W jednym ze sklepów w Białymstoku nie kupimy wszystkich gazet. Na drzwiach sklepu pojawił się napis, który informuje klientów, że jeśli wybierają się po "Gazetę Wyborczą" lub "Newsweeka", to przekraczanie progu tego spożywczaka nie ma sensu.
natemat pl
A co to nas obchodzi gdzie Rzym a gdzie Krym.W Ostrowcu kupisz na pewno.
bo w Ostrowcu przedsiebiorcy sie boja wladzy. jaka wladza by nie byla jest z jednego rozdania.
W imię wolności słowa należy zabronić sprzedaży wszystkich gazet niesponsorowanych przez Skoki. Wpolityce i Gość Niedzielny to wszystko czego prawdziwy Polak powinien do szczęścia potrzebować.
i słusznie wreszcie coś sie zmienia w naszym kraju, juz za chwileczke juz na momencik...
będzie działał słynny urząd na ulicy Mysiej zgodnie z wolą prawicowych dziennikarzy
Za to w Ostrowcu nie można kupić "Naszego Dziennika" w takich sklepach.
Co kraj to obyczaj.
Właściciel sklepiku najwyraźniej afiszuje swoje poglądy. Ja osobiście też nie toleruje i nie czytam tych dwóch szmatławców ale są ludzie którzy to czytają i sklepikarz powinien to uszanować, w końcu to jego biznes.
Co dopiero powiedzieć o tych którzy kupują Super Express albo Fakt ?:)