Chłopiec przyszedł do szkoły pijany a to różnica bo przecież nie pił w szkole. Winna jest rodzina , że na taki wybryk nie reaguje no i daje pieniążki.Chłopiec dostał je od rodziców nie od pani dyrektor. Dzieci skończyły 6 klasę podstawówki i poczuły się dorosłe .Gimnazjum to najgorszy okres w życiu nastolatka , dojrzewa , czasami górę biorą hormony nie rozum no i koledzy bo rodziców słuchać to obciach. Moje dziecko chodzi do gimnazjum i uwierzcie , koledzy potrafią nawet dobrze ułożonemu nastolatkowi pomieszać w głowie. Widzę tą walkę w dziecku , rozumie moje racje ale czasami musi dostosować się do grupy. Błędem było rozdzielenie podstawówki i gimnazjum . 8-klasowa szkoła i dzieci od pierwszaków do 8-klasistów łagodziła nastroje. Teraz mówi się gimnazjum to młodzież i ta młodzież za wcześnie poczuła się dorosła.
Dokładnie jestem tego samego zdania wprowadzenie Gimnazjum było wielkim błędem. Stary system dużo lepiej się sprawdzał 8 klas podstawówki później szkoła średnia(zawodowa, technikum lub ogólniak) Teraz idzie taki do gimnazjum i bawi się w dorosłego a w głowie jeszcze nie do końca się poukładało.
i to co mamy to mamy przez ministrów edukacji ,po co było wprowadzać gimnazja
To co piszecie to nie jest do konca prawda
Żadnych nsrkotyków ani dopalaczy nie było
Chłopak czuje się dobrze i nic nie zagraża jego życiu.
Zavhował się głupio nieodpiwiedzialnie i poniesie tego konsekwencje
Pamiętajcie że nie jesteście anonimowi...
A dlaczego dopalacze to temat tabu właśnie trzeba uświadamiać jakie szkody robią w organiżmie.
Jakis chlopak sie opil zabrala go dyrektorka do gabinetu wezwali policje i pogotowie zadnych dopalaczy z tego co mi wiadomo nie bral nie rozbil glowy ani nie stracil przytomnosci tylko pojechal do szpitala na plokanie zoladka :)
Do np. 17:39 Przesadzacie troszkę,wydaje mi się że żaden rodzic nie chce by jego dziecko piło itd. więc nie zrzucajcie winy na rodziców! Ile się słyszy że z porządnej rodziny a pijak itp.? albo odwrotnie? Trasa dom szkoła i szkoła dom ani dyrektor ani rodzic nie idzie za uczniem i go nie śledzi pilnując a takiemu nastolatkowi wszystko może szczelić do głowy. A wy od razu obrażacie rodziców że patologia i oczerniacie szkołę!
Moja Droga zgadzam się w części z Tobą, ale jest małe ale, dzieciaki do szkoły jak mam nadzieję wychodzą z rodzinnego domu, nie jadą godzinami i nie wracają z niej po kilku dniach (tak sądzę), dziewczynki w wieku 13 lat przychodzą do szkoły wymalowane makijaż,paznokcie, pasemka na włosach, o stroju "stosownym" nie wspomnę. Chłopcy przeciwnie smród na kilometr, ubrania przesiąknięte tytoniem, porty dresowe "ciągną" się za przysłowiowym uczniem. Czy te dzieciaki nie mają rodziców. Mają ale chyba przysłowiowych. Nikt tu nikogo nie chce obrażać, grzecznie zwracamy uwagę dorosłym.
Wątek o tym jak wyglądają niektóre nauczycielki też już był... Ja niestety nie udaję świętej bo młoda byłam ale dzis nie ubrałabym się na zakupy tak jak nauczycielka jedna przychodzi do szkoły. Co do dzieci to mam 14latkę, nie pali, nie pije, nie włóczy się wieczorami i niestety wbrew twojej opinii jej koledzy i koleżanki też niczego złego nie robią. A co do ubierania, malowania ja problemu z córką nie mam ale nie oceniam innych rodziców bo nie wszystkie dzieciaki są jednakowe i nie każde posłucha mamy i ubierze się przyzwoicie. Nie uogólnialmy bo nie zawsze z dzieckiem jest tak kolorowo. No i nie zapominajmy, że nauczyciele też mają dzieci i nie są kryształowe.
Co za obłuda,szok!Wy nigdy nie byliście młodzi i tacy niby święci,pewnie!!!!Inni młodzi robią to w ukryciu i jeszcze o wiele gorszego ooo.... Uwierzę,ze nie?Wstyd oceniać,spójrzcie w swoją własną przeszłość z tych czasów i zadajcie sobie pytanko:kto jest bez winy,niech pierwszy rzuci kamieniem,Tacy poukładani i nie patologia?a takie bzdury,śmieci,szykany wypisują,WSTYD!!!!