szczerze powiem że moje dziecko chorowało na krtań tylko raz ,chociaż ta choroba ponoć powraca i to często(w moim przypadku na szczęście choroba nie powracała i tak jest do tej pory) , dziecko moje leżało 7 dni w szpitalu i tam je wyleczyli.Ponoć bardzo dobrze jest zakupić inhalator i codziennie dziecko inhalować
Tak, świetna rada, a ja proponuje zadzwonić od razu do wróża Macieja, nawet z domu nie trzeba wyjść i pewnie taniej wyjdzie;)
Moje dziecko miało problemy z krtanią,2-3 w nocy i wyjazd na pogotowie,czasem tlen i hospitalizacja a czasem sam zastrzyk wystarczył.Jak napady były słabsze to inhalowałam pulmicortem czy berodualem,miałam też jakis lek ,żeby w razie w podać,ale nie pamięyam nazwy,nie skorzystałam.Robiliśmy testy,wiele razy leżała w szpitalu i to trwało około 3lat,najgorzej było od marca do czerwca,bywały ataki nawet co 3dni,wychodziłyśmy ze szpitala i powrót.Powyrzucałam dywany,zasłony,pościela antyalergiczna,mimo ,ze testy niec nie wykazały.Minęło już ponad 3lata od ostatniego ataku,wyrosła jak kiedyś powiedział mi lekarz.Moja siostra też tak miała przez kilka lat.Na szczęscie nie ma astmy,alergii ale leki zawsze mam.To nawilzanie powietrza też coś może wskórać.
A ja proponuję udać się do psychiatry... Więcej informacji w Morawicy, ewentualnie w Tworkach.
inhalator w domu w takich przypadkach to rzecz podstawowa, wiem z autopsji.