Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
        • Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

          Załóż koszulę i sweter. To chyba nie problem.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

            miałam umowę na okres próbny w pewnym sklepie z butami. o miejsce rywalizowałam z pewną dziewczyną. jak sie okazało wszystko było tylko fikcją bo owa dziewczyna od poczatku miała ta pracę w "garści" bo miała odpowiednie znajomości. (ale przynajmniej zarobiłam kilka groszy) jednak niesmak pozostał, bo wszystko było tylko ustawką a zrobili mi nadzieję, że może jednak coś z tego bedzie.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

              Mam koleżankę , która twierdzi że te 1200 zł to jest bardzo dużo kasy i ,,nie marudz'' Ale koleżanka zapomina, ze ma tylko jedno dziecko, a jej maż ma swój biznes, który jednak przynosi spore dochody. Zapomina ze sama chodzi do pracy tylko po to zeby nie nudzic sie w domu.Chore to jest.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

                założycielu wątku w Ostrowcu nie będzie ludzi do pracy już nie długo.Nie będzie kto miał pracować za 1600zł nawet.Dopóki będą tacy niekórzy cwaniacy cą umią kombinować ,otwierać firmy na kredyty.Potem zatrudniać ludzi za darmo itp.

                Gość_gość j
                Zgłoś
                Odpowiedz
              • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 114

                Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

                1200 zł to ja mam miesięcznie kosztów tylko samego ZUSu razem z rachunkami za internet i telefon - o innych kosztach nie wspomnę nawet. Nie rozmawiaj z taką "mądrą" koleżanką, bo ona operuje na innych rejestrach umysłowych i jest toksyczna dla Ciebie.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 110

        Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

        Wszyscy którzy tu pisza mają poniekąd rację. Na rynku pracy ogólnie jest trudno i dla pracodawcy i niełatwa sprawa dla pracownika. Firmy prywatne, zakłady pracy niekiedy prosperują na granicy opłacalności. Kilka lat temu po trzech latach pracy w prywatnej ostrowieckiej firmie, zostałem zwolniony gdyż obroty spadły. Mimo płacy minimalnej pracodawca wporządku. Potem był okres około roku czasu gdzie jako bezrobotny szukałem pracy, bywały różne rozmowy. Były nadzieje , ze pracodawca oddzwoni i... telefon milczał. Obecnie pracuje za najniższą krajową. Pewnie, ze chciałbym zarabiać 2 tys. Ale wiem jakie są realia. A dla tych którym nie podobają się niskie zarobki: proszę bardzo, otwórzcie własną działalność, zatrudnijcie pracownika i co miesiąc płaćcie mu 2 tysiaki. Spójrzcie czasami z perspektywy pracodawcy, że prowadzenie działalności gospodarczej to nie jest łatwy kawałek chleba. Większość z Was patrzy tylko przez pryzmat kasy.

        Jedynie inwestycje mogą uratować to miasto od degradacji.

        Brak rozwoju tego Miasta jest główną przyczyną takiego stanu rzeczy.

        Gość_ostq
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

          ale te dochody firm są niskie,ze względu na niski obrót pieniądza na rynku (niskie płace), tak naprawdę obrót ma zeork, mec, markety i ciucholandy. wg mnie odgórnie powinna być podwyższana płaca minimalna po min 200 pln co pół roku, a zus minimalnie co rok i wtedy inni też mieliby większe obroty i zyski, a tak jak jest teraz to jest wegetacja i drożyzna.

          Gość_fr
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

            wegetacja i drożyzna.... Nic dodać nic ująć.

            Gość_ostq
            Zgłoś
            Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 116

          Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

          "Większość z Was patrzy tylko przez pryzmat kasy" - i co w tym dziwnego? Przedsiębiorca też patrzy na swoją firmę głównie przez pryzmat kasy, bo ona ma mu dawać dochód, więc co w tym dziwnego że ludzie patrzą na pracę też przez taki pryzmat - ona też ma dawać im pieniądze i kropka.

          A problem jest gdzie indziej, w chorym systemie fiskalnym, który nakłada na pracodawcę olbrzymie obciążenia przy zatrudnianiu na umowę o pracę, bo brutto pracownika to nie jest wszystko, a kolejne setki złotych pracodawca musi dołożyć po swojej stronie do każdej zapłaconej człowiekowi złotówki. 1750 zł brutto pracownika to 2100 zł kosztów dla pracodawcy. Więc zamiast psioczyć na pracodawców macie dwie opcje: obalić chory system i doprowadzić do obniżenia podatków i składek albo dalej żreć się z pracodawcami. Względnie trzecia opcja: nie godzić się na niskie stawki jakie firmy proponują - jak nie znajdą ludzi do pracy to upadną i w ich miejsce powstaną nowe, które te pieniądze znajdą albo pracodawcy podniosą pensję.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 119

          Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

          Gościu ostq zapomniałeś że ten pracodawca zakłada po to firmę żeby coś z tego mieć. To samo dotyczy pracownika, on też nie pracuje dla przyjemności tylko po to aby mieć pieniądze na życie. Jak więc ma inaczej patrzeć jak nie przez pryzmat kasy? Pracodawca to patrzy inaczej? On też chce zarobić i to najlepiej samemu się nie przemęczając. Bo prawda jest taka, że jeśli go nie stać na pracownika i tak mu źle to przecież zawsze może sam rękawy zakasać i nie zatrudniać nikogo. To takie odbicie piłeczki ze strony pracowników, którym proponujesz zakładanie działalności. Praca człowieka jest po prostu usługą i powinna być odpowiednio opłacana.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

            Zgodzę się, że praca powinna być odpowiednio opłacana. A co do kasy ona jest bardzo ważna, niemniej jednak jest druga strona medalu. Atmosfera w pracy. Tak, do pracy powinno chcieć się nam przychodzić. Co z tego , ze mógłbym zarobić około 400zł więcej skoro dzień w dzień miałbym styczność z niesympatytcznym przełożonym/kierownikiem. Dla mnie atmosfera w pracy jest ważna i tym też się kierowałem i kieruje przy wyborze pracy.

            Gość_ostq
            Zgłoś
            Odpowiedz
        • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 128

          Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

          w końcu głos kogoś kto wie co mówi załóżcie swój biznes dajcie ludziom zarobić poczujcie smak bycia szefem zwłaszcza jeśli na koniec miesiąca nic dla was nie zostanie

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

            No co Ty nie napiszesz. Pracowałem kiedyś u pewnego Janusza Biznesu w naszym pięknym miasteczku. Branży nie podam, bo nie jest związana z wątkiem przewodnim. Napiszę tylko, że miewał się bardzo dobrze, oraz, że zlecenia miał z różnych części kraju, ale głównie ze Śląska. Jakiś rok przed moim odejściem "biznesmen" zakupił (a raczej wziął w "lans leasing") dość drogą maszynę. Oczywiście nie było woli, by kogoś przeszkolić z jej używania - firma od której ją kupiliśmy oferowała taką usługę odpłatnie. Po drugiej poważnej awarii i przestoju spowodowanym wysłaniem urządzenia prosto z miejsca gdzie robiliśmy usługę klientowi do serwisu producenta wkurzyłem się i swoimi kanałami załatwiłem sobie przeszkolenie. Poinformowałem o tym "Wodza" i umówiliśmy się, że koszty jakie poniosłem zostaną mi zwrócone w przeciągu 3 miesięcy jako dodatek do pensji. Oczywiście z trzech miesięcy zrobił się rok. W końcu dałem sobie spokój, na jakiś czas wyjechałem do Warszawy i doszedłem do wniosku, że czas na coś własnego - założyłem DG (w przeciwieństwie do niektórych tu piszących nie udaję, że mam firmę, a jednoosobową działalność). Wracając do tematu: jakiś czas temu miałem okazję zostać podwykonawcą dla tego człowieka przy dość dużej przebudowie i zgadnij co? Udawał, że jest biedny kiedy mnie zatrudniał, a teraz udawał Greka i twierdził, że nie może mi zapłacić FV za usługę w terminie. Ba! Miał świadomość tego, że obydwaj znamy rynek na którym działamy, znamy stawki za konkretne usługi i wiemy jak wygląda sprawa z rozliczeniami pomiędzy nim, a zleceniodawcą. Mimo tego szedł w zaparte. Reasumując: po pierwsze jestem za tym, by na prowadzenie własnej DG był organizowany egzamin (odpłatny, państwowy) podobny do tego na prawo jazdy, zawierający wszystkie elementy przydatne podczas prowadzenia własnego biznesu (księgowość, podatki itp.). Miałby on na celu wstępne odsianie Januszy i innego rodzaju cwaniaczków. A po drugie z własnego doświadczenia wiem, że zależność pomiędzy wielkością miejsca, gdzie dana osoba prowadzi biznes, a jego własnym mniemaniem o sobie, jest odwrotnie proporcjonalna i to założenie sprawdza się w moim przypadku w 90%.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 137

            Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

            Może odwrotnie gościu wczoraj 17:09? Nie zatrudniaj nikogo, sam pracuj dla siebie, poczuj jak to jest być biznesmenem i pracownikiem jednocześnie. Zobaczysz, jakie to łatwe, proste i przyjemne? Zatrudniając kogoś nie robisz nikomu łaski. Robisz to dla siebie bo ten pracownik pracuje po prostu za Ciebie. Ty zaś masz mu za to płacić.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

              "Pracownik nie jest winien swemu pracodawcy służalczości i posłuszeństwa. Jest mu jedynie winien usługę, za którą otrzymuje zapłatę, będącą nie łaską, lecz zasłużonym wynagrodzeniem." Ludwig von Mises - zbyt wielu pseudo-pracodawców i pseudo-biznesmenów o tym nie wie lub celowo udaje że nie pamięta tej słusznej prawdy.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 112

        Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

        Do założyciela wątku:

        Zgadnij jaką formę współpracy oferuję nasi rodzimi "rockefellerowie"? O pracę? Zlecenie? Dzieło? Nie... Umówmy się, że na razie tak popracujemy, a w przyszłości pomyślimy o jakiejś umowie,

        Zgadnij jaką wypłatę proponują?

        Zgadnij czy znają kodeks pracy?

        Jak myślisz?

        Tylko nie pisz pod spodem, że Twój kolega jest inny, gardzi pracą na czarno, ba! gardzi umowami cywilno-prawnymi i podpisuje umowę o pracę, proponuje poczciwą wypłatę i przestrzega kodeksu, bo to kpina.

        Na brak pracy nigdy nie narzekałem. Jak na ostrowieckie warunki zarabiam dużo, a nawet bardzo dużo, bo niektórzy muszą harować za najniższą krajową (bo tacy mądrale jak autor wątku i jego koledzy lubią wykorzystywać pracownika), a ja mam zazwyczaj jej trzykrotność. Cóż z tego, skoro kodeksem pracy przełożeni podcierają sobie tyłki. Dlatego też chodzę na rozmowy kwalifikacyjne, ale to co słyszę z ust potencjalnych pracodawców powoduje, że zazwyczaj się kończy moim podziękowaniem za zaproszenie.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

          skoro tyle zarabiasz po co chodzisz na rozmowy????chcesz podwyzki??zapomnij (nie w Ostrowcu)

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: W Ostrowcu nie ma ludzi do pracy. Poważnie i niestety…

            Pieniądze to nie wszystko więc mogę zarabiać mniej. Mogę i 2000 na rękę brać (mam świadomość że ludzie niestety zarabiają jeszcze mniej). Chodzę na rozmowy, bo oczekuję poszanowania przez pracodawcę kodeksu pracy i szacunku do pracownika.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
    37 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.
    
    - Reklama -
    - Ogłoszenie społeczne -

    - Reklama -

    - Reklama -
    - Reklama -
    - Reklama -
    Losowa firma:
    Biuro Rachunkowe "Complex"
    Branża: Biura rachunkowe
    Dodaj firmę