Idąc na rozmowe do firmy, ja oczekuje konkretów i mój przyszly pracodawca potrzebuje takowych .Samo ubranie o niczym nie swiadczy tak samo jak wygląd firmy nie swiadczy o jej zasobności i uczciwości
"Znajomy organizuje rozmowy kwalifikacyjne"-cytat , a w Biurze Pracy 60-ci latkowi po 40 latach rujnującej zdrowie pracy proponują "kierowca TIRa". Ciekawe który lekarz dopuści takiego gościa do tego zawodu.Kpina z bezrobotnego - to jest odpowiedz dla założyciela wątku.
A może wymagają dr.hab.z 4 tytułami,25-latka z 15 letnim doświadczeniem,ma być od wszystkiego i najlepiej na pół etatu?
w takim wieku jak piszesz i z takim doświadczeniem zatrudniali w UM a może i teraz też?
Oczywiście, że sobie wymyślił. Osoby rekrutujące nie zdradzają nikomu szczegółów rozmów ponieważ jest to nieetyczne, a bywa także i niezgodne z prawem. A jeśli jego znajomy mu opowiada o rozmowach, to chyba sam powinien teraz szukać pracy.
Najgorsi są właśnie tacy HR-owcy, którzy rekrutację przeprowadzają według szablonów i pytań z nich wyjętych. Nie ma rzeczowej rozmowy, żeby poznać człowieka, a nie go oceniać po wyglądzie, czy po tym, że nie umie się zachować w durnych scenkach. Jak się szuka idealnej małpy, która ma postępować w/g szablonu, to rzeczywiście ciężko...i bardzo dobrze
Ja podzielę się informacją jak szukałem pracownika.Dotyczyło operatora obrabiarki do metalu.Zgłosiłem w urzędzie pracy ten fakt.Przyszedł na rozmowę Pan po kielichu,pytam jak tak można na pierwszy kontakt przyjść pod wpływem alkoholu a Pan odpowiada to nie można sobie trochę wypić?.Podziękowałem jegomościowi.Następny w podobnym stanie,to samo mówię a on że zależy mu na tej pracy ale wczoraj miał taką sytuację że nie mógł odmówić .Uwierzyłem ,proszę by zgłosił się następnego dnia.Przyszedł, oczywiście czuję alkohol , tłumaczy że szwagier przyniósł butelkę więc on postawił drugą .Tak było 4 dni.Więc podziękowałem.Znalazłem wreszcie człowieka na to stanowisko.Tak to u mnie wyglądało z naborem do pracy!.
Jaka oferowana płaca taki pracownik.Jezeli ktoś poszukuje fachowca za 1750 brutto to ma takich kandydatów.Dobrzy fachowcy mam nadzieję że się szanują.
Jasne byłam na wielu rozmowach takowych czysta,pachnaca w eleganckim ubraniu,praca dotyczyła wtedy sprzedazy w sklepie z oknami i drzwimi.Pani na wstępie powiedziała ze zakwalifikowałam sie do drugiego etapu wiec mi gratuluje i takie tam...po czym przyszła druga i tak mnie zaczeły maglowac jakbym co najmniej na stanowisko Dyrektora startowała było to lekko zenujace i powiem szczerze smieszne ale dzielnie i kompetentnie odpowiadałam na pytania odpowiedz miała nadejsc wkrotce a tu cisza...nie poddajac sie poszlam na rozmowe do jednego ze sklepików osiedlowych Panie umówione na konkretna godzine i tu zaczyna sie komedia autentycznie Pani pytała a raczej zadawała pytania z dziedziny psychologii a nie dotyczacej obsługi klienta,badz kas fiskalnych...masakra...dzielnie nie poddajac sie chodziłam z biura pracy do wielu miejsc na staze wszedzie juz albo zajete albo spóznione albo cv za dobre...wiec prosze nie pisac banialuków ze ludzi nie ma chetnych do pracy...Oto jestem zaproponuje mi pan staz????????????
wnioski na Staze składa sie do 25 stycznia?słucham ?????mysle ze nie znajde nikogo kto by mi staz zaproponował niestety:(
Masz racje nikt Ci nie zaproponuje,bo niechcą wogule przyjmować. Ja już chodzę trzeci dzień,byłam juz wszędzie gdzie tylko się dało i nic. Wszyscy odsyłają z kwitkiem,wiec niech nikt nie pierdzieli glupot,że nie ma chetnych do pracy,bo są ale żeby dziś dostać prace czy nawet głupi staż trzeba mieć plecy.
do 25-ego? bo jak dzwoniłam do pup to mówili, że do 21-2go, ktoś coś wie?
00:06, nie dziw się, że do pracy w sklepie pani szefowa podeszła do ciebie z profesjonalizmem, właśnie ta głupiutka ekspedientka w sklepie jak o nas myślą klienci to psycholog, bez dyplomu ale psycholog. Sprzedawca musi myśleć za siebie , za szefa, zgadywać jego myśli, czyli szefa, co najważniejsze to musi wyczuć kupującego, bo właśnie TU jest problem, nie urazić jaśnie kupującego, nie dać się oszukać, nie dać sobie wejść na głowę i jeszcze zrobic tak aby wyszedł zadowolony i ponownie wrócił na zakupy.
bardzo dzielna jesteś ...............masakra
_ja, 10.56 co to znaczy bardzo dzielna jesteś, bo nie kumam
mój szef mówi ze za bramą jest z trzydziestu.
tez miałem takiego szefa w ekipie było nas 5, i straszył że ma cały zeszyt nazwisk do pracy... jak odszedłem z kumplem a zgrało się to z dostawą sprzętu do pracy od firmy zlecającej to nie miał kim obsadzić... po miesiącu zapłacił postojowe za sprzęt, z tego co wiem to okolo 100k pln mu dowalili. I gdzie ten cały zeszyt nazwisk do pracy??
Załozycielu wątku w Ostrowcu ludzi do pracy to nie będzie już nie długo .Jak tak dalej będą te komedie z grupami ,umowami śmiesznymi,zatrudnianiem uczniów studentów ,emerytów i oczywiście na czarno.będa ludzie młodzi uciekać z miasta ,zresztą masowo uciekają gdzie się da za pracą.