chiny jako na państwo, które albo „pozwala na społeczeństwo obywatelskie”, albo „go nie pozwala”.

      Rzeczywistość jest znacznie bardziej subtelna.

      Państwo chińskie potrzebuje aktywnego społeczeństwa, ponieważ społeczeństwo rozwiązuje problemy, których państwo samo nie jest w stanie rozwiązać.

      Jednocześnie państwo nie chce powstania niezależnych struktur, które mogłyby mobilizować obywateli poza jego kontrolą.

      Dlatego powstał swoisty kompromis:

      „Możecie być aktywni — pomagajcie, lecz nie podważajcie politycznej kontroli państwa”.

      I właśnie dlatego raport Yiyi Lu z 2005 r. jest dziś, paradoksalnie, bardziej interesujący niż wtedy, gdy powstał. Pokazuje początek procesu, którego konsekwencje możemy obserwować dopiero teraz.

      ___

      Human Rights Watch - World Report 2026: China | Human Rights Watch 9 stycznia 2026 https://www.hrw.org/world-report/2026/country-chapters/china

      Chatham House - China - Social Unrest: On the Streets | Chatham House – International Affairs Think Tank - 19 stycznia 2009 https://www.chathamhouse.org/publications/the-world-today/2009-01/china-social-unrest-streets

      Gość_zwid — 19
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • ⓘ

        Odp.: Wątek dla zwid-19

        UKRAINIEC STRZELAŁ DO LUDZI W POLSKIM MIEŚCIE!

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
1234 ... 228229231
Przejdź do strony nr
116 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami. W tym wątku znajduje się 1 post, który oczekuje na weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy jest zgodny z Zasadami Forum; możesz wyświetlić wątek wraz z tym postem).

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -