Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


Logowanie

- Reklama -



Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy PiS wygra wybory w Świętokrzyskim?
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na użycie plików cookie zgodnie z Polityką Prywatności.

"Tylko nie mów nikomu"

Ilość postów: 169 | Odsłon: 5892 | Najnowszy post | Post rozpoczynający
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 34

              Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

              Mam lepszy cytat, "pani mądralińska":

              "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

                Oczywiście, że tak. Dlatego nigdy nie stanę stanę po stronie tych, którzy - w wyniku uprzedniego odwrócenia się od Boga i równolegle przebiegającego z powyższym zaniechania praktykowania wiary we wspólnocie - słowem zabijają każdego, kto tylko nosi sutannę bez względu na jego uczynki. Póki trwam przy Bogu, nie grozi mi pomawianie w wyniku uogólniania i generalizowania, jak też życie w strachu, lękach i fobiach. Wiara w Pana naszego Jezusa Chrystusa mi to gwarantuje. Trzeba mieć swój rozum, by nie dawać wodzić się za nos komukolwiek....zwłaszcza lewackiej. hordzie próbującej wywołać stan paniki w społeczeństwie na podstawie zagnieźnienia się w ludzkiej psychice prostego skojarzenia, że ksiądz= pedofil.

                Felice123
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

                  Korekta - zagnieżdżenia

                  Felice123
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

                    Artur Włodarski:

                    Pedofil w mojej parafii

                    Nawet go lubiłem. Młody, drobny, zawsze uśmiechnięty, miał dla nas czas. Stawał w drzwiach, gdy kończyła się religia i zagadywał. Zwłaszcza chłopców. – No i jak ci poszła ta kartkówka? - spytał raz łagodnie gładząc moje ramię. Byłem zdumiony, że pamięta. I wniebowzięty, gdy miesiąc później zaprosił mnie do siebie. Znienacka przy spowiedzi. Tuż po wieczornej mszy.

                    Nie mogłem się doczekać. I min rodziców, gdy im opowiem! Dopiero co przeprowadziliśmy się na Jelonki. Nikogo tu nie znałem, bo do szkoły – 70-ki – wciąż jeździłem na Bruna. A tu taki zaszczyt!

                    Ksiądz na mnie czekał. Zdążył się przebrać, zrobić herbatę, włączyć muzykę („Anna German – ma taki anielski głos…”). Powiedział, żebym usiadł na sofie, a on dokroi ciasta. Przyszedł i usiadł… koło mnie. Dziwne, bo sofa mała, a obok dwa fotele. Mimo to zacząłem opowiadać mu książkę „Historia odkryć i wynalazków”, jak to sobie obmyśliłem w kościele. Patrzył jak urzeczony. Nikt dotąd mnie tak nie słuchał! Aż nagle mówi: „Jaki masz piękny nos!” I zaczął się przysuwać. Zatkało mnie. Byłem zdezorientowany i rozczarowany. Że jednak nie słucha. Coś jeszcze próbowałem mówić, lecz…

                    Dotąd pamiętam wszystko jak w filmie. Odtąd – tylko migawki.

                    ◾ Scena pierwsza: stoimy. Musiałem się zerwać, a on próbował mnie objąć. Coś mamrotał i chciał pocałować.

                    ◾ Scena druga: ksiądz leży na podłodze, trzyma się za szczękę. Zdumiony, okrągłe oczy. Stół przewrócony, wszystko rozlane, rozsypane.

                    ◾ Scena trzecia: „Coś się stało? Wszystko w porządku?” – jakaś kobieta szarpie mnie za ramię… na Nowym Świecie.

                    Nie ma pojęcia jak tam dotarłem. Chyba biegłem.

                    ◾ Scena czwarta: wchodzę do domu. Ojciec w łazience, szykuje się do pracy. Kładę się, ale nie mogę spać.

                    Jak mógł! Jak ja mogłem!

                    Mój świat runął. Nigdy nikogo nie uderzyłem. I nagle - księdza! W umyśle 12-latka i w czasach PRL-u, gdzie Kościół był prawdą i dobrem, uderzyć księdza to prawie jak zamachnąć się na Boga.

                    Powiedzieć rodzicom? Nie. Nie uwierzyliby. Sam nie mogłem uwierzyć. I sam z tym zostałem. Nawet gdy się wydało, że nie chodzę na religię (inny ksiądz wsypał mnie na kolędzie) nie powiedziałem nic. „Pomyślą, że jesteś dzieckiem milicjanta” – martwił się tata. Fakt. Chodzili prawie wszyscy. Ja – już nigdy.

                    Dopiero po dwóch latach ośmieliłem się zagadnąć kolegę z osiedla.

                    - Znasz księdza Kremera?

                    - Tego pedała? No pewnie!

                    Nie mogłem uwierzyć w to, co słyszę.

                    - To ty wiesz?

                    Śmiech. – Człowieku, wszyscy wiedzą!

                    Mimo to ksiądz Janusz Kremer jeszcze dwa lata nauczał religii w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego. Ale ulżyło mi, że WSZYSCY WIEDZĄ. Że nie tylko ja znam jego tajemnicę (wcześniej nie miałem pojęcia, że są dorośli, którzy lubią z dziećmi). A jeszcze bardziej gdy się dowiedziałem, że Kremera przeniesiono. Wyobraziłem sobie, że za karę. Że jakieś mądrzejsze dziecko powiedziało mądrzejszym rodzicom, że go w końcu zdegradowano i słuch po nim zaginie.

                    Myliłem się. Ksiądz Kremer obskoczył jeszcze sześć parafii. I nawet awansował z wikariusza na proboszcza.

                    A jednak – spotkała go kara. Ze strony kościoła? Nie. Ofiary.

                    Nie wiem, co Kremer musiał zrobić temu chłopcu, skoro jako dorosły facet, głowa rodziny, inżynier z dwójką dzieci - odszukał go i zabił. Co ten ktoś musiał przeżywać, że zdecydował się wywrócić swoje – udane wydawałoby się - życie.

                    I – straszne jest, co teraz piszę, ale prawdziwe - to jedyny morderca, któremu współczuję. Bo wiem, że zabił księdza z bezsilności. Gdyby kościół choćby w połowie czynił to, co głosi, Kremer siedziałby w więzieniu. On i każdy inny pedofil w sutannie. A nie był żegnany słowami: „Takim był kapłanem, jakim był człowiekiem - dobrym skromnym i cichym.”

                    Nie chciałem o tym pisać. Było minęło.

                    Ale wczoraj widząc krasne lico arcybiskupa Głódzia, uosabiającego wszystko to, co w kościele najgorsze, nie zdzierżyłem. Tacy jak on ciągną go na dno. Jeśli się nie pozbędzie tych arcydrani – zatonie.

                    Petronela@
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 36

              Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

              Felice123 cytowanie Ewangelii to nie wszystko, trzeba się jeszcze kierować jej naukami, trzeba być po prostu dobrym człowiekiem. Ty niestety jesteś zwykłą kanalią i twoje posty przynoszą więcej szkody Religii Chrześcijańskiej niż pożytku, więc daruj już sobie i zastanów się nad swoim postępowanie, jeszcze nie jest za późno Jezus wybacza i takim jak Ty.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

                Dobry jest tylko Bóg, którego pełnienie woli czyni nas sprawiedliwymi. Człowiek sprawiedliwy zaś to ten, który pełni jego wolę, a tacy w społeczeństwie dobrymi nie są nazywani, co więcej - w takich zazwyczaj lecą kamienie. Oczywiście, że wybacza wszystkim, nawet tym, którzy bezpodstawnie innych nazywają kanaliami.

                Tak więc, szczęść Boże i Bóg zapłać za "dobre" słowo wypowiedziane przez dobrego człowieka"...ocenę zostawiam Jemu. On zna i ciebie i mnie.

                Felice123
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

                  Mózg masz sprany jak ścierki w kuchni. Straszne!!!

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 42

                  Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

                  Nie wszystkim bog jest potrzebny do tego, zeby powiedzieli co jest dobre. Najwyraźniej ty bez niego jestes jak dziecko we mgle.

                  Ale nie kazdy tak ma.

                  Gość_Xyz
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

                    Dyskusja z Mormonem jest bez sensu.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                  • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 44

                    Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

                    Po co ograniczać się tylko do słów. Zbyt wielu używa aparatu mowy do wylewania z siebie frazesów. Jak mawiał śp. Niemen: "Słowo, które nic nie czyni i czyn, który nic nie mówi – równe czczości”. To postawa Judasza, który ostatecznie źle skończył. Toteż.....robię to co mówię, a mówię to, co myślę i przez to nie zasilam szeregu frustratów, których pełno chociażby na tym forum, a szkoda, bo życie w prawdzie przed tym chroni. By jednak tak żyć, trzeba siebie akceptować....kochać siebie. Gdy tego brakuje, brakuje też miłości do drugiego człowieka, co też jest tu mocno widoczne.

                    Dobranoc

                    Felice123
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

                      Tutaj tylko piszesz piszesz piszesz. I nic więcej. Widać że lubisz lać wodę po próżnicy.

                      Gość_Xyz
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
          • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 12

            Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

            Ciekawe,ciekawe,a w rolach głównych dwóch kapelanów byłego prezydenta

            Gość_Ojej
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

              Na opozycji konflikt. Meritum? Sprawa walki z pedofilią. Platforma odpowiada Biedroniowi

              Robercie, a jak było z afera pedofilską w Słupsku? Kto zachowywał się jak biskupi, którzy udają, że nie widzą problemu? Czy przypadkiem to nie Ty byłeś wtedy prezydentem? Dość z hipokryzją .@robertbiedron

              131

              11:51 - 12 maj 2019

              Olszewski nawiązywał do sprawy dotyczącej instruktora miejskiej instytucji kultury. W kwietniu prokuratura Okręgowa w Słupsku skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Pawłowi K. Mężczyzna, będąc instruktorem tańca w miejskiej instytucji kultury w Słupsku, miał popełnić dziewięć przestępstw, w tym pięć o charakterze seksualnym na szkodę czterech małoletnich kursantek.

              https://niezalezna.pl/271058-na-opozycji-konflikt-meritum-sprawa-walki-z-pedofilia-platforma-odpowiada-biedroniowi

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 14

              Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

              Ten film odzwierciedla skalę pedofilii w naszym społeczeństwie a szczególnie w świecie celebrytów, tzw. szanowanych zawodów jak prawnicy, lekarze, nauczyciele itp. Może pan Sekielski zrobi następny taki film o nich. Ale musiałby do takiego przedsięwzięcia zatrudnić armię ludzi. Niestety !

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 15

              Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

              Wspomnienia Agaty Młynarskiej:

              Sama będąc osobą, która w dzieciństwie została zmanipulowana i wykorzystana przez człowieka, który stanowił gigantyczny autorytet, śledzę proces ujawniania tego typu przestępstw wobec dzieci od dawna i bardzo uważnie.

              Mam na to radar. Jak każda ofiara, która do końca życia będzie starała się zrozumieć, także poprzez historie innych, co jej się tak na prawdę przytrafiło. W co została uwikłana i dlaczego reperkusje tych zdarzeń są aż tak daleko idące? Tak straszne. Bo depresja i napady paniki są straszne. Samotność jest straszna. Nienawiść do własnego ciała jest straszna. Pragnienie śmierci, kiedy się jest młodą osoba, która powinna łaknąć tylko życia jest straszne. Przypomnę, choć nienawidzę do tego wracać: miałam 14 lat, kiedy Andrzej Wajda, na planie swojego filmu „Kronika Wypadków Miłosnych” zmusił mnie do zagrania nago bardzo odważnej sceny erotycznej z udziałem 18 letniego wówczas śp. Piotra Wawrzyńczaka. Byłam pod wpływem środków uspokajających i alkoholu podanych mi przez inne osoby dorosłe pracujące na planie.

              Dlaczego nie zatrudniono dublerki do zagrania tej sceny, tylko wykorzystano dziecko? Nie wiem. Mogę się tylko domyślać, że była to jakaś popaprana wizja artystyczna gościa, który był zapewne przekonany, że skoro jest ważny, sławny i wszyscy się do niego modlą, to mu po prostu wolno.

              https://kobieta.onet.pl/czym-sie-rozni-pedofil-swiecki-od-duchownego-felieton/bwdbxd3

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 16

              Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

              A większość purpuratów na czele z flaszką głodziem ma się dobrze

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 17

              Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

              A większość purpuratów na czele z flaszką głodziem ma się dobrze

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: "Tylko nie mów nikomu"

                W kinie był ten film?

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
W tym wątku znajdują się 30 postów, które oczekują na weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy są zgodne z Zasadami Forum; możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami).

- Ogłoszenie społeczne -

- Reklama -