Nie mam monopolu na prawdę ale natura go ma gościu 14:47. Nie zmienisz tego, co od wieków funkcjonuje jak szwajcarski zegarek.
Czyli jak natura postanowi, że ktoś zachoruje to go nie leczmy, nie ingerujmy w organizm. Czekajmy co natura postanowi - czy ma zwyciężyć naturalna odporność czy równie naturalne bakterie. I wtedy człowiek umrze bardzo naturalną śmiercią. Brawo. Tak jak ty myśleli jeszcze 100 lat temu przeciwnicy cesarskiego cięcia - tak jak ty uważali, że nie powinno się zmieniać tego co od wieków funkcjonuje naturalnie. A że matka, dziecko umrą - trudno. Taka wola boska.
To, ze jest ogrom niechcianych poczęć oznacza, że antykoncepcja nie rozwiązuje problemu. A ty gościu zachęcasz jak do łykania witaminek. Niic to nie ma wspólnego z chorobą. To naiwne porównanie. Chyba, że potrzebujesz by lekarz zabezpieczył cię przed chorobą posiadania dziecka:)
Mam dwoje dzieci, już prawie dorosłych, chcianych i planowanych. Dzięki skutecznej antykoncepcji, którą stosuję od lat mogły się pojawić wtedy gdy tego chcieliśmy z mężem. A ogrom niechcianych poczęć to skutek braku edukacji seksualnej, demonizowanie antykoncepcji i wmawianie kobietom ogromnej skuteczność metod tzw. naturalnych. Najwięcej wpadek jest w pierwszym roku stosowania NPR. I u młodych dziewczyn, które naczytają się o " tragicznych skutkach antykoncepcji ", " truciu się chemią", itp. I w rezultacie w ogóle się nie zabezpieczają stawiając na "naturalny" stosunek przerywany czego skutki łatwo przewidzieć.
Nie no, mylisz pojęcia gościu 22:46. Jeśli natura zaczyna szwankować to należy pomóc jej wrócić na dobre tory i tym właśnie jest leczenie. W tym wypadku jest jednak odwrotnie. Wiele kobiet faszeruje swój zdrowy i bardzo dobrze funkcjonujący organizm po to aby go rozregulować. Widzisz różnicę? Przez takich jak Ty wiele kobiet nie ma nawet pojęcia jak funkcjonuje ich organizm bo wmawia im się, że tabletki załatwią wszystko, taki złoty środek. We wszystkim potrzebny jest umiar.
Natura zaprogramowała nas tak byśmy mogły co ok. 2-3 lata rodzić. Jeśli jesteś taką zwolenniczką nie ingerowania w naturalny rytm organizmu to pozwól, że spytam - ile dzieci do tej pory urodziłaś i ile jeszcze zamierzasz urodzić?
Widzę że nie da się z Tobą pogadać bo żadne argumenty do Ciebie nie docierają 15:52. Żyję zgodnie z naturą i nie rodzę co dwa czy trzy lata, więc da się.
Jak nie rodzisz co dwa,trzy lata to nie żyjesz zgodnie z naturą. Powinnaś poddać się naturalnym instynktom. Organizm kobiety jest do tego stworzony przecież, mądra natura zadbała o to.
Mądra natura też dala rozum kobiecie a nie tylko popęd.
A jak chłop nie może panować nad chucią niech sam się zabezpiecza. Ja mam dwoje dzieci i nie stosowałam antykoncepcji nigdy,mąż się zabezpieczał.
Ale też nie kopulujemy kilka razy dziennie jak króliki.
Da się? Da tylko myśleć góra a nie tylko dołem a potem po 40 z kobiety zostaje wrak a chłop idzie szukać innej.
Mnie tabletki przedłużyły młodość
każdy taki mądry .... A nikt czytać ze zrozumieniem nie potrafi i udziela odpowiedzi nie adekwatnych do pytania :)
Radzę omieść pajęczyny z wiadomego miejsca. Ja mam 45 lat, kocham się z mężem codziennie, wyglądam kwitnąco i tak samo się czuję.
Pisać to sobie możesz że masz tyle lat i wyglądasz jak miss miasta albo kraju bo nikt nie widzi. Wstaw w galerii swoje zdjęcie i zobaczymy . Najlepiej w bikini. Ja mam sąsiadkę która jest rozwódka od niepamiętnych czasów. Jej córki za maż powychodziły i mają już dzieci w wieku szkolnym więc musi być po 50-ce a wygląda lepiej niż niejedna 30-ka.
Nie mogę wstawić jej zdjęcia ani napisać o niej nic ale jest położną .
Też to świństwo brałam przez 10 lat. Teraz zbieram plony zwłaszcza jak dopadła mnie menopauza w wieku 46-ciu lat. O innych problemach to nie będę sie już rozwodzić niech każdy robi co chce.
Ale nigdy jak świat światem nie słyszałam żeby antykoncepcja pomagała w wyglądzie i służyła zdrowiu.
Możesz sobie to wmawiać jeżeli to pozwoli ci się poczuć lepiej.