Już byłem straciłem pół dnia i lipa.Jak sobie samemu pracy nie znajdę,to nikt mi nie znajdzie.
Nie zapominaj, że już niczego nie musisz się uczyć.
To podejście bardzo dobrze poprawia twoje szanse na znalezienie możliwości zarobkowania.
Tak trzymaj.
Odp.: Jestem z Ostrowca to oczywiste, że...
"Ja, moja osoba i Targowisko Miejskie (Targowica)"
Gatunek: komedia absurdalna / lokalne sci-fi / dramat targowy
Inspiracja: Me, Myself & Irene, polska rzeczywistość, anonimowe forum
Streszczenie:
Główny bohater, spokojny, przeciętny mieszkaniec Ostrowca, co sobotę chodzi na targowicę „tylko popatrzeć”.
Nigdy nic nie planuje kupić.
Zawsze wraca z czymś, czego nie potrzebuje.
Z czasem odkrywa, że na targowicy dzieje się coś niepokojącego:
* sprzedawcy wiedzą o nim za dużo,
* trafia tam zawsze dokładnie o tej samej godzinie,
* kupuje rzeczy, których… nie pamięta, żeby kupował.
Wraz z kolejnymi sobotami zaczynają ujawniać się jego inne wersje:
* jedna — bierna, zagubiona w tłumie,
* druga — targowa, pewna siebie, znająca ceny „spod lady”,
* trzecia — ta, która wie, że targowica nie jest tylko targowicą.
Między stoiskami z kapustą a skarpetami pojawiają się:
* jednorożec z drugiej ręki,
* handlarze migrujący zgodnie z fazami księżyca,
* portal do „innego Ostrowca”, w którym wszystko już się wydarzyło… tydzień temu.
Bohater próbuje zrozumieć, kim jest naprawdę, ale im bardziej szuka odpowiedzi, tym częściej słyszy:
„Pan tu już był.”
„Jak zwykle.”
„W sobotę.”
Finał?
Oczywiście na targowicy.
W sobotę.
Znowu.
Gdzie zatrudnia alkoholika?
Ale show must go on. Udajemy, że pomagamy zdobyć prace:)
Te targi pracy to żenada i nic więcej, pseudobiznesmeni znowu zrobią show pod miejską propagandę, VIP'y ze starostwa i innych urzędów ładnie się pouśmiechają w blasku fleszy i sukces odtrąbiony :D
To nie czasy PRLu, gdzie to praca szukała ciebie. Mamy kapitalizm szukaj pracy sam, ucz się, może trzeba się przekwalifikować. A nie ciągle narzekać, że pracy nie ma.
To chyba lokalnego radyjka nigdy nie słuchał-eś/aś. Tam "Praca szuka człowieka".
To i tak nie są pełne dane bo ile ludzi jest bezrobotnych i niezarejestrowanych w urzędzie pracy a raczej urzędzie statystycznym bo pracy tam nie ma.
A kobita z netii w różowej marynarce miała tak wyjeb...ze obsługiwała na siedząco widać jakie podejście do pracownikow
To pytanie jest źle postawione i wprowadza w błąd. Nie chodzi o to „gdzie zatrudnią alkoholika”, tylko o to, czy dana osoba jest zdolna do wykonywania pracy i czy przestrzega obowiązujących przepisów.
W Polsce przychodzenie do pracy pod wpływem alkoholu jest nielegalne – pracodawca ma obowiązek nie dopuścić takiej osoby do pracy, a w wielu przypadkach może to skutkować konsekwencjami dyscyplinarnymi, a nawet zwolnieniem. Dotyczy to każdego pracownika, niezależnie od stanowiska.
Określenie „wysoko funkcjonujący alkoholik” nie zmienia faktu, że uzależnienie jest problemem zdrowotnym. Osoba z takim problemem może pracować, jeśli jest trzeźwa i wywiązuje się ze swoich obowiązków – ale to nie znaczy, że jakiekolwiek miejsce pracy „akceptuje” bycie pod wpływem alkoholu.
Zamiast pytać „gdzie zatrudnią alkoholika”, sensowniej byłoby zapytać:
– jakie są prawa i obowiązki pracownika w kontekście trzeźwości,
– jak wygląda leczenie uzależnienia i powrót do pracy,
– jakie wsparcie można uzyskać.
To zmienia perspektywę z szukania „obejścia problemu” na realne jego rozwiązanie.
Państwo wykształci, da 800 plus, zapomogi, paczki-sraczki i jeszcze ma za leni śmierdzących szukać pracy. Pogonić to zdemoralizowane towarzystwo do wojska.
Zobacz jak rosło bezrobocie w powiecie