Chcąc być uczciwym, należy przyznać, że to ten tzw. cyrk na ul. Wiejskiej w Warszawie, przegłosowuje takie ustawy / poprawki / nowelizację do ustawy o pomocy społecznej, że normalny człowiek nie jest w stanie tak łatwo i szybko zrozumieć, o co chodziło ustawodawcy. Kto te projekty ustaw / nowelizacje wymyśla? To jeszcze za rządów PiSu postawili wszystko do góry nogami. To się fachowo nazywa talmudyzmem biurokratycznym albo legislacyjnym? Ciekawe czy ChatGPT poradziłby sobie z interpretacją niektórych zapisów ustawy.
Krótka, ekspercka odpowiedź od ChatGPT:
Projekty ustaw najczęściej przygotowują ministerstwa, rzadziej posłowie, Senat, Prezydent lub grupa obywateli. Sam parlament głównie je uchwala i zmienia. Problemem polskiej legislacji od lat jest nadmierna liczba nowelizacji, niejasny język przepisów i częste odwołania do innych ustaw, co utrudnia ich interpretację nawet prawnikom. Określenie „talmudyzm legislacyjny” bywa używane publicystycznie jako metafora nadmiernej kazuistyki i zawiłości prawa, ale nie jest terminem prawniczym. Co do ChatGPT – z większością przepisów sobie poradzi, jednak w szczególnie niejasnych przypadkach również prawnicy i sądy dochodzą do odmiennych interpretacji.
Warto też wprowadzić kontrolę alkomatem i na narkotyki. Lekarze zawsze tłumaczą zapach alkoholu medykamentami, których używają do dezynfekcji itd. ale chyba różnie bywa po weekendzie.
Policji nie stać na testy narkotykowe, dlatego ci, co cpaja wiedzą o tym, że im mogą... naskoczyć.
Przychodzi baba do lekarza.
Lekarz pyta: – Co pani jest?
A baba na to: – Tama na Wiórach.
Lekarz: – W takim razie proszę podpisać kontrakt z falami.
Przychodzi baba do lekarza z bulwarami na plecach.
– Co pani jest?
– Gutwin.
Przychodzi rzeka Kamienna do lekarza.
– Co pani jest?
– Jestem zbyt kamienna.
– W takim razie proszę się trochę rozluźnić… najlepiej na Bulwarach.
Przychodzi rzeka Kamienna do lekarza.
– Co pani jest?
– Jestem zbyt wyluzowana w korycie.
– Doskonale, zaraz przepiszę pani ponton w wersji premium.