Zapraszam do przeczytania artykułu z listem otwartym napisanym przez jednego z lekarzy z POZ. W mediach głównego nurtu trwa nagonka na lekarzy, podobna do tej jaka miała miejsce w przypadku górników, tymczasem sytuacja jest zupełnie inna od tej, którą możemy przeczytać GW i usłyszeć w TVN. Link w drugim poście
Pamiętaj pomen, kij ma dwa końce a medal dwie strony. Nagonka piszesz hmmm.
Jakos w gabinetach prywatnych są w stanie przyjmowac pacjentów bez koncatylko panstwowo jest problem.
bo prywatnie to kasę zdzierają z pacjenta za bele wizytę każą sobie płacić 150 zł... wiem było sie uczyć na lekarza... ale przecież nie każdy ma do tego predyspozycje.są zawody magister inż też uczył się i zarabia minimum-bo nie ma wyjścia.
masz napisane że magister inżynier po politechnice
Mało który lekarz POZ przyjmuje prywatnie gościu 07:00. Co innego specjaliści, którzy po tej "reformie" będą prywatnie mieć jeszcze więcej pacjentów.
Ciekawe z jakiego powodu ilość pacjentów "prywatnych" tak wzrośnie?
dokładnie. Poza tym wystarczy tylko spojrzec na auta którymi się poruszają, szczególne na parking za szpitalem. Samochody nowe po 200-300 tys zl. Ich status materialny i tak jest duuużo poooooonad przeciętną. Wiadomo, że lekarz jest to zawód który wymaga większej wiedzy i z tym się wiążą odpowiednie korzyści materialne. Ale lekarzom i tak się bardzo dobrze powodzi, a jeszcze mają czelność wyciągać ręce po więcej, jeszcze im mało. Mam jak najgorsze zdanie o tej grupie społecznej. Oczywiście są wyjątki, lekarze z powołania, ale to są jednostki.
Lekarz POZ nie będzie mógł wypisywać skierowań do specjalistów. Ludzie będą musieli więc chodzić prywatnie(jeśli będzie ich stać). Tak oto minister rozwiązał problem kolejek a przy okazji zaoszczędził.
Nie tak to ma być 11:32. Co ty piszesz? To w jaki sposób byś poszedł państwowo do specjalisty? Co będą siedzieć w pustych gabinetach? Właśnie do tej pory samemu szło się do okulisty czy laryngologa, a teraz trzeba iść do lekarza POZ po skierowanie i chodzi im o to, że wzrośnie liczba pacjentów do nich.
Właśnie tak ma być. Oczywiście nie mówimy tu o wszystkich specjalistach ale o znakomitej większości. Zresztą, nie ma się co spierać, sam się przekonasz już niedługo.
A oto stenogramy rozmowy Ministerstwa z zarządem PZhttp://www.mz.gov.pl/__data/assets/pdf_file/0014/27041/Stenogram_negocjacje_2014_12_29_ost.pdf
Ciekawe tylko kto tu kogo stawiał pod ściana i w jaki sposób wymuszał lepsze warunki i jakie te warunki były Do oceny każdego pacjenta...
Oj naiwny, naiwny. Takie złe kontrakty a przychodnia co kilka metrów.
Byli nauczyciele na tapecie i księża i strażnicy miejscy, cóż teraz kolej na lekarzy. A zapytajcie tego ministra ile kasy przeznaczył w tym roku na specjalizacje młodych lekarzy, dziwią się wszyscy, że nie ma w Polsce lekarzy, że wyjeżdżają za granicę, a co, gdzie te specjalizację mają robić? To jest absurd, szkolić przez sześć lat lekarza, za 250000zł a potem wysłać go na zachód za chlebem. Chory kraj.