od dwóch tygodni pacjent nie może sie dostać na wyznaczony przez lekarza zabieg urologiczny do naszego szpitala , jest to osoba leczona powaznie kardiologicznie i przed takim zabiegiem musi brać specjalne zastrzyki w brzuch to skandal że lekarzy to w ogole nie interesuje omijajcie ten oddział!!
dyrektor nowy cię przyjmie z chęcią z zażaleniem
no nie rozumiem,czyli urolog dał skierowanie na oddział urologiczny,wyznaczył zabieg a teraz nie chcą go przyjąć.Dla mnie to trochę dziwne.
A miał wyznaczony termin?
Zastrzyki w brzuch każdy bierze tuż przed i po zabiegu. Pacjent nie jest wyjątkiem :)
Rozwiązanie sytuacji jest proste, jeśli tylko ma się pieniądze. W przypadku niemożności dostania się do szpitala wystarczy iść do jakiegokolwiek lekarza pracującego w szpitalu prywatnie na wizytę i góra pare dni drzwi szpitalnych oddziałów stoją otworem. Im wyższy ranga lekarz tym czas realizacji szybszy. Trzeba tylko pamiętać na jaki oddział się udajemy, żeby wiedzieć do jakiego specjalisty iść. Jeśli się nie ma pieniędzy trzeba czekać cierpliwie, aż miejsce się zwolni. Wg rodziny i znajomych rozsianych po całej Polsce - sprawdzona metoda.
Dokładnie tak jak pisze gość z 14:52