Byłam 2 lata temu. Zabieg jest prosty i trwa około godziny, zostają cztery małe ranki - goją się dosyć szybko. W szpitalu byłam 4 doby ( od czwartku rano do niedzieli - po obiedzie ha ha wyszłam). Powikłań nie było, ale to jest indywidualna sprawa. Rozpuszczalne szwy to marzenie, jak masz znajomości. Dolegliwości minęły i to jest, mimo diety, osłabienia najfajniejsze - koniec okropnych boleści. Dieta pół roku - do zniesienia.
Heba, Potocki, Przysucha, Panasiewicz
A ja polecam dr Stetnera. Złoty człowiek.