Drodzy forumowicze. Mam mieszkanie w spółdzielni Hutnik i chciałabym się dowiedzieć w jakich godzinach można wykonywać uciążliwe prace remontowe. Wiem, że cisza nocna obowiązuje od 6-22 ale jak to jest z pracami remontowymi? Mój sąsiad wierci, stuka cały dzień już od lipca. Nawet w niedziele coś majstruje. Sąsiadkę z dołu zalał i już nie możemy z nim wytrzymać. Dodatkowo osoby które wykonują u niego remonty to kolesie i jeden z nich śpi na klatce. Co robić
nie ma przepisu który określałby godz. na wykonywanie prac remontowych.Podczas dnia 6-22 wolno mu i już.Porozmawiajcie z sąsiadem, zgłoście do spółdzielni , że jest dla Was uciążliwe.droga prawna w tym przypadku będzie długa i ciężka.
uciążliwe prace remontowe w godzinach 8-20 tak jest w regulaminie spółdzielni
nie ma takiego regulaminu spółdzielni a jezeli jest to fikcyjny
To są minusy mieszkania w komunie.
Co tzn w komunie? Ja wybrałam mieszkanie świadomie a mam dwa domy, w których mogłabym mieszkać, ok w jednym z teściami ale i tak miałabym ponad 100m dla siebie z osobnym wejściem. Ja od zawsze chciałam mieszkanie.
Gościu z wczoraj 21:56 każda spółdzielnia ma regulamin i każdy mieszkaniec powinien się do niego stosować. Do tego weekend nie wolno wykonywać uciążliwych prac remontowych. Tak jak i każdy powinien dbać o czystość. Co do głośnej muzyki to taki odbiornik musi być wyciszony o 22 godz.
Trzeba iść do sąsiada i z nim porozmawiać. Jeśli nie podziała to tup z mężem do rytm ich muzyki i wybijaj rytm garami najlepiej zacznij tuż przed trzecią i tak do szóstej z rana. Wtedy na 100% zadziała. Spioch z klatki powinien zniknąć, bo mieszkańcy płacą czynsz a taki tylko napaskudzi. Walczyć, walczyć, walczyć...
Oj, ja to mam sąsiada pod sobą. Remonty też trwają wiecznie, do tego co drugi weekend impreza, niby normalna rodzina, żona dziecko a w soboty potrafią włączyć muzę o 18 i do 3nad ranem bębnią. Do tego muza nienajlepsza. Ale cóż, kupiłam mieszkanie to nie marudzę i mam cichą nadzieję, że nieźle zarabiaja i się wyniosą niedługo do domu, zyczę im jak najlepiej.
Jest takie coś jak szczególna uciążliwość. Jeśli sąsiad remontuje codziennie od lipca, to już chyba podpada pod szczególną uciążliwość. Zbierzcie się w kilkoro sąsiadów i idźcie do administracji porozmawiać w tej sprawie. Powinni zareagować.
Jak do 3 nad ranem to trzeba zadzwonić na Policję. Niema co patrzeć na sąsiedzkie relacje bo z idiotami się nie trzyma. To jest dużo gorsze od wiercenia. W ogóle to powinien być zakaz posiadania takiego sprzętu w mieszkaniu - kontrole Policji albo przynajmniej przy zgłoszeniu o hałasowaniu powinni rekwirować to dziadostwo i komisyjnie niszczyć bo to jest tak szkodliwe jak narkotyki itp. Z resztą ta głupia muza to tylko o chlaniu i ćpaniu jest. I na tych imprezach taki właśnie syf się dzieje.
Dokładnie poza tym jaki oni dadzą przykład temu dziecku co mają? Potem wyrośnie z niego taki co tylko chla ćpa i chodzi po imprezach albo z telefonem po ulicach i puszcza to badziewie. Ja bym tego czegoś całkiem zabronił a twórców powiesił. Poza tym o ile prace remontowe czy np odkurzacz albo pralka to konieczność to na takie bębnienie jest prosta alternatywa - robić to tylko dla siebie by inni nie słyszeli, SŁUCHAWKI - pewnie ich na nie nie stać, a przede wszystkim inne rozrywki np film obejrzeć - bo jak się ma dziecko to się nie powinno zachowywać jak nastolatek.
No nie strasz! Bo straż nie przyjedzie do remontu!
przepisy nie zabraniają spania na klatce schodowej, możesz ewentualnie grzecznościowo postawic szklaneczkę świeżej wody obok śpiącego, będzie wtedy mniej chrapał.
Samo życie blokersowe, albo pies cudzy sra na wycieraczkę, albo robactwo wchodzi kanałami wentylacyjnymi, albo szczury w piwnicy albo sąsiad co wali w palnik oto obraz mieszkania kołchozowego
Czy piłką bębni po klatce schodowej i pieprznie drzwiami do mieszkania :)