Kto jest odpowiedzialny za remont ul. Samsonowicza? To jedna wielka porażka!!
Brak wjazdów do posesji, brak chodnika, wyłączony środek jezdni z ruchu!!
Dla mnie też porażka. W jakim celu i czemu ma służyć ten środkowy pas wyłączony z ruchu? Linia ciągła, czyli wyprzedzać nim też nie wolno. Jak dla mnie marnotrawstwo pieniędzy. Zamiast tego, można było przy krawędziach wyznaczyć linią wąski pas dla rowerzystów. A tak to z tego środkowego pasa ani samochody nie skorzystają, a rowerzyści tym bardziej. Rózga dla tego co projektował, a bat dla tego co ten projekt zatwierdził .
Na skrzyżowaniu 11 listopada, Samsonowicza powinno być rondo.To moje skromne spostrzeżenie.
Oczywiście , że zamiast pasów na środku, wyłączających z ruchu powinien być pas pobocza dla pieszych i rowerzystów, skoro nie ma chodnika ani ścieżko rowerowej.
Już dwukrotnie mijałam pieszego maszerującego ulicą (bo niby którędy ma iść - po krzakach?)
A idzie zima, po godzinie 16 szarówka... aż strach pomyśleć co może się tam stać!
Administratorem jest Powiat, droga należy do Skarbu Państwa.
Proszę postawić się w sytuacji osób, które korzystają z tej ulicy, Rodzin co nagle straciły możliwość wyjazdu z posesji, kierowców co muszą (zgodnie z przepisami) prawie jeden kilometr jechać za rowerzystą bo nie mogą go wyprzedzić, postawić się w roli dziecka idącego ulicą do szkoły wśród Tirów (którym nie wolno ominąć bo linia ciągła) i brak jest nawet imitacji chodnika?
Wyobrażam sobie co się dzieje po 14 jak hutnicy wyjdą z pracy
Ile rodzin straciło mozliwość wyjazdu z posesji?
Weź pod uwagę, że to będzie podstawowy dojazd do huty od strony północnej i zachodniej. Zarówno ze złomem, jak i ze stalą. Drugi będzie od strony Denkowa. Czyli 50% transportów (to dziesiątki tysięcy ton), pewnie około 3.500 ciężarówek z wyrobami miesięcznie, czyli jakieś 170 tirow dziennie, czyli około 1 auta na każde 10 minut przejedzie drogą, przy której jest szkoła, nie ma chodnika, ale jest pas włączony z ruchu! Na długości 650 metrów! To robi się powierzchnia ponad 2.000 m2, a to daje ponad kilometr ścieżki rowerowej!
Ile to może być pieniędzy zatopionych w asfalcie? Jakieś 340.000 zł?
Pytanie było dobre. Kto i po co?
Ech...
Jest źle zrobione to jest nam źle. Nie tak powinny być wydawane NASZE pieniądze
Czy mieszkańcy zgłaszali zastrzeżenia na etapie projektu czy w trakcie przebudowy ulicy?
A niby to skąd mieszkańcy mieli wiedzieć wcześniej jaki jest projekt drogi.Zastrzeżenia pewnie teraz będą po wykonaniu drogi źle przemyślanej przez projektanta.
Projekt zawsze wystawiany jest do wglądu i mieszkańcy są o tym informowani pisemnie. Pewnie nikogo to nie interesowało i nie sprawdził jak wygląda projekt. Można składać zastrzeżenia do takiego projektu i starostwo musi na nie odpowiedzieć. Ten etap widocznie mieszkańcy "przespali". Na etapie budowy również można a nawet trzeba interweniować jak widzi się, że coś jest nie tak ( za wysoko układane krawęzniki - a to świadczy, że nie będzie tu zjazdu). Czy ktoś rozmawiał z kierownikiem budowy? Pewnie nie. Ludzie zacznijcie się interesować tym co dzieje się za waszymi ogrodzeniami. Swojego trzeba pilnować.
nie zganiaj winowajco winy na mieszkańców.Zmienić trzeba pracowników niemyślących