Ty może i zdawałeś sobie z tego sprawę, ale masa prostych ludzi zaufała, że to Duda może załatwić po wyborach bez dodatkowych warunków.
Duda powinien powiedzieć szczerze przed wyborami jaka jest szansa realizacji jego obietnic i co do tego by potrzebował, ale on tego nie zrobił z prostych powodów.
PIS jakby nie daj Boże doszło do władzy na jesieni, to i bez pomocy Dudy może sobie ustawy wymyślać jakie tylko im się zapragnie...
Wystarczy że Duda jako prezydent będzie zgłaszał takie projekty. Komorowski tego nie robił, mało tego, działał wbrew obywatelom podpisując ustawy takie jak zwiększenie wieku emerytalnego czy ustawę o sześciolatkach.
Gościu z 12:17 - cha, cha, cha! Jeżeli wiem, że coś nie jest w mojej gestii, to nie czynię obietnic. Zostałem niedawno kierownikiem pewnej grupy ludzi i pomimo, że od pierwszego dnia moi podlegli pracownicy upominali się o podwyżki i grozili, że jeżeli nie sprostam, temu zadaniu, to nie będą ze mną współpracować i pracować - to ja nie starałem się czegokolwiek im obiecywać bez uzgodnienia z kadrami, moimi przełożonymi i rozeznania sytuacji finansowej firmy czy podwyżki będą możliwe teraz, za pół roku, czy za rok. I tyle w temacie!
W sumie racja, jakoś nie przypominam sobie, by Duda mówił "zrobię co w mojej mocy, ale wszystko i tak zależy od rządu".
Całkowita racja. Pozwoliłam sobie przejrzeć materiały wyborcze PIS, które prezentuje pani Szydło: http://telewizjarepublika.pl/od-jutra-nowy-etap-kampanii-pis-tematem-przewodnim-informacje-o-finansowaniu-programu,21257.html.
Z wielką uwaga prześledziłam tę ulotkę.No i cóż? I nic.
Nadal wielkie słowa i kwoty z sufitu.
Pierwsza z kolei: kwota 39 mld niby to uwolnionych po wprowadzeniu 500 zł na dziecko i podwyższeniu kwoty wolnej.
Skąd wzięło sie im te 9 mld? Obliczono , że ludzie wydadzą je wyłacznie na produkty i usługi opodatkowane 23% VAT. Założenie z gruntu fałszywe, gdyż zapewne większość ludzi bedzie kupować więcej jedzenia, które najcześciej opodatkowane jest VAT 5% i 8%.Być może wykupią też leki, kupią dzieciom podręczniki(5%VAT). Jedynie ubrania i art. luksusowe są obłożone wyższym podatkiem.
Nie podoba mi sie również założenie, że jedynacy jako 51% młodej populacji nie dostaną tych 500 zł, założenie również fałszywe, gdyż są rodziny mające jedno dziecko i żyjące np. z renty ojca lub matki lub umowy śmieciowej. Lub tylko z zasiłków.
Czy ktoś zadało sobie trud aby to sprawdzić?Nie, gdyż inaczej nie byłoby tego w ulotce.
Kolejna sprawa - ściągalność podatków. Jesli ktoś do tej pory nie zapłacił gdyż przejchał sie na nieuczciwych kontrahentach, rozchorował się i musiał zamknąć firmę, to teraz nagle cudownie je zapłaci? A skąd pytam się ? Bo Duda da?
Kolejny kwiatek- opodatkowanie marketów i banków.
Czy ktoś w swojej naiwności sądzi że banki i markety nie odbiją sobie tego na nas?Zapłacimy kilka groszy na każdym produkcie więcej, banki zrezygnują z darmowych kont i kart bankomatowych, wprowadzą opłaty za każdą wypłate kartą, i wtedy spora część z tych słynnych 39 mld powędruje spowrotem do nich. Wiec de facto nie bedzie żadnych dodatkowych 3 i 5 mld, bo my je pokryjemy korzystając z banków i marketów.
Można by tu jeszcze bardzo dużo napisać, ale na pierwszy ogień to mi przyszło do głowy.
niech się wezmą i zrobią
Kasandra, w każdym wątku jedziesz na nowego prezydenta. Dla mnie jesteś nieobiektywna, sorry.
Jak będzie za co , to go pochwalę. Nie myśl sobie, ze nie potrafię.
Tylko tak się składa , ze ekonomii co nieco liznęłam i liczyć umiem.
Stad ta króciutka analiza słynnej ulotki promującej źródła kasy na wydatki.
Jak się znasz na ekonomii to przeczytaj Kaleckiego - później porozmawiamy. To co piszesz to ekonomiczne dyrdymały z prasy i uczelni opanowanych przez amerykańskich stypendystów - specjalistów od dojenia ekonomicznego tzw. neokolonii. Oczywiście nowy prezydent nic nie zrobi , a jego tłumaczenia będą - wypisz wymaluj - takie jak twoje. W końcu mamy "wolny rynek", który oczywiście nie dotyczy korporacji.
Nie wiem kiedy ty studia kończyłeś i jakie, bo ja już jakiś czas temu- 13 lat, więc takich pierdół o jakich piszesz nie nie uczono.
A prezydent nic nie zrobi, bo się właśnie dowiedział , ze ma zbyt małe uprawnienia. Startując na ten urząd nie sprawdził ;)
A co ma wolny rynek do ulotki wyborczej PISu?
Kończyłaś ekonomię i nie słyszałaś o Kaleckim? Dziwne...
Nie mówię o Kaleckim tylko o reszcie twojego postu.
Nie wszyscy byli fascynatami ekonomii politycznej socjalizmu
no... Balcer chyba był ,... :)
Dziś Pan Prezydent za wykonanie swoich zobowiązań wyborczych uważa już sam fakt, że zgłosi ustawę, a oczekiwania wyborców myślę, że były zupełnie inne. Ludzie odbierają to jako wycofywanie się ze złożonych obietnic, choć miały one niewątpliwie ogromny wpływ na wynik wyborów. Jakoś też bardzo mało mówi się o przywróceniu poprzedniego wieku emerytalnego, bo każdy z nas jest świadomy i doskonale wie, że w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest to niemożliwe.
Jak umiesz liczyć to policz sobie ile pieniędzy jest marnotrawionych na jakieś bezsensowne projekty, które w ogóle nie działają. Ktoś na tym zarabia dużą kasę. Wystarczy to ukrócić i pieniążki się znajdą.
Policzyłem. Dużo mniej niż na udane projekty.
Zmieni się RZĄD i znajdą się pieniądze.