Zupełnie nic do ukrycia .... oprócz imienia i nazwiska .... nawet tymczasowego niku na forum. A gdyby tak cię zmusić do podpisania się imieniem i nazwiskiem ... nooo .... to dopiero by było ... musiałbyś odpowiadać, tłumaczyć .... może znajomi pokazywaliby cię palcami i omijali ... kto wie czy nie popadłbyś w konflikt z prawem.
Będzie rejestracja - niech będzie. Tabliczkę na zadeczek przyczepią . Przeglądy medyczno techniczne nakażą . Stosowne opłaty pobiorą i wreszcie człowieczek będzie wiedział po co żyje, że jest komuś potrzebny.
Spora część ludzi ma naturalną potrzebę bycia zarządzanym i kierowanym. Bez tego nie wyobrażają sobie życia. Druga grupa marzy o wolności i braku przymusu .... ech ... marzyciele ;-)
Alf - no faktycznie rejestracja numeru telefonicznego na imię i nazwisko to bycie zarządzanym i kierowanym. Nie popadaj w skrajności :) I po co mi tymczasowy nick na forum? Abonament internetowy płacę na własne imię i nazwisko, więc moje łącze jest zarejestrowane na mnie. I co ma wolność i brak przymusu do rejestracji telefonu? Dorabiasz ideologię do tego, do czego nie pasuje. Totalna bzdura jak rejestracja telefonu, a wy podniecacie się jakby wam chipa z gpsem pod skórę wszczepiali.
No bo w sumie tak właśnie jest, co do końcówki Twojej wypowiedzi. Telefon nosisz przy sobie, jest on łatwo namierzalny, a teraz będziesz miał przypisanie do konkretnego człowieka w bazie danych. Weź np. sytuacje kiedy będziesz przypadkowo świadkiem zdarzenia, od którego, z jakichś powodów, będziesz bardzo chciał "odwrócić głowę", i nie odwrócisz. Służby sobie sprawdzą jakie telefony były w okolicy o takim i takim czasie i masz pozamiatane.
Nawet tymczasowy nick przydaje się - ułatwia komunikację. Wiadomo kto do kogo się zwraca. Dyskusja przestaje być chaotyczna.
"I co ma wolność i brak przymusu do rejestracji telefonu?" Ma bardzo wiele. Rejestracja to narzędzie kontroli. Kontrolujący będzie miał ułatwione zadanie. Niedoceniasz wagi tego pozornie błachego problemu. Bo przecież nic nie masz na sumieniu. To tylko ty tak uważasz. Natomiast kontrolujący woli mieć cię na oku. Z latwością przekona cię do tego że to dla twojego dobra. Tak kroczek po kroczku dasz sobie wszczepić nawet ten chip jeśli zajdzie taka potrzeba i możliwość ;-)
W końcu nosisz przecież ze sobą różne identyfikatory, więc jeden mniej, czy więcej to już bez znaczenia. Zdecydowanie chip jest dobrym i wygodnym rozwiązaniem ;-) Oczywiście dla twojego dobra. Nie można go zgubić, zapomnieć, zawsze będziesz miał go przy sobie /w sobie ;-)/
Nie będziesz odczuwał dyskomfortu z powodu kontrolowania. Kontrola będzie dyskretna. Nie jak dotychczas gdzie policjant cię zatrzymuje i woła dokumenty poproszę !
Pomyśl otwiera sią mnóstwo możliwości. Wyobraź sobie potencjalnego bandziora z wszczepionym chipem ... toż on nie zdąży nawet pomyśleć o popełnieniu czynu przestępczego a już odpowiedni sygnał będzie u właściwych jednostek. Nawet kara prewencyjna może być zastosowana zdalnie ;-)
..... eechh marzenia, marzenia ;-)
Ale wróćmy na ziemię . Jesteś skłonny zaakceptować taki świat w imię ładu i porządku. Przy takim podejściu trudno mi znaleźć argumenty przeciw. Być może dla ciebie jest to dobre rozwiązanie. Podobno człowiek ma wolną wolę .
Wolność - czy pies jest niewolnikiem ? Ma dobrego troskliwego Pana który go karmi i wie co dla niego dobre ;-)
Jedyny minus to łańcuch. Ale co tam. Miska jest zawsze pełna :-)
Wolna wola ..... ;-)
Tak, nie masz nic do ukrycia, z prawem na pieńku nie masz, i wyobraźni tez nie masz.
Gdyby dotyczyło nowych numerów nie byłoby problemu, ale dla tych, którzy posiadają numer od wielu lat to tylko zbędny kłopot. Ale władza o nas dba i chce nas mieć pod kontrolą ile się da. Witamy w socjalizmie (wtedy też władza nieomylna o nas dbała)
no i co ,że będa wiedzieć do kogo należy numer,nic nie masz do ukrycia nie beda sie toba interesować ato i w twoim interesie jest by debile nie robili zartów typu bombe podłożyłem.Koszty takich anonimów pośrednio to i twoje pieniądze które można było by przeznaczyć na inny cel.
Ciekawe tylko w jaki sposób operator będzie chronił te dane osobowe?, bo obawiam się ze zacznie żaglować nimi na lewo i prawo. A cala masa naciągaczy i oszustów zaprzyjaźnionych z operatorami telekomunikacyjnymi zyska nasze dane na tacy..
jaki kłopot? idziesz do salonu, wszystko trwa 5 minut. Ale rozumiem, że dla niektórych wyprawa do salonu to jak wyprawa zycia.
tak, 5 minut x 40 milionów Polaków.
jak ktos bedzie chciał popełnić przestępstwo to zarejestruje nr na jakiegoś słupa lub na skradziony dowód. i tylko narobi komuś kłopotów. ta rejestracja to zbędna biurokracja, zacznie się handel danymi osobowmi, i rózni naciągacze zaczną wydzwniać, jak kiedyś na stacjonarne. porąbany pomysł
Olbrzymi kłopot - iść do salonu i podać imię i nazwisko... Co do witania w socjalizmie akurat się zgodzę. Rejestracja numerów wynika z ustaleń z socjalistycznym tworem jakim jest unia europejska.
My zawsze wiemy co lepsze dla tłuszczy !!a towarzysze muszą się dostosować !! tak nam dopomóż BÓG !!
Jak to pięknie ktoś powiedział z socjalizmu wyrosnąć się nie da niektórym nigdy. Pozdrowienia dla dzielnej ekipy spadkobierców PZPR