nadal trwa strajk lekarzy z Porozumienia Zielonogórskiego. Czy działalność ministra jest zgodna z zasadami społeczeństwa Obywatelskiego, bo takim jest stowarzyszenie Zielonogórskie. Wszystkie znaki na niebie i ziemi świadczą były socjalista z SLD, późniejsze pragnienie przynależności do żłoba w postaci akcesji w UP. Zdrada socjalizmu na rzecz chadeków z PO i wreszcie upragniona nagroda "ŻŁÓB" ministra zdrowia.
Zadanie pana Arłukowicza zniszczenie nie wygodnego społeczeństwa Obywatelskiego.
Takie stowarzyszenie zbyt roszczeniowe jakim jest Porozumienie Zielonogórskie nie ma racji bytu.
Więc psedosocjalista, psedochadek Arłukowicz robi zamach na demokracji:
1. Sprawę rozmów NFOZ z podmiotami lekarskimi, kończy przyjmując jednoosobowa odpowiedzialność za zawarcie kontraktów już nie przez NFOZ lecz ministerstwo.
2.Problem zminimalizowania porozumienia Zielonogórskiego w ogóle nie rozwiązuje. Głosząc stek kłamstw ,pomówień ,że to porozumienie jest winne, braku kontraktu na usługi medyczne w przychodniach.
3. Zapalnym punktem jest brak opieki zdrowotnej prowadzonej przez przychodnie poruzumienia Zielonogórskiego. Tu wreszcie pan Minister Arłukowicz może się wyżyć ,na jednostce społeczeństwa Obywatelskiego?
Robi to jako wybitny obrońca praw pacjenta wpierw wprowadzając rozporządzenie dotyczące obecności w przychodniach kartoteki potrzebnej do potrzeb pacjentów udających się z wizytą do innych lekarzy w pracujących przychodniach!Mało jego pycha tak się rozprzestrzeniła ,że zgodnie z nową ustawą wszyscy co nie podpisali umowy muszą na nowo starać się o pacjentów u lekarzy pierwszego kontaktu.
Zastanawiam się gdzie są związki OPZZ ,Solidarność ,że nie widzą problemu niszczenia społeczeństwa Obywatelskiego. W dziwnym my kraju żyjemy, ale żyjemy przecież w niby państwie!!!!
bardzo dobrze bo ciągle tej grupie zawodowej mało i mało
Teraz lekarze, za chwile nauczyciele, urzędnicy, pielęgniarki - debilnym i skłóconym społeczeństwem łatwo rządzić - manipulować!
Przecież z tymi lekarzami z PZ co roku jest cyrk. O nikim innym się nie słyszy tylko o nich.Ja bym do takiego lekarza nie poszła.
Ludzie mają coraz mniej pieniędzy i nie stać ich na prywatne wizyty u lekarzy.Lekarze zarabiają przez to mniej, co im nie pasuje.Chcą wymusić na NFZ więcej pieniędzy żeby wyrównać straty.Tylko dlaczego oni muszą być bogaci a my biedni?Ciekawe co zrobią jak zastąpią ich ukraińscy lekarze pracujący za mniejsze pieniądze?
a moze chodzi o kasy fiskalne???? o chorych nikt nigdy sie nie bił,zreszta widac jakie sa kolejki
Jak widać większość ludzi nie rozumie o co chodzi w tym konflikcie.Ludzie myślą,że Ci pazerni lekarze chcą więcej kasy di swojej kieszeni,a to NIEPRAWDA.Chodzi o to,aby było więcej pieniędzy przeznaczonych na badania 130 zł na pacjenta na rok to bardzo mało,jak teraz lekarze mają zlecać usg i inne badania w tej kwocie,to jest nierealne.
W kwesti finansowej Porozumienie Zielonogórskie nie ma zastrzeżen i jest zgodne do podpisania kontraktu. Zastrzeżenia ma do wyskości czasu na 1pacjenta w programie Onkologicznym a także większej ilości szkoleń zawodowych i sprawy związane z urlopem?
Najwyższa pora zastąpić tych biednych niezadowolonych innymi myślę że wcale nie gorszymi bo co roku ten sam problem mało i mało i nachapać się nie można
a niech nie podpisują niech idą zakładać gabinety prywatne bez umów NFZ,lub na bezrobocie,ciekawe wtedy kto do nich pójdzie bo szczególnie mowa tu o internistach
NFZ troszkę przykręca kurek i dodaje obowiązków i to się nie podoba,gdyby było tak źlei nie dochodowo nie powstawały by przychodnie jak grzyby po deszczu...
Piszesz Wykluczony, że PZ chodzi o dobro pacjenta i troszczy się o krótki czas lekarza dla pacjenta....
Ciekawa twoja teoria bo jak ona się ma do postulatu Porozumienia aby w roku dodatkowo 20 dni roboczych przychodnia była całkowicie zamknięta + krócej otwarta co 2 środę?
Przecież krócej otwarta przychodnia = krótszy czas dla pacjenta, bo pacjentów nie ubędzie jedynie w krótszym czasie musieliby skorzystać z usług lekarza.
Tu chodzi tylko o kasę, kasę!
Nigdzie nie piszę, "że PZ chodzi o dobro pacjenta i troszczy się o krótki czas dla pacjenta...."
PZ jest stowarzyszeniem lekarzy rodzinnych tzw pierwszego kontaktu.
A kim są stowarzyszenia są głównym atrybutem społeczeństwa Obywatelskiego. Kiedy zniszczymy społeczeństwo obywatelskie zostaną nam autorytarne rządy i tu widzę zamach na demokrację.
Problem jest w tym ,kiedy społeczeństwo to zauważy?
W tym konflikcie mało istotne są roszczeniowe postulaty PZ a autorytarne zapędy Ministra Zdrowia Arłukowicza?
"W tym konflikcie mało istotne są roszczeniowe postulaty PZ "
Chyba najbardziej istotne, bo gdyby nie to, to problemu by nie było.
Jakoś większość placówek i lekarzy nie ma problemu z podpisaniem nowej umowy, nawet niektóre placówki z PZ podpisały. Jest grupa szantażystów którzy ewidentnie chcą więcej kasy, a nie dobra pacjentów i przez to mamy wszyscy cierpieć w imię idei? Bo nie można ich się pozbyć, więc mogą domagać się wszystkiego czego będą chcieli i szantażować zamykając przychodnię. Więc żeby istnieli dalej powinniśmy zrezygnować z kontroli jakości usług, dać im więcej kasy, więcej wolnego, bo inaczej nasza idea Społeczeństwa obywatelskiego zaginie? Co to za bezsens wymyśliłeś...
Gdyby lekarzom z PZ chodziło o pacjenta dobro to nie zamykaliby przychodni 2 stycznia tylko normalnie oddawali karty pacjentów.
To, że nie maja podpisanej umowy z NFZ skłania do tego, ze wszelkie dane pacjentów są im jako obiektom niepublicznym niepotrzebne
Podpisac umowy z Nfz nie chcą, zdjac symboli Nfz ze scian też nie,pacjentów nie przyjmuja,jednocześnie nie chcą pozwolić odejsc pacjentom gdzie indziej więc czego chca?
Wykluczony teksty typu"zamach na demokrację" sa bezpodstawne bo większośc społeczeństwa popiera ministerstwo w tym konflikcie.
Poza tym nikt nie nakazuje im sie rozwiązywać ani do więzień pz nie wtrącaja, więc nie bij piany.