Kwestia honoru i moralności.
Pracownika, pracodawcy i przede wszystkim lekarza.
Skoro wszyscy kręcą lody na tej samej sprawie, to ciężko to przerwać.
To zwykłe przestępstwo ale nikt nie chce przerwać milczenia.
Gdyby lekarze mogli uczciwie zarobić po 100 tys na miesiąc to nie musieliby kraść i brać łapówek za poświadczanie nieprawdy.
Robią to z biedy bo przecież gdyby się wydało straciliby prawo wykonywania zawodu.
Ryzykują życiem dla tych lewych rent
Racja.
Patologia.
Uważam, że osoby pracujące w ochronie zdrowia — w tym zarówno pielęgniarki, jak i lekarze — powinny wykazywać się odpowiednimi kompetencjami poznawczymi i decyzyjnymi. W niektórych sytuacjach trudno bowiem stwierdzić, czy mamy do czynienia ze złą wolą, brakiem wystarczających kwalifikacji czy po prostu rażącym błędem w ocenie sytuacji.
Czy wiecie, czym jest tzw. pomroczność jasna? To stan przejściowego zaburzenia świadomości, w którym dochodzi do poważnych problemów z logicznym myśleniem i oceną rzeczywistości.
Jeżeli ktoś ma grupę, to powinien pracować w zakładach dla takich osób, a nie nie zajmować miejsce zdrowym, chętnym do pracy ludziom. Jeżeli będę tak chory, że nie będę mógł pracować, to odejde na rentę, a nie będę wykorzystał Państwa i ludzi, którzy wykonują za mnie pracę, dodatkowo muszę za nich robić rzeczy dużo trudniejsze, bo pan ma grupę i połowy czynności nie wolno mu robić. Absurd
A jak będziesz mieć rentę, która nie wystarcza na utrzymanie się, a jednocześnie będziesz na tyle mało chora/chory, że możesz pracować w zwykłym zakładzie pracy?
13.53 absurdem to są leniwe socjalne madki zyjace z 800+ i funduszu alimentacyjnego
A co z Tymi co nie mają załatwioną pracę,mają umierać z głodu?
Nie każda osoba z niepełnosprawnością porusza się na wózku. To fakt znany medycynie, socjologii, a także — jak się okazuje — wciąż nie wszystkim praktykom zdrowego rozsądku. Niepełnosprawność bywa niewidoczna, cicha i skutecznie maskowana pozorami normalnego funkcjonowania.
Być może dlatego w niektórych sytuacjach można odnieść wrażenie, że w ochronie zdrowia, obok dyplomu i pieczątki, przydałby się jeszcze egzamin z logicznego myślenia. Trudno bowiem czasem ustalić, czy obserwujemy przejaw złośliwości, niedostatecznych kompetencji, czy raczej krótkotrwały kryzys zdolności poznawczych.
I tu na scenę wchodzi pojęcie pomroczności jasnej — stan fascynujący, w którym człowiek mówi płynnie, wygląda profesjonalnie, a mimo to podejmuje decyzje, które sugerują, że rozum wyszedł na kawę i zapomniał wrócić. Na szczęście stan ten bywa przejściowy. Gorzej, jeśli występuje systemowo.
Czyli co ta osoba z niepełnosprawnością ma nie mieć pracy i umierać z głodu,bo inni są zazdrośni?
czy gdy boli konalo moze dostac 2 grupe inwalidzka?
Krótko: tak, ból kolana może być podstawą do przyznania 2. grupy inwalidzkiej.
Wyjaśnię jasno, jak to działa w Polsce
Co oznacza 2. grupa inwalidzka?
(Obecnie formalnie nazywana umiarkowany stopień niepełnosprawności)
Przyznaje się ją osobie, która:
ma istotnie ograniczoną sprawność organizmu
nie jest zdolna do pracy albo może pracować tylko w warunkach chronionych
ma trudności w samodzielnym funkcjonowaniu (chodzenie, stanie, schody, dłuższy wysiłek)
Kiedy ból kolana może dać podstawę do 2. grupy?
Tak, jeśli ból wynika z chorób lub uszkodzeń takich jak np.:
zaawansowana choroba zwyrodnieniowa kolana
uszkodzenie więzadeł / łąkotek z trwałym ograniczeniem ruchu
stan po operacjach
reumatoidalne zapalenie stawów
Czyli wystarczy aby skarżyć się na reumatoidalne zapalenie stawów. Każdy po 30 roku życia może uskarżać się na bóle w kolanach, w łokciu czy nadgarstku... No i trzeba mieć lekarza, który o tym orzeknie. Ale wystarczy kilka tysięcy złotych i papier jest. Po co Urząd Pracy? Wystarczy lekarz, który ma uprawnienia a choroba się znajdzie.