Co można zrobić z sąsiadami, którzy mają praktycznie bez przerwy szczekającego i wyjącego psa?
Standard w chalupach kolchozowych. Debilny pies szczekajacy na powietrze. Wiocha
Ja mam takiego na przeciwko. 14 lat gehenny... Mam już dość... Pies już osiwiał, mam nadzieję, że niedługo zdechnie
Pies musi sobie poszczekac od czasu do czasu. Teraz i tak ogólnie rzadko słychać szczekające psy. To samo jak człowiek gada, albo morde drze. Dlaczego nie zatrzymują pijakow jak dra mordy na ulicy, a psy im przeszkadzają!
Normalnie debile. Pies w gospodarstwie jest po to aby chronił domostwa. A że sobie poszczeka ot tak sobie to jego natura. On nie czeka aż ty skończysz żywot jak to brutalnie określiłeś. 14:59.
od czasu do czasu a nie cały jeb... dzień
Dokładnie, wylewacie żale na psa, a pretensje macie do złego adresata. Pies szczeka, lew ryczy, kogut pieje – taka ich natura i tak komunikują się ze światem. Zwierzę nie wie, co to cisza nocna albo strefa komfortu sąsiadów. Winny jest wyłącznie właściciel, który ma ten temat głęboko gdzieś. Jak się bierze żywe stworzenie pod dach, to trzeba je wychować, wybiegać i zapewnić mu zajęcie, a nie zamknąć na balkonie, zostawić same sobie, żeby frustrację wyładowywało na całym osiedlu. Pies nie potrafi czytać kodeksu wykroczeń i to nie on jest problemem. Problem jest z leniwym i nieodpowiedzialnym właścicielem. Zwierzę reaguje instynktownie na samotność, nudę albo stres. Zamiast psioczyć na czworonoga i straszyć go petardami trzeba zacząć rozliczać właściciela z jego obowiązków.
21:13 a chciałbyś aby tobie szczekał i wył przez cały dzień, wątpię.Mieszkania są dla ludzi a nie dla psów jak twierdzą ich właściciele. Miasto powinno wprowadzić podatek od posiadania psów. Zwierzę powinno wybiegać się na otwartym terenie a nie siedzieć cały dzień w bloku. Jeżeli ktoś decyduje się na zwierzaka to powinien o niego zadbać.A może tak nauczyć ich gry na telefonie (tak jak nie którzy robią z małymi dziećmi) i nie szczekał by (oczywiście żart).
a co gdy "sąsiad" ma problemy psychiczne i dodatkowo psa rasy niebezpiecznej ( blok na początkowej numeracji Rosoch) . Koncerty 2 psów owego właściciela oraz jego rozwydrzone dzieciaki drące się z balkonu wespół z pieskami ; wyprowadzanie w/w psa bez kagańca , kąpiele piaskowe w piaskownicy na placu zabaw ... Policja bezradna , bo owy "obywatel" jest znany chyba wszystkim funkcjonariuszom w Ostrowcu .
Wylewacie żale na psa, a pretensje macie do złego adresata. Pies szczeka, lew ryczy, kogut pieje – taka ich natura i tak komunikują się ze światem. Zwierzę nie wie, co to cisza nocna albo strefa komfortu sąsiadów. Winny jest wyłącznie właściciel, który ma ten temat głęboko gdzieś. Jak się bierze żywe stworzenie pod dach, to trzeba je wychować, wybiegać i zapewnić mu zajęcie, a nie zamknąć na balkonie i zostawić same sobie, żeby frustrację wyładowywał na całym osiedlu.Pies nie potrafi czytać kodeksu wykroczeń i to nie on jest problemem. Problem jest z leniwym i nieodpowiedzialnym właścicielem. Zwierzę reaguje instynktownie na samotność, nudę albo stres. Zamiast psioczyć na czworonoga, życzyć mu śmierci czy rzucać w niego petardami – co zresztą idealnie pokazuje poziom intelektualny niektórych komentujących – trzeba zacząć rozliczać dorosłego człowieka z jego prawnych obowiązków.
Do spoldzielni. Niech reaguja