Panie w PUP powinny się znaleźć w takiej sytuacji jak My. One nie wiedzą jak człowiek bezrobotny jest upokarzany starając się o pracę. Mam wyższe wykształcenie (teraz już 50+) ... co mi pozostaje... Albo za stary , albo zbyt wysokie kwalifikacje. PARANOJA....
Ja zaobserwowałem ciekawe zjawisko.Jak przy rozmowie zapytam ile można zarobić,to jaśnie pan szef się obraża i mówi "jeszcze dnia nie przepracował a pyta o pieniądze" też tak mieliście?
Bo zasada jest taka że jak szef powie że masz skakać to powinieneś się spytać jak długo i jak wysoko, a nie dlaczego. To jest takie właśnie myślenie byznesmenów, którzy uważają albo udają że ludzie idą do pracy dla wyższych idei, samorealizacji czy innych bzdur, a nie po to żeby zarabiać pieniądze. Sami są kapitalistami, ale chcieliby żeby ludzie zachowywali się jak socjaliści. Olewać takich mądrali, bo oni potem nie będą płacić.
Gość_kgb tego nie słyszałam ale słyszałam wiele razy "na tym etapie nie jestem w stanie Pani odpowiedzieć na to pytanie". Paranoja. Wg mnie przepisy powinny się zmienić i każdy pracodawca powinien w ogłoszeniu informować chociaż o przedziale wynagrodzenia. W Anglii pracowałam i tam normalne jest, że jest ogłoszenie i w nim widnieją zarobki w jakich okolicach są (tygodniowa, miesięcznie lub rocznie). To pomaga pracodawcom i osobom szukającym, bo zawęża się kryterium osób zainteresowanych, jeżeli w grę wchodzą zarobki, które wg nas nie będą w stanie nas zadowolić. Także drodzy pracodawcy taki apel ogromny, piszcie na ogłoszeniach albo przynajmniej na rozmowie mówcie otwarcie i zarobkach bo po co człowiek chodzi do pracy? Na pierwszym miejscu każdy odpowie dla kasy, dopiero potem możliwość rozwoju i bla bla bla to co chcecie usłyszeć.
Pan Poseł Górczyński głosował za takim wiekiem to może On Ciebie zatrudni u siebie,albo coś Ci doradzi.
po pierwsze wynagrodzenie, za tysiąc złotych szkoda swojego czasu, lepiej poświęcić na rodzinę, czas jest o wiele więcej wart, jeśli pracodawca chce zabrać osobę rodzinie na 8 godzin to ma być tego wymierny efekt, bo skutku w wychowaniu i brak ojca czy matki są potem opłakane, brak miłości w rodzinie i wspólnie spędzonego czasu procentuje obojętnością w społeczeństwie i znieczulicą na ludzką krzywdę
Jak nie ma ludzi do pracy? Ilu urzędników jest zwolnionych ze Starostwa,ze spółek,znane szanowane nazwiska i fachowość super.I nie ma ludzi do pracy,właśnie do pracy nie ma ale do kasy są!
Byłam kiedyś na dniu próbnym w kebabie. No cóż skoro nie ma nic innego to dobre i to. Zapytałam jaką stawkę mogę dostać za dzień próbny i w ogóle jakie zarobki(bo nie będę przecież za darmo pracować). to pan mnie poinformował, że jednak nie moge u niego pracować, bo mnie zależy tylko na pieniądzach. :) a chyba idzie sie do pracy właśnie po to, aby zarobić na chleb.
kiedyś juz podczas rozmowy kwalifikacyjnej w sklepie z gazetami, Pani zaczęła mnie uczyć jak obsługiwać kasę fiskalną itp., po czym stwierdziła, że skoro nie mam doświadczenia w tej kwestii to ona nie ma czasu, żeby mnie tego nauczyć. a kontaktowała się ze mna telefonicznie wczesniej i powiedziałam, że nie mam doświadczenia w obsługiwaniu kasy itp.
Ogólnie starając sie o jakieś stanowisko trzeba mieć niby doświadczenie itd., ale niejednokrotnie prace dostaje osoba zupełnie bez wykształcenia kierunkowego i bez doświadczenia mająca znajomości.
Podstawowy błąd - dzień próby. Nie ma czegoś takiego jak "dzień próby", bo tego żadne przepisy nie określają. Skoro jesteś gotowa iść na próbę do pracy, to jesteś też gotowa nie dostać za ten dzień wynagrodzenia, bo przecież nikt nie będzie zobowiązany do jego wypłaty. Żadne dni na próbę, tygodnie - od próby są umowy na okres próbny, wszystko na papierze, nic na gębę.
Ludzie pracuje 18 lat za najniższą krajową ale chociaż pracuje i mam na chleb dla dzieci to jest chore jak niektórzy piszą szkoda czasu, nie warto pewnie lepiej narzekać na PUP, na pracodawców ale niestety ludziom nie chce się pracować.
Ja też bym chciała zarobić więcej jak każdy ale lepiej mieć coś niż nic.
Ja składałam teraz CV do jednego sklepu, Pani powiedziała mi, że podań jest bardzo dużo ale oczywiście każdy może zostawić CV i co i nawet się nikt nie odezwał. Mimo, ze mam ponad 15 lat stażu w handlu. Aplikowałam również przez internet, otrzymałam wiadomość, ze moje CV dotarło do pracodawcy ale plik z moim CV nie został otworzony...
Kochani powiem wam, że jeśli nie chcecie pracować to Wasze życie będzie polegać na narzekaniu. Powinniśmy iść do pracy a jeśli człowiek jest dobry to za chwilę ktoś go zauważy i albo dostanie podwyżkę lub zmieni pracę. Idealnym rozwiązaniem jest stała pensja plus prowizja od zysku który dana osoba lub osoba wypracuje. Wtedy w dużej mierze Wasze zarobki będą zależne od Was. Czasy czy się stoi czy się leży to .....
już dawno się skończyły. Praca w Ostrowcu jest i będzie i są ludzie którzy dobrze zarabiają tylko trzeba chcieć !!!
Pozdrawiam rozlazłych i proponuję zastanowić się nad sobą i swoim życiem.
Wklej może jakieś linki do ogłoszeń z tą pracą, ewentualnie podaj jakieś informacje gdzie można się zgłosić w celu złożenia CV.
Pracy w Ostrowcu nie ma. Mają tylko po znajomości.
Wiesz nie jestem rozlazła, może trafiam na nieodpowiednich kierowników
Ale gadasz farmazony! Kolega 2 lata tułał się w Ostrowcu za pracą, w końcu wyjechał do Krakowa, zatrudnił się w NORMALNEJ firmie i teraz jest kierownikiem działu IT, a nie jakimś popychadłem u prezesa po zawodówce. Chcesz powiedzieć że w Ostrowcu był słaby i dlatego nic nie mógł znaleźć, a w Krakowie jest dobry - żarty?
Firm informatycznych w Ostrowcu mamy całe mnóstwo, szkół jeszcze więcej, nawet dla specjalisty archeologii śródziemnomorskiej powinno się koniecznie coś znaleźć
Nie no bo przecież na rozmowę o pracę na stacji benzynowej trzeba przyjść w garniturze, ale nie takim zwykłym, co najmniej od Gucciego!