Nic nie zrozumiales z tego co napisalem:) Pała!
Czytanie ze zrozumieniem sie klania i umiejetnosc wyciagania wnioskow.
Widzę, że jesteś pierdolnięty.
Czytam ze zrozumieniem. To Ty nic nie rozumiesz gościu paranoja a próbujesz udawać wielkiego oświeconego.
Paranoja, Twój nick jest adekwatny do Twojej wiedzy i logiki myślenia ;)
W definicji państwa nie mieszczą się urzędy i urzędnicy. Państwo to ludność, terytorium i suwerenna władza - władza nie musi być sprawowana przez urzędników.
1.PENSJI którą dostajesz z naszych podatków
2.Każdego obowiązują godz. pracy więc nie rozumiem twojego stwierdzenia "przychodzą z samego rana"
3.Ty jesteś dla "upierdliwego" petenta, a nie petent dla ciebie
4.Możesz ruszyć tyłek i wydać dokument wcześniej , a nie ostatniego dnia
Dokładnie, dzisiaj człowiekowi w formie różnych podatków zabiera się ponad połowę pensji. Już w momencie wypłaty zabierają nam jakieś 45% tego co wypracowaliśmy, w formie podatku dochodowego, kosztów pracy, obowiązkowych składek i podatku nakładanego na samego pracodawcę. W końcu abym ja mógł dostać niecałe 1300 zł pracodawca musi zapłacić jakieś 2100 zł...
"Upierdliwi petenci" najlepiej obrazują czym zajmujesz się w pracy... Pamiętaj, że to urzędnik jest dla obywatela a nie obywatel dla urzędnika, a także o tym, że to właśnie ci "upierdliwi petenci" są twoimi realnymi pracodawcami, ponieważ to oni płaca podatki, z których pochodzi twoja pensja... A i radze jeszcze poczytać o redystrybucji podatków, bo tak prawdę ty nie płacisz, żadnych podatków, tylko uszczuplasz budżet państwa - wpłacasz mniej podatków niż pobierasz z tych podatków pensji...
Od kiedy to fundusz socjalny ma być wydawany na imprezy? W prywatnych firmach niech sobie wydaja na co chcą. W przypadku urzędników to akurat podatnicy są ich pracodawcami i nie jest mile widziane, żeby publiczne pieniądze wydawać w ten sposób. Fundusz socjalny można wykorzystać na wiele innych sposobów niż zabawy.
Małe uproszczenie. Twoje dziecko dostaje od ciebie kieszonkowe, ale odkłada je przekazując tobie. Kiedyś jednak zarząda wypłaty uzbieranej kwoty. W tym przypadku dziecko sprawiło, że stałeś sie bogatszy bo oddawało ci pieniądze, które mu dawałeś?
Teraz przenieśmy to na realia urzędów. Urzędnik pobiera pensję z podatków, następnie wpłaca podatek i tak z miesiąca na miesiąc? czy to, że do puli z której pobierał pensję wpłacał co miesiąc jakąś część tego, co "zabrał" sprawiło, że nagle państwo za jego sprawą sie wzbogaciło? Realnie podatki płaca tylko osoby, do których te podatki nie wracają w formie wypłaty. Pracownicy w prywatnych firmach wpłacają pieniądze do budżetu, ale z tego budżetu pracodawca nie pobiera nic (a nawet sam też musi jeszcze dołożyć) i te pieniądze realnie zwiększają budżet. Podatki płacone przez urzędników to tylko wirtualna statystyka...
No, ale policjant też kupuje majtasy z podatków. Mało szczytny to cel ale to jego wypłata w sumie.
Niewiele wiesz o funduszach socjalnych.....
Po pierwsze - sam sobie przeczysz. Fundusze socjalne jednak istnieją w firmach, bo przecież są firmy, które zatrudniają powyżej 20 pracowników.
Po drugie - fundusz świadczeń socjalnych to nie w pierwszej kolejności świadczenia urlopowe.
Dz.U. 1994 Nr 43 poz. 163
USTAWA
z dnia 4 marca 1994 r.
o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych
Art. 2. Użyte w ustawie określenia oznaczają:
1) działalność socjalna – usługi świadczone przez pracodawców na rzecz różnych form wypoczynku, działalności kulturalno-oświatowej, sportowo-rekreacyjnej, opieki nad dziećmi w żłobkach, klubach dziecięcych, sprawowanej przez dziennego opiekuna lub nianię, w przedszkolach oraz innych formach wychowania przedszkolnego, udzielanie pomocy materialnej – rzeczowej lub finansowej, a także zwrotnej lub bezzwrotnej pomocy na cele mieszkaniowe na warunkach określonych umową;
Po trzecie - środki na zfsś pochodzą z tzw. odpisu i ich wysokość jest ściśle ustalona. Nie można sobie do funduszu "dobierać" kasy jak zabraknie.
art. 2 pkt 2) coroczny odpis podstawowy – równowartość dokonanych odpisów na rachunek bankowy Funduszu w wysokości określonej w art. 5, na zasadach określonych w art. 6 ust. 2;
Art. 6. ust 2. Równowartość dokonanych odpisów i zwiększeń naliczonych zgodnie z art. 5, 13 i 14 na dany rok kalendarzowy pracodawca przekazuje na rachunek bankowy Funduszu w terminie do dnia 30 września tego roku, z tym że w terminie do dnia 31 maja tego roku przekazuje kwotę stanowiącą co najmniej 75% równowartości odpisów, o których mowa w art. 5 ust. 1–3.
Po pierwsze nie była to "kolejna impreza" leczy pierwsza i jedyna w tym roku co więcej organizowana z okazji dnia samorządowca,obchodzonego podobnie jak dni innych grup zawodowych, pod drugie hotel Red obiektywnie patrząc jest najładniejszy i moim zdaniem najlepszy w mieście, po trzecie Prezydent Miasta nie wybierał lokalu lecz dokonuje tego niezależna komisja socjalna, po czwarte dla tych którzy nie wiedzą i pewnie wyobrażają sobie ministerialne imprezy z pierwszych stron Faktu było to skromne spotkanie zorganizowane na dole na wolnym powietrzy z poczęstunkiem w formie bufetu (dwie sałatki i kiełbasa z grilla) a nie suto zastawionego stołu, po piąte choć tutaj pewnie samozwańczy profesor ekonomii się ze mną nie zgodzi, urzędnicy nie "pili za wasze" ponieważ spotkanie było w części finansowane z pieniędzy pracowników i przestańcie pisać bzdury o zarobkach w urzędzie "ponad 10 tysięcy" chyba w skali roku pozdrawiam wszystkich
Lepiej byłoby gdyby pojechali wspierać biznes w okolicy?
Mylisz się - to są ICH pieniądze! Z każdej pensji potrącane są składki na ZFŚS. I nic Ci do tego, na co je wydadzą.
Z naszych podatków. Co nie znaczy, że mają zarabiać mało. Dobrz nagradzany i zadowolony urzednik to skuteczny urzędnik, a to podstawa sprawnego działania Państwa.
To nie była po pierwsze prywatna impreza, po drugie nie z twoich podatków, po trzecie ile razy wam trzeba tłumaczyć na czym polega fundusz socjalny i kto może z niego korzystać. Ogarnijcie się ludzie , bo te wasze wypowiedzi są żenujące i tylko pokazują jak wam żal d...ściska. Jak tak zazdrościsz, to trzeba było się wykształcić na urzędnika.
Ja widać większość z ludzi na forum nie ma kompletnie pojęcia o czym pisze. Nic dziwnego, że są okradani przez własnych pracodawców (skoro nie mają funduszu socjalnego, który powinien być w KAŻDEJ) firmie zatrudniającej powyżej 10 osób). Żółć i jad aż tryska. Zazdrość, to nie jest dobra cecha, pamiętajcie o tym.