Krótko: nie — nawet przy założeniu podróży w czasie taki scenariusz jest skrajnie problematyczny i w praktyce traktowany jako niemożliwy lub wymagający „obejść” logiki rzeczywistości.
Rozwijając:
* Donald Trump jako „syn własnego dziadka” oznaczałby zamkniętą pętlę przyczynowo-skutkową: jego istnienie zależałoby od niego samego. To już nie jest zwykły paradoks dziadka, tylko tzw. bootstrap paradox (pętla ontologiczna), gdzie coś istnieje „bez początku”.
* W fizyce takie sytuacje rozważa się w kontekście teorii względności Alberta Einsteina i hipotetycznych rozwiązań równań (np. krzywe czasopodobne zamknięte), ale: wymagają one bardzo egzotycznych warunków (np. materii o ujemnej energii); nie ma dowodów, że są fizycznie realizowalne.
* Istnieją trzy główne sposoby „ratowania” logiki:
1. Zasada samospójności (Novikova) – historia musi być spójna, więc nie mogłoby dojść do sprzeczności (czyli taki przypadek by się „nie wydarzył”).
2. Wieloświaty – cofając się w czasie, trafiasz do innej gałęzi rzeczywistości, więc nie zmieniasz własnego pochodzenia.
3. Zakaz fizyczny – podróże do przeszłości są po prostu niemożliwe.
W każdej z tych opcji „bycie synem własnego dziadka”:
* albo się nie wydarzy,
* albo nie dotyczy tej samej linii rzeczywistości,
* albo łamie podstawowe zasady przyczynowości.
Wniosek: nawet „teoretycznie” w sensie fizyki to nie jest realistyczny scenariusz — to raczej ciekawy przykład logicznej pętli niż coś, co da się sensownie wpasować w znane modele wszechświata.
Donek jest Niemcem po babce?
Gdy Snickers zjadasz — już nie gwiazdorzysz,
ziemia ci bliższa, mniej się wynosisz.
Lecz gdy chałwa z targowicy w rękę wpada,
to nagle z ciebie robi się… mała przesada ;-)
Bo zamiast iść śmiało, jak na bohatera,
ty się oglądasz, gdzie babka cię wspiera. [1]
I tak między kęsem a losem ulicy,
trzymasz się mocno… babcinej spódnicy ;-)
[1]: Takie plotki rozpuszcza Angela...
A Bibi Netanjahu, to powinien dostać Pokojową Nagrodę Nobla.
Sam widziałem w TV, jak tuż przed inwazją, w Oval Office, zabiegał on u prezydenta D.Trumpa zapewne o pokój na Bliskim Wschodzie, żeby ten zawrócił armadę okrętów USA z Zatoki Perskiej do domu.
Giorgia Meloni do Donalda Trumpa :
- „Włochy nie będą częścią twoich wojen i nie poniosą konsekwencji twoich nieprzemyślanych przygód!”
-„Jesteś prezydentem USA, nie Włoch, nie Francji, nie Niemiec. Nasze decyzje są suwerenne i służą naszym narodom, nie Białemu Domowi!”
-„To twoja polityka uczyniła cieśninę Ormuz niebezpieczną. Nie będziemy walczyć przeciwko Iranowi, przywróć bezpieczeństwo, które sam zniszczyłeś!”
-„Europa nie poniesie kosztów twoich błędnych decyzji. Włochy odmawiają udziału w wojnie, z której nie wyniknie nic dobrego!”
Meloni potrafi powiedzieć Trumpowi prawdę w twarz, a Nawrocki? No cóż — do takich słów trzeba mieć jaja.
Baran Tramp narobił zadymy z tą wojną na wschodzie, chciał nagrodę pokojową ale za co? Naród amerykański powinien dziada zlinczować za krzywdy wyrządzone ludziom
Pisiory, klaszczemy nogami i skandujemy Donald Trump! Donald Trump!
Make america great again!!!!!!
@21:04..identycznie w przypadku Polski z Tuskiem no ale jest różnica taka że co drugi Amerykanin to nawet nie wie gdzie jest taki kraj jak Polska
Najgorszy prezydent usa ,rzekłbym....przygłup, wstyd narodowi za takie bydle. Nasz Wałęsa miał więcej rozumu
Teraz podaj wiarygodne źródła tych "cytatów", OK?
Pisiory, klaszczemy nogami i skandujemy Donald Trump! Donald Trump!
Make america great again!!!