Wygląda na to, że wymiar sprawiedliwości pękł wreszcie pod zmasowanym naciskiem środowiska kibiców, internautów skupionych wokół akcji #UwolnićMaćka, a także wspomagającego ich w ostatnich tygodniach samego prezydenta Andrzeja Dudę. Po ponad trzech latach z aresztu wypuszczono Macieja Dobrowolskiego podejrzewanego o przemyt z Holandii do Polski kilkuset kilogramów marihuany.
Maciek Dobrowolski po prawie 4 latach aresztu wychodzi.Nie udałoby się, gdyby nie poręczenia wielu ludzi i akcja jego kolegów #Uwolnic Maćka
— Wojciech Wybranowski (@wybranowski) wrzesień 29, 2015
Sprawa Macieja Dobrowolskiego należy do jednych z najbardziej kontrowersyjnych nie ze względu na czyny, o które jest podejrzewany, a fakt, iż w areszcie śledczym spędził on nie trzy miesiące, a ponad trzy lata. Niespełna pół roku temu w rozmowie z naTemat prowadząca to postępowanie sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak z Sądu Okręgowego w Warszawie przekonywała jednak, iż sprawa Dobrowolskiego jest skomplikowana i wymiar sprawiedliwości był zmuszony do wielokrotnego przedłużania aresztu tymczasowego.
Pod koniec sierpnia w sprawę postanowił włączyć się także sam prezydent Andrzej Duda. Głowa państwa zapowiedziała, że będzie domagać się informacji w sprawie popularnego kibica od ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. – To jest na pewno sytuacja, która wzbudza wątpliwości od razu – stwierdził prezydent Duda na antenie Radia Szczecin.
Skandaliczna sprawa, dobrze że udało się uwolnić chłopaka, trzy lata w areszcie, co za absurd.
Za areszty wydobywcze sędziowie i prokuratorzy powinni tracić posady,nikt nie powinien siedzieć tyle w areszcie bez wyroku a jest trochę takich ludzi i każdego może to spotkać.
Pani sędzina powinna przyznać, że sprawa nie jest skomplikowana, tylko ona jest nieudolna, skoro przez 3 lata nie potrafi wydać wyroku...
nie potrafi wydac wyroku bo nie ma zadnych dowodow.
Dowód jest... 1 - zeznania świadka koronnego, który sam próbuje się wywinąć od wyroku i już kolejnego kibica Legii bezskutecznie oczernił...