Wieżowce na Radwana a nie socjalne.
Wszędzie jest patologia i nie ma reguły czy blok czy dom prywatny .Kupiliśmy dom na uboczu miasta ,kupując nie interesowaliśmy się sąsiadami bo jak to kto chce sprzedać coś zawsze powie że sąsiedzi są wspaniali .A my po roku mieszkania dowiedzieliśmy się że sąsiedzi dostali ten dom obok nas z hospicjum 7 dzieci nie wiadomo które czyje dwoje ostatnich z bratem swojego męża który podobno nie żyje .Rozkręcili się z czasem tak że jak Zełenski dej ,dej pożycz .Typu mój ma kaca pożycz 20 zł jutro oddam.A za parę dni .Pożycz 100we po 13 stym jak 800+ wezmę do Ci oddam i tak ciągle .Daliśmy im rowerek dla dziecka za pół roku nie masz jeszcze rowerów na zbyciu.Tak to wygląda wszędzie się trafi czy w bloku i w domu prywatnym na zjeb..