Weszłam na ten watek po raz drugi. Przeczytałam kilkanaście wzajemnych bluzgów wyżej i przypomniałam sobie z rozrzewnieniem watek (nie pamietam tytułu) o podtekście trochę erotycznym sprzed kilkunastu lat, którego autorką była "limonkowa nimfa". Było kilkadziesiąt tysięcy wejść i kilka tysięcy wpisów. Miło było poczytać i coś własnego dodać. To był - można powiedzieć - forumowy flirt z kulturą i polotem. A dziś?
Co się z wami ludzie stało? Co się z wami dzieje ! Przecież to jest jeden wielki rynsztok.
to chyba efekt tych freak figtow, tiktokow itp, teraz sie udaje kozakow w necie, i chlopczyki co chodza chylkiem po ulicach i boja sie zagadac do dziewczyny udaja w internecie kogos kim nie sa. Jaki amant taki watek.
Zabawne ze od " nie jestem zainteresowana i "pipeloka" az po "guilty pleasure" i bonza a na końcu kolejne prowokacje tym razem spod znaku oktagonu...Aż starych pomyśleć dokąd zmierza ta forumowa epopeja
Poza tym już ci mówiłem że tobie jedynie wydaje się że coś wiesz...