Więc czemu tam pracujesz? Za swoje życie każdy odpowiada sam.
Gościu z wczoraj z 19.22 tak jak Ci podpowiada gość z 09.06 zmień pracę.Nie zapomnij jeszcze wziąć kredytu :))
Takie pretensje zgłaszaj do swego pracodawcy gościu paranoja. Ja też pracuję w prywatnej firmie i mamy fundusz socjalny z którego organizowane są wycieczki, dofinansowania do wczasów czy bony na święta.
Ale Ty pracujesz w prywatnej firmie i to nie my płacimy za wasze wycieczki. Inaczej to wygląda jeśli mówimy o spotkaniach pracowników budżetówki.
A niech się i w burdelu spotykają, tylko żebym ja za ich spotkania nie płacił.
Pan Prezydent i jego świta bawią się, a od czerwca podobno likwiduje podmiejskie linie autobusowe MPK.
Dla gawiedzi zmieni stylizację Rynku, aby go ożywić i wyda na to publiczne pieniądze. A Rynek jak był martwy tak będzie, bo nie rzecz w tym, żeby miał inny wygląd, ale żeby ludzie mieli pieniądze i byli bardziej szczęśliwi. Wtedy rynek - bez pomocy Pana Prezydenta - zapełni się knajpkami i kawiarniami, do których będzie miał kto przychodzić.
A na razie, no cóż jak mówi przysłowie "Jest czas siewu i czas zbiorów".
Miłej zabawy w Redzie!
p.s. a jak tam kelnerzy ..... ?))
Ja i moja firma bawimy się zwykle w Parowozie...Ależ "wam" wszystko przeszkadza. Kupcie sobie jakieś ogórki i połówkę
OJ ! ZAZDROŚNIKI. JA TEŻ MAM IMPREZY ZAKŁADOWE I WYCIECZKI. ALE TO WSZYSTKO Z MOICH PIENIĘDZY Z FUNDUSZU SOCJALNEGO . W KAŻDYM ZAKŁADZIE TAKI JEST. I W KAŻDYM ZAKŁADZIE TAK SIĘ ROBI
Ja pracuję w prywatnym zakładzie i z socjalnego bawiliśmy się ostatnio (raz na rok) w klubie kibica :)
A zrozumiałeś różnicę między prywatną firmą a urzędem?
Dlaczego urzędy nie miałyby robić imprez z funduszu socjalnego skoro wszystkie firmy robią takie imprezy? Większość wpisów wynika ze zwykłej ludzkiej zawiści no ale to Polska właśnie czyli kraj gdzie wszystkim przeszkadza ... W większych miastach jednak jest trochę lepiej bo ludzie zajmują się głównie swoimi sprawami i mają dystans do wszystkiego wokół ale tutaj jest gorzej niż na wsi gdzie ludzie siedzą w oknach i opie...ją tyłki innym. Co za mentalność, myślałem że ludzie powoli wyrastają już z takich średniowiecznych systemów myślenia.
Ludzie nie mają pracy, nie mają chleba, a jak mają pracę to często za marne grosze, bo w tym mieście pracować za ludzkie pieniądze bez koneksji praktycznie się nie da, więc co się dziwisz że gula im skacze gdy urzędnicy z UM - instytucji która powinna zapewniać rozwój tego miasta, przyciągać inwestorów, dbać o rozwój - bawią się w najlepsze na imprezach za ich pieniądze, bo to z ich podatków wszystko jest finansowane. To nie jest zawiść, to jest zwykłe wkurwienie że władza się bawi, a motłoch musi klepać biedę. Tak jest wszędzie, nie tylko w Ostrowcu i ludzie to widzą, ludziom to przeszkadza, bo elyta przy korycie się bawi, a innemu brakuje na rachunki. Urząd Miasta to nie prywatna firma, nie produkuje niczego, nie zarabia na swojej działalności - żyje z pieniędzy podatników, bo to oni zrzucają się na pensje urzędników. Ludzie mają coraz bardziej dość przerośniętego aparatu administracji publicznej, który przeżera to co każdy obywatel w tym kraju wypracowuje swoją pracą. Trudno to zrozumieć?
Może i nie prywatna firma ale zakład pracy. Gdy ograniczysz wszystkie przywileje pracownicze to może się okazać, że nikt tam pracować nie będzie chciał? Pensje może zlikwidować skoro UM niczego nie produkuje? Co za bzdurne myślenie!
Tak, zdecydowanie zlikwidować, a jeśli nie to obniżyć. Tak samo jak zlikwidować dziesiątki tysięcy zbędnych etatów urzędniczych w całym kraju. ZAKŁAD PRACY? Urząd Miasta jest zakładem pracy. To jest INSTYTUCJA PUBLICZNA. Jedynym bzdurnym myśleniem to jest bezkrytyczne podchodzenie do tego typu imprez i instytucji i rozpatrywanie ich w kategorii "no przecież to jest potrzebne w tej formie".
Gościu 11:35 to może zlikwidujmy te płace z UM a Ty jako pierwszy dasz dobry przykład i będziesz tam pracował w czynie społecznym, dla dobra mieszkańców. Co Ty na to?
I niech ludzie nie chcą tam pracować. Powiem więcej - w Polsce trzeba ograniczyć administrację, więc jak dla mnie to mogą ich nawet pozwalniać.
Czy to dziwne że kolega bawi się u kolegi.W wybory tam był sztab Górczyńskiego,to teraz też się podoba wszystkim związanym z miastem.
Skoro nie borę udziału w imprezie to co mnie obchodzi gdzie się ktoś bawi. Oj dajcie już spokój, wielkie halo. Sam wiem imprezach firmowych innych firm z wyjazdami do Warszawy, na Mazury ale jeśli mają duże fundusze socjalne to niech sobie jadą nawet na wyspy knaryjskie - to jest tylko i wyłącznie sprawa ich oraz ich firmy a nie moja. Tylko zawistnym osobom to przeszkadza.