Dziś rozmawiano na temat Rosji putinowskiej w kontekście śmierci przywódcy rosyjskiej opozycji Borysa Niemcowa. Analizowano coraz bardziej autorytarny sposób sprawowania władzy przez Putina i padły słowa, że w całej Rosji jest sieć takich małych Putinów i dzięki nim może on kontrolować i łamać opozycję. Aparat ucisku jest jednocześnie sowicie wynagradzany, bo sam Naczelny, wywodząc się z KGB wie jak zadbać o swoich ludzi, aby byli bezgranicznie oddani.
Na przestrzeni 25 lat polskiej demokracji w strukturach rządowych i samorządowych są ludzie, którym sprawowana władza odbiera racjonalność myślenia i postrzegania rzeczywistości. Żądza władzy jest tak wielka, że metody dla jej uzyskania i utrzymania nie mają znaczenia. Narkotyk władzy deprawuje.
Czyż nie ma w tym analogii, jak konsekwentnie i subtelnie (lub mniej subtelnie) oplata się pajęczyną zależności lokalne społeczności, po to aby mieć nad nimi kontrolę?