Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy w Ostrowcu Św. powinno się zlikwidować straż miejską?
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
                      • Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

                        czytaj ze zrozumieniem. Nie jestem nierobem bo mam pracę i dobrze zarabiam jestem zadbana szanowałam go i kocham nadal. I powiedziałam ze wina nie tylko jest jego moja również bo przez to że dużo pracuję prowadzę swoją działalność i zaniedbałam związek. Ale liczyłam że jesteśmy dorosli i nie muszę go niańczyć. W weekendy spędzaliśmy czas razem i było dobrze przynajmniej tak mówił. Widocznie kochanka go bardziej fascynuje a z tego co się dzis dowiedziałam ta jego pani jest starsza od niego rozwódka więc niech sobie go dopieszcza to juz nie mój problem.

                        Gość_Mela
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                        • Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

                          Nie mówię o tobie. Ale wiele kobiet jest leniwych i chce zyc na utrzymaniu faceta

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                        • Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

                          Zdecydowanie pozwól odejść!!! Zdrady NIGDY nie wybaczysz! Zawsze będziesz mieć to w głowie !

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 52

                      Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

                      Jakiś nijaki ten mąż, Nic nie wie? A wie jak się nazywa?

                      Gość_aa
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 135

              Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

              Odpuść mialam taką samą sytuację..Jemu jest tak wygodnie..W tym momencie ma i Ciebie i kochankę..i skoro juz o niej wiesz a dalej z nim jestes to poprostu sie na nią zgadzasz..z czasem bedzie tylko gorzej..

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

                18:50 to bylo dwa lata temu.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 55

      Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

      Oj moja droga, on zdaje się kocha tylko siebie i kalkuluje gdzie mu będzie lepiej. Czy walczyć, albo nie, musisz sama zdecydować.

      SCZ
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

        Obie powinnyście wystawić go za drzwi. Piotruś Pan

        Gość_g
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

          Jesli nie potrafi powiedziec w oczy czy chce czy nie to on decyzje juz podjal tylko nie chce zeby wyszla wina na niego. liczy ze sama odejdziesz probem z glowy na reke mu bedzie przynajmniej przez okres jego fascynacji on chce tylko do nowej i o tym ciagle mysli. jak mu przejdzie fascynacja wtedy dopiero sie okaze prawda...zostanie sam

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

            Z palcem w nocniku.

            SCZ
            Zgłoś
            Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 59

      Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

      Kobity jak wy wszystko komplikujecie. Jestem facetem i jak to czytam to naprawdę ręce i reszta opada. Gdyby mnie taki numer żona wywinęła znalazła sobie kochanka i nie wiedziała czy chce byc ze mną czy z nim czy kocha mnie czy jego to jeszcze tego samego dnia powiem jej wynocha. A swoją drogą ten koleś jest żałosnym tchórzem skoro nie jest ci w stanie powiedzieć w oczy ze to koniec bo z tego co czytam to tak jest. Więc ogarnij się kobieto i daj sobie z kolesiem spokój.

      Gość_gościu
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

        Sam fakt, że facet nie jest zdecydowany z kim być, jest uwłaczający i poniżej pasa. Jesteś jego żoną, więc tobie trudniej mu powiedzieć, że woli kochankę. Miej honor i ambicję i pogoń dziada. Bo jak nie ta kochanica, to będzie następna. Inny, czujący wyrzuty sumienia czy ten, co mu zależy na rodzinie od razu błagałby o wybaczenie i obiecywał "poprawę". Ten, w duszy śmieje ci się w twarz

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 64

        Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

        Dla mnie to Wy oboje jesteście jacyś dziwni.On nie wie i ty nie wiesz co zrobić.Żadne z Was nie ma,,jaj''.Jak Wy przeżyliście ze sobą 9 lat,ciągle wahaliście się?

        Współczuję takiej nijakości.

        Gość_b
        Zgłoś
        Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 60

      Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

      Melu, trafiłam niegdyś na ten artykuł:

      http://www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/milosc_potrzebuje_02.html

      i dobrze mi zrobiło, że przeczytałam. Może Tobie też pomoże. Tego Ci życzę.

      Gość_Klara
      Zgłoś
      Odpowiedz
      • Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

        Melu, jeszcze słówko. Rozumiem bunt u forumowiczów, oni wiedzą, co zrobiliby na Twoim miejscu, ale nie zapominaj, że Twoja sytuacja jest dla nich sztuczna, bo nie są Tobą. Rozmawiają z Tobą na poziomie rozsądku, a Tobą targają emocje i górę biorą uczucia, żal tego co było i strach przed tym, co będzie. Miałabym ochotę zapytać mężczyzn, ilu z nich uległo pokusie zdrady będąc w związku, zweryfikowałabym wówczas swoją hipotezę, że większość. Bo taka jest ich natura.

        Gość_Klara
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

          masz całkowitą rację żal tego co było bylismy długo ze sobą i bylismy szczęśliwi i strach przed tym co bedzie trudno bedzie się przyzwyczaić do samotnych wieczorów i ogólnie życia w pojedynkę. Wiem powiecie że napewno kogoś spotkam i ułożę sobie zycie ale ja w to wątpię. Nie zaufam chyba juz nikomu tak do końca tak z całego serca i rozumu. Cytując juz byłego męża czas pokaże. Dzieki za wsparcie.

          Gość_Mela
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

            Melu, rozumiem Twoje obawy, nikt z nas nie wie, jak potoczy się dalej życie Twoje, moje. Poza tym mąż nie jest przedmiotem, którego wymienia się, gdy zaczyna szwankować, czy zepsuje się. Nie takie rzeczy dzieją się w małżeństwie. Nie oznacza to Melu, że umniejszam Twojemu cierpieniu, nie śmiałabym. Fajnie, że napisałaś, miło mi się z Tobą rozmawia.

            Gość_Klara
            Zgłoś
            Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 66

      Odp.: Walczyć czy odpuścić? (Mąż nie wie, czy kocha mnie czy kochankę)

      Jesteśmy 12 lat po ślubie, mamy córeczkę 7 letnia, spotkała mnie podobna sytuacja rok temu, słuchałam wielu rad, wywalić czy zostawić? jednak po tych wszystkich radach stwierdziłam, że ja za niego nie będę podejmować decyzji i musi ją sam podjąć... zdystansowałam się, zajęłam sobą i dzieckiem, pokazałam mu, ze on jest z boku... w końcu padły przeprosiny... minął rok raz jest lepiej, raz gorzej ... było mi bardzo trudno, najbliższa osoba, która była dla mnie wszystkim najbardziej mnie skrzywdziła, schudłam 10 kg, nie wiem ile zjadłam opakowań tabletek uspakajających, ile łez wylałam... nie wiem czy było warto, okaże się w przyszłości... ale uświadomiłam sobie, że to jest moja rodzina, mój mąż, że to ja zapracowałam sobie na to co mam tyle lat i nikt nie będzie wchodził w nasze życie i z dnia na dzień to rozpieprzał, zawalczyłam! czas pokaże, każdy może popełnić błąd...

      Gość_Mia
      Zgłoś
      Odpowiedz
11 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -