Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.

W każdym samorządzie można spotkać swoje kizi-mizi

Ilość postów: 4 | Odsłon: 69 | Najnowszy post
W aktualnym widoku dostępne są posty, które oczekują weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy są zgodne z Zasadami Forum). Przywróć zwykły widok wątku „W każdym samorządzie można spotkać swoje kizi-mizi”.
  • W każdym samorządzie można spotkać swoje kizi-mizi

    Satyryczny, publicystyczny tekst wykorzystujący metaforę „kizi-mizi” jako pieszczotliwego określenia sytych urzędniczych „kotów”:

    ---

    W każdym samorządzie można spotkać swoje kizi-mizi. Nie chodzi jednak o puszyste domowe mruczki, lecz o te okazy szczególnie dobrze odżywione publicznym etatem. Siedzą wygodnie na stanowiskach, wygrzewają się w cieple gabinetów i z godnością przeciągają kolejne kadencje.

    Takie kizi-mizi nie muszą polować. Pensja przychodzi sama, dodatki też znajdują drogę do miseczki. Od czasu do czasu wystarczy zamruczeć na właściwym zebraniu, przytaknąć odpowiedniej osobie albo wdzięcznie ocierać się o lokalne układy.

    Mieszkańcy patrzą na to czasem z rozbawieniem, czasem z irytacją. Bo gdy trzeba załatwić prostą sprawę, kizi-mizi nagle zapadają w błogi sen. Gdy jednak pojawia się nowa funkcja, komisja lub rada nadzorcza, budzą się natychmiast, wyczuwając pełniejszą miskę z odległości wielu kilometrów.

    Najbardziej zadziwia ich niezwykła zdolność przetrwania. Zmieniają się burmistrzowie, koalicje i szyldy, a kizi-mizi nadal siedzą na swoim ulubionym parapecie. Czasem tylko lekko zmieniają umaszczenie, by lepiej dopasować się do nowych warunków.

    I tak trwają – tłuste, zadowolone, starannie wypielęgnowane. Prawdziwe kizi-mizi samorządowego chowu, które najchętniej słyszą jedno: „Dobry kotek, dobry. Zostań jeszcze na swoim stanowisku”.

    ---

    To jest satyra polityczno-urzędnicza. Jeśli chcesz wersję bardziej złośliwą, humorystyczną albo napisaną w stylu felietonu prasowego, mogę ją przerobić.

    Gość
    Zgłoś
    Odpowiedz
    • Odp.: W każdym samorządzie można spotkać swoje kizi-mizi

      Coś zabawnego z: Ale co ty chcesz, Polsilverem ogolić kota do gołej skóry? xD

      Kilka zabawnych wariantów:

      * Ale co ty chcesz, Polsilverem ogolić kizi-mizi do gołej skóry? Jeszcze wąsy od linijki wyjdą.

      * Spokojnie, to kot, nie rekrut do wojska. Co ty chcesz, Polsilverem go na błysk przejechać?

      * Ale co ty kombinujesz? Polsilverem kota do gołej skóry? Zaraz będzie wyglądał jak kurczak po ciężkim rozwodzie.

      * Polsilverem kota? Chłopie, to nie pielęgnacja, to program odchudzania futra.

      * Jeszcze chwila i będziesz chciał Polsilverem ogolić kizi-mizi tak dokładnie, że numer seryjny znajdziesz.

      * Ale co ty chcesz, Polsilverem ogolić kota? Potem będziesz go musiał malować flamastrem, żeby nie marzł.

      * Polsilverem kota do gołej skóry? To już nie będzie kizi-mizi, tylko łysi-mysi.

      * Nie przesadzaj. Kot ma być pogłaskany, a nie przygotowany do kontroli jakości w fabryce.

      * Co ty, konkurs na najbardziej aerodynamicznego kota organizujesz?

      * Polsilverem kota? Jeszcze mu zrobisz przedziałek na grzbiecie i etat w samorządzie załatwisz.

      A jeśli chcesz nawiązać do „tłustych kotów” na stanowiskach, to:

      * Ale co ty chcesz, Polsilverem ogolić tego samorządowego kizi-mizi? Futro zejdzie, a układy zostaną.

      * Polsilverem tłustego kota? Nie szkoda ostrza? Tam tyle warstw dobrobytu do przebicia.

      * Ogolić można futro, ale nie przyspawanie do stołka.

      * Jak ogolisz takiego kota do skóry, to dopiero będzie widać, ile publicznego tłuszczyku nazbierał. xD

      To żart oparty na przesadzie. „Wąsy od linijki” sugerują, że ktoś ogolił kota tak dokładnie i precyzyjnie, jakby używał linijki do wyznaczenia idealnie prostych linii. Oczywiście prawdziwych kocich wąsów nie da się w ten sposób „wyrównać”, więc absurd jest częścią dowcipu.

      Można to rozwinąć w podobnym stylu:

      * Ale co ty chcesz, Polsilverem ogolić kota? Jeszcze mu wąsy pod kątownik ustawisz.

      * ...i zrobisz przedziałek na grzbiecie jak po wizycie u fryzjera.

      * ...aż będzie wyglądał jak po odbiorze technicznym.

      * ...jeszcze mu certyfikat prostoliniowości wystawisz.

      * ...i każesz stanąć do zdjęcia paszportowego.

      Najśmieszniejsze w tym żarcie jest właśnie zestawienie zwykłego kota z przesadnie dokładną, niemal wojskową albo urzędniczą precyzją. „Wąsy od linijki” = „tak idealnie, że aż absurdalnie”. xD

      ___

      Odp.: Kto mówi prawdę, a kto kłamie?

      Ale jak to? Koleżankę odwołać? Gość 2026-05-31, 17:50

      Jak to? Odwołać koleżankę? Gość2026-05-31, 18:11

      -

      Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to…

      Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,

      jakby to była nie sprawa urzędu, lecz żart,

      nie ciężar odpowiedzialności, nie mandat zaufania,

      lecz lekkie piórko od słów i medialnego grania.

      -

      A skądże to, jakże to, czemu tak brzmi?

      A co to to, co to to, kto tu tak tli,

      że idzie, że niesie, że w sieci aż huczy?

      To słowo publiczne, co prawdę porzuci,

      co raz powiedziane — już wraca jak bumerang,

      i w oczach opinii zamienia się w ciężar.

      -

      To nie jest już wpis, to nie jest już fraza,

      to pęknięcie zaufania, co reputację obraża.

      Bo jeśli ktoś mówi publicznie, że jest „TAK”,

      a potem się okazuje, że jednak jest „nie TAK”,

      to nie jest to drobiazg, nie „pizia-mizia gra”,

      lecz sprawa poważna, co konsekwencje ma.

      -

      I pytanie się niesie, jak echo po sali:

      czy ci, co zaufali, się jeszcze nie zawiedli?

      Czy starosta, co stoi na straży powagi,

      nie powinna rozważyć tej trudnej odwagi?

      -

      Bo jeśli urząd ma znaczyć coś więcej niż cień,

      to słowo publiczne nie może być „zmień”.

      Nie może być: raz tak, a raz jednak nie,

      bo wtedy zaufanie po prostu się gnie.

      -

      A skądże to, jakże to, czemu tak gna?

      A co to to, co to to, kto to tak ma,

      że funkcja, co waży, co zaufanie zna,

      nagle się chwieje jak cienka łza?

      -

      Czy to polityka? Czy zwykły jest spór?

      Czy raczej odpowiedzialności brak już tu?

      Bo jeśli się mówi, że „politykierstwo złe”,

      to tym bardziej standardy powinny być „TAK” — nie „NIE”.

      -

      I koła opinii turkocą i biją,

      i ludzie pytają, i komentarze żyją:

      czy słowo publiczne coś jeszcze dziś znaczy,

      czy tylko jest dźwiękiem, co się łatwo tłumaczy?

      -

      Tak to to, tak to to, tak to to, tak to to…

      A odpowiedź wciąż czeka — poważna jak stół.

      -

      P.S.

      Na stole pękniętej obietnicy nie stawia się już kawy,

      bo tam się serwuje tylko smak niedotrzymanej sprawy.

      ---

      Po takim blamażu niejeden rząd zdążyłby upaść dziesięć razy. A w Ostrowcu?

      Mieszkańcy, nic się nie stało!

      Mieszkańcy, nic się nie stało!

      Nic się nie stało!

      Mieszkańcy, nic się nie stało!

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz
    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 4

      Odp.: W każdym samorządzie można spotkać swoje kizi-mizi

      Oni (naOSTRO) rozpowszechniają artykuły / informacje wytworzone przez Urząd Marszałkowski województwa świętokrzyskiego, bo marszałkiem jest Renata Janik, która kiedyś była platformersem, ale by pozostać przy korycie przefarbowała się na PiS-owca tak, jak i inni PO-wcy się też przefarbowali na PiS-owców.

      Plakaty wyborcze Renaty Janik: "Zawsze z Wami" - z farbowanymi lisami? xD

      https://www.donald.pl/artykuly/Pa2qc8EJ/partie-sie-zmieniaja-hasla-wyborcze-zostaja

      Grudniewski, dlaczego kasujesz ten komentarz? Boisz się prawdy, gruba cioto? Leć na policję, znowu z dupy strzelić, bo tyle potrafisz, przydupasie!

      Gość
      Zgłoś
      Odpowiedz

- Reklama -
- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Losowa firma:
Salon Kosmetyczny Agata Żelazowska
Branża: Kosmetyczne salony
Dodaj firmę