19 sierpnia, w środę, około godz. 9:40 rano, mijałem na chodniku, na wysokości Malwy, pewną blondynkę ubraną w zwiewną sukienkę. Kiedy zbliżaliśmy się do siebie, przez dłuższą chwilę patrzyła w moją stronę i nie spuszczała ze mnie wzroku aż do momentu, kiedy się minęliśmy. Odebrałem to jako dość wyraźny sygnał zainteresowania.
Niestety, byłem wtedy spóźniony na umówione spotkanie i nie zdecydowałem się na nawiązanie kontaktu.
Jeśli, sympatyczna Koleżanko, przypadkiem trafisz na mój wpis i pamiętasz tamto zdarzenie — daj znać.
Podbijam w środowy poranek – dokładnie dwa tygodnie temu o tej porze mijałem tę dziewczynę przy Malwie. Temat wciąż aktualny
Tego kwiatu jest pół światu,a trzy czwarte chuja warte.
Podbijam w środowy poranek – dokładnie dwa tygodnie temu o tej porze mijałem tę dziewczynę przy Malwie. Temat wciąż aktualny
Ciebie to pewnie juz niejedna na kase przejebala :d
Ty jak widać nie masz tego problemu, dupa groszem nie śmierdzi...
To była blonynka ten kolor włosów tak zwą
Twój wpis to słowa z piosenki Macieja Kosowskiego o tytule "Wakacje z blondynką" Znajdź na You Yube. Warto znać stare przeboje.
Oś. Rosochy 3X parter po lewej stronie. Polecam warta grzechu.