Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
        • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

          Głośna sprawa młodego 20 letniego chłopaka i jego śmierć ,to najlepsza wizytówka tego oddziału.Mam nadzieję ,że wszystkie te pseudo medycy odpowiedzą za traktowanie i zaniedbania tego chłopaka.Oby dostali dożywocie.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

            https://kielce.tvp.pl/92189307/smierc-20-latka-w-kielcach-kolejni-lekarze-z-zarzutami o tym mowa 22:31? Dlatego leczenie ambulatoryjne a nie żaden szpital. Zmienić lekarza na panią Annę Gorlicką Micał na Ogrodach koło bazarku przyjmuje na NFZ. Tylko terminy odległe. Ale warto. Bo inni lekarze to tylko umywają rączki i skierowanie do szpitala. A ta pani ma napisane na stronie przychodni że szczególnym zaufaniem darzy psychiatrię ambulatoryjną i pracę z młodzieżą. Także polecam.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

              Dokładnie tak. Mnie leczył doktor Pastuszka co jest ordynatorem w innym lokalnym szpitalu. I mi powiedział że to nie miejsce dla mnie jak mnie karetka tam zawiozła i potem mnie odwiózł tego samego dnia i nie wołał na paliwo nawet. Teraz jestem u pani Gorlickiej Micał i jest tego samego zdania. W międzyczasie byłem w szpitalu w Ostrowcu na stłuszczenie wątroby i przerost prostaty i pani co rozdawała jedzenie karmiła mnie łyżką zupą. Tak samo panie podawały mi basen czy kaczkę nawet podcierać pomogły. Pokażcie mi taką obsługę w szpitalu psychiatrycznym. Gdzie nie ma empatii tylko się liczy kasa przymus i władza. Stworzyli hybrydę szpitala z zakładem karnym i potem się dziwić że ludzie tam giną albo doznają traumy. Bo tam depresyjni nadpobudliwi itp są razem z alkoholikami narkomanami czy osobami niepoczytalnymi co coś przeskrobały. Osobie po próbie samobójczej trzeba pomóc i podać rękę a nie karać wywożeniem czy pasami. Bo taka osoba potem wyjdzie podziękuje tym wszystkim co ją gnębili w liście pożegnalnym i zrobi co ma zrobić. Także to żadna pomoc. Bo dla systemu liczą się procedury a nie pacjent. Dlatego najlepiej zlikwidować to w cholerę i tą całą ustawę o leczeniu psychiatrycznym stworzoną przez polityków którzy są dla mnie pozbawionymi empatii hienami. I ci z lewa i z prawa. Zlikwidować system i wprowadzić demokrację bezpośrednią bez tych pazernych na kasę potworów. I będzie lepiej. Już lepiej jak byśmy płacili za leczenie w zamian za likwidację podatków. Albo i pieniądz zlikwidować ludzie sobie poradzą zapewnią niezbędne rzeczy do przeżycia i tyle.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                Czy zadawanie sobie bólu przez młode dziewczyny lub kobiety może pomagać w odpychaniu natrętnych, niechcianych myśli? Czy silny bodziec bólowy, który całkowicie skupia uwagę, może chwilowo przynosić ulgę psychiczną i „wyciszać” takie myśli? Kiedyś rozmawiałem w internecie z osobą, która tak to opisywała — chodziło nie o próbę samobójczą, lecz o drobne samookaleczenia (tzw. cięcie się). Zastanawiam się, jaki sens widzą w tym osoby, które się okaleczają. Jak można profesjonalnie pomóc takiej osobie (np. młodej kobiecie)? I czy stosowanie bólu w innej formie (np. celowe wywoływanie bólu fizycznego) może być w jakikolwiek sposób pomocne?

                ChatGPT powiedział: Krótko i bez lukru: tak, silny bodziec (np. ból) potrafi na chwilę „wyciszyć” natrętne myśli, bo zawęża uwagę — ale to działa jak plaster na złamanie: chwilowa ulga, a problem się utrwala i często nasila. Okaleczanie nie jest rozwiązaniem, tylko niebezpiecznym mechanizmem radzenia sobie. „Wychłostanie dla ulgi” to po prostu ta sama ślepa uliczka w innym opakowaniu — nie tędy droga. Profesjonalna pomoc to psychoterapia (często poznawczo-behawioralna lub DBT), nauka bezpiecznych sposobów regulacji emocji (np. intensywny wysiłek, zimno, techniki oddechowe), a gdy trzeba — konsultacja psychiatryczna. Innymi słowy: zamiast karać ciało, warto nauczyć umysł lepszych narzędzi.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                  I zamiast karać za cięcie szpitalem konsultacja leczenie ambulatoryjne i terapia. I problem się rozwiąże. Zlikwidować przymus wszelaki i będzie spokój święty. A jak ktoś chce do szpitala niech idzie. Nie ważne czy to schizofrenia czy przepuklina. I problem się rozwiąże. I alkoholik narkoman psychopata i osoba z takimi problemami co się okalecza nie ważne czy dla wyciszenia myśli czy chce po prostu odejść z tego świata. Albo myśli o najgorszym. A jak taka brała wszystko i nie pomagają żadne leki to tam napewno nie ustawią. A z traumą można wyjść i jeszcze zrobić to co się planowało i im podziękować w liście pożegnalnym. Dlatego dobrowolna terapia i leczenie farmakologiczne.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                    A jak nic nie pomoże to też dobrowolna eutanazja.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 45

              Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

              Ojciec chłopaka nie chciał przed dziennikarzami zdradzić żadnych szczegółów. Hmmm.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 47

              Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

              23 lipca 2015 W reportażu "Obóz koncentracyjny w dziecięcym psychiatryku" przedstawia historię Anny M., ordynator oddziału dziecięcego szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim, która wyżywała się na bezbronnych pacjentach. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/w-dzieciecym-psychiatryku-rozgrywaly-sie-sceny-jak-z-obozu-koncentracyjnego/08x63n Kopia bez reklam: https://archive.ph/P4SXK

              P.S. Myślicie, że w Morawicy pod Kielcami nigdy nie pracowali lub nie pracują psychole / psychopaci? W każdym razie ludzie nieprofesjonalni (amatorzy bez nadzoru), którzy robią problem z czegoś, co w innym szpitalu załatwia się w sposób kulturalny i cywilizowany. W normalnym szpitalu możesz się zapytać, jakie leki chcą ci podać i dlaczego akurat takie, a w Morawicy za zadawanie trudnych pytań można pójść w pasy. W Morawicy także fałszują dokumentację medyczną wpisując w papiery nieprawdziwe bzdury, bo kto im zabroni albo podskoczy? Byłem nawet raz świadkiem jak w Morawicy personel znęcał się nad 20-letnim chłopakiem trzymając go 2 dni albo 3 dni w pasach przez 24/h, a gostek nic złego nie zrobił, bo tylko sobie żartował słownie z takiego starszego upośledzonego pacjenta i tamten upośledzony rzucił się do bicie do tego młodego i chwile się bili (ten młody się tylko bronił i zaraz uciekł z łazienki, gdzie paliło się papierosy). Narkoman amfetaminowy i trochę złodziej. W szpitalach ludzie śpią w dzień albo są niepokojarzeni to wtedy tacy szpitalni złodzieje mają używanie, ale za kradzież powinien być poprawczak czy więzienie a nie faszerowanie psychotropami w szpitalu i pasy przez 2 czy 3 doby. Ale cóż wymagać od Morawicy jak tam sitwa pracuje a sprzątaczka jedna kradła cukierki pacjentowi z szuflady , gdy ten spał w dzień.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 52

              Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

              A może leczenie szpitalne powinno być rozważane wcześniej, zamiast dopiero wtedy, gdy lekarz co chwilę zmienia leczenie i w końcu nie wie, co dalej zrobić? W takiej sytuacji kieruje pacjenta do szpitala, jakby „umywając ręce”.

              Przecież takie sytuacje się zdarzają — nie wiem, jak często, ale jednak mają miejsce. Zdarza się, że leczenie ambulatoryjne nie przynosi poprawy, a nawet pogarsza stan pacjenta. Dopiero wtedy, gdy brakuje już pomysłów na dalsze postępowanie, pacjent trafia do szpitala.

              Moim zdaniem warto częściej rozważać wcześniejsze skierowanie na leczenie szpitalne, zwłaszcza w trudniejszych przypadkach, żeby szybciej ustabilizować stan pacjenta i dobrać skuteczną terapię.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                22:22 i potem się dziwić że taki wyjdzie stamtąd i popełni co ma popełnić i jeszcze podziękuje im w liście pożegnalnym. Skoro narkoman amfetaminowy jest w jednym miejscu z osobą upośledzoną? A jak komuś całkiem nie pomoże żaden lek i brał wszystko co jest w aptekach i nie było całkiem ok? To co wtedy? Rozważyć wcześniej leczenie szpitalne i go w pasy na pierdoły? To już lepiej zlikwidujmy system i jakikolwiek przymus z jego strony i niech ludzie się leczą tylko z własnej woli. Nie ważne czy to wyrostek robaczkowy czy schizofrenia. I będzie nam wszystkim lepiej. A nie przemoc legalna vs ta zła. Ale ludzie mają syf we łbach i tylko wojny przemoc rywalizacja i dominacja. Ja to mam gdzieś i mi starczy 3600 netto a nie super fura i willa z basenem za kasę od systemu za decydowanie o losie innych. Dlatego żadnych stanowisk kierowniczych a wolę zbierać psie odchody niż iść do mudnuru czy pilnować tam porządku.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                  Gdybyś spłacał kredyt z ratą 5 tys. zł miesięcznie, inaczej byś gadał. Inaczej byś gadał, gdybyś miał na utrzymaniu rodzinę.

                  r/Polska • 2 lata temu

                  Nie stać mnie na życie w Polsce

                  Edit: Ale ten post poszybował! Nie spodziewałem się tylu komentarzy i podzielonych zdań. Postaram sie poodpowiadać na pytania

                  I taka prośba - nie ciagnijmy się do dołu. Zdaje sobie sprawę że pewnie są osoby dla których moja pensja pozostaje w sferze marzen i że moje problemy nie są powaznej natury: jak związać koniec z końcem. Chce się podzielić spostrzeżeniami o życiu w Polsce w standardzie klasy średniej, które dla mnie po latach pracy w różnych krajach, jest ciężkie.

                  Drodzy R, przez wiele lat pracowałem poza granicami Polski, dwa lata temu przyjechałem z powrotem z powodów prywatnych i nie mogę się doczekać kiedy wrócę z powrotem za granicę. Mimo tego że mam przyzwoita pensje korporacyjna moja jakość życia dramatycznie spadła w porównaniu z większości krajów w których byłem. Nie mieszkam w Warszawie Co zaobserwowałem: (...)

                  https://www.reddit.com/r/Polska/comments/192hlhp/nie_sta%C4%87_mnie_na_%C5%BCycie_w_polsce/

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                    Nie chcę mieć kredytu bo banki to korporacje czyli zło. Nawet nie mam zdolności kredytowej i dobrze. Nie chcę operować takimi kwotami. A koszty kredytu odsetki itp to dla mnie legalne haracze. A windykatorzy to mafia i bandyci. A korporacje po prostu mnie brzydzą i wolę to co mam niż drugi próg podatkowy i zapieprzać w niewiadomo jakim wymiarze albo brać udział w wyścigu szczurów by awansować i decydować o losie innych za większą kasę co też jest sprzeczne z moim światopoglądem. Dlatego mam to co mam i robię to co robię. A rodziny nikt mi nie każe zakładać i mi jest dobrze bez niej. Rodzinę mam na cmentarzu. A na ten problem jest sposób 3szt za dychę w aptece. I to powinni rozdawać zamiast 800+ tylko guma+ i automaty z darmowymi. Ludzie są źli i mają tylko rywalizację walkę i przemoc we krwi. To jak ich mniej się urodzi to bd lepiej. I lepiej jak wymrzemy niż przeludnienie i jedni mają miliony a drudzy nie mają bieżącej wody i lekarstw. Do tego korki tłok itp. Dlatego nie mieszkam w dużym mieście raz tłok dwa korporacje na widok których ciągnie mnie na wymioty. A trumna kieszeni nima i mogę zarabiać 15k tyrając w korporacji a nie zabiorę tego na tamten świat. I zamiast cieszyć się tym co zarobiłem wydam na leki i terapie i prędzej do tej trumny. Choć bym wolał do niej iść niż patrzeć na ten potwornie zły świat.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                      Problem w tym że ja nie widzę sensu w zarabianiu posiadaniu rodziny rozwijaniu się czy zdobywaniu. Bo wiem że i tak umrę a ponad połowę życia mam za sobą. To przeżyć drugą tak samo i bd miał spokój.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 71

                      Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                      Problem w tym że ja nie widzę sensu w zarabianiu posiadaniu rodziny rozwijaniu się czy zdobywaniu. Bo wiem że i tak umrę a ponad połowę życia mam za sobą. To przeżyć drugą tak samo i bd miał spokój.

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 48

        Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

        ### Co to za szpital na Kusocińskiego w Kielcach?

        Placówka przy ul. Kusocińskiego 59 to część Świętokrzyskie Centrum Psychiatrii w Morawicy. To nie jest osobny, niezależny szpital — tylko oddział / filia w Kielcach działająca w ramach tej większej jednostki. [1] Dodatkowo funkcjonuje tam tzw. Centrum Zdrowia Psychicznego Kielce, które też podlega temu samemu podmiotowi. [2]

        ### Czy jest tam oddział dla dzieci i młodzieży?

        Tak — i to konkretny: Oddział Psychiatryczny dla Dzieci i Młodzieży

        * leczenie całodobowe

        * ok. 25 łóżek

        * diagnostyka, farmakoterapia, psychoterapia indywidualna i grupowa

        * współpraca ze szkołą (dzieci mają zajęcia w trakcie pobytu) [3]

        Czyli to pełnoprawny oddział szpitalny, nie tylko poradnia.

        ### Jakie oddziały / jednostki są tam w ogóle?

        Na Kusocińskiego działa kilka komórek (część dla dorosłych, część dla dzieci):

        Oddziały szpitalne:

        * Oddział psychiatryczny (dla dorosłych, całodobowy) [4]

        * Oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży [3]

        * Oddział dzienny psychiatryczny (dla dorosłych) [5]

        Poradnie i inne formy:

        * Poradnia zdrowia psychicznego (dorośli)

        * Poradnia zdrowia psychicznego dla dzieci

        * Zespół leczenia środowiskowego (leczenie „domowe”)

        * Punkt zgłoszeniowo-koordynacyjny (wejście do systemu CZP) [2]

        Dodatkowo:

        * Izba przyjęć psychiatryczna

        * leczenie uzależnień (poradnia) [6]

        ### Podsumowanie wprost:

        * ✔️ Tak — to część Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii w Morawicy

        * ✔️ Na Kusocińskiego działa kompleks psychiatryczny (nie tylko jeden oddział)

        * ✔️ Jest tam oddział całodobowy dla dzieci i młodzieży

        * ✔️ Oprócz tego funkcjonują oddziały dla dorosłych i poradnie

        Jeśli chcesz, mogę Ci też powiedzieć:

        * jak wygląda przyjęcie dziecka do tego oddziału,

        * jakie są realne opinie pacjentów/rodziców,

        * albo na co uważać przy hospitalizacji (to bywa ważne w psychiatrii dziecięcej).

        [1]: https://inwestycje.kielce.pl/kielce-szpital-psychiatryczny-i-odwykowy-kusocinskiego/ "Świętokrzyskie Centrum Psychiatrii w Morawicy – Szpital psychiatryczny i odwykowy w Kielcach | Kieleckie Inwestycje - nowe mieszkania, biura, lokale w Kielcach"

        [2]: https://www.morawica.com.pl/szpital/centrum-zdrowia-psychicznego-kielce "Centrum Zdrowia Psychicznego Kielce"

        [3]: https://www.morawica.com.pl/dzialalnoscszpital-/208-oddzpsychdzieci.html "Oddział Psychiatryczny dla Dzieci"

        [4]: https://www.morawica.com.pl/szpital/dzialalnosc-szpital/115-iiklinikapsych "Oddział Psychiatryczny"

        [5]: https://morawica.com.pl/szpital/centrum-zdrowia-psychicznego-kielce/386-oddzial-dzienny-psychiatryczny "Oddział Dzienny Psychiatryczny Ogólny"

        [6]: https://swiatprzychodni.pl/osrodki/swietokrzyskie-centrum-psychiatrii-w-morawicy-kielce-kusocinskiego/ "Świętokrzyskie Centrum Psychiatrii w Morawicy - Kielce, Kusocińskiego"

        ---

        Jeśli w karcie informacyjnej leczenia szpitalnego znajdują się nieprawdziwe informacje, nie warto tego ignorować — masz konkretne prawa i narzędzia, żeby to wyjaśnić i ewentualnie skorygować.

        Najpierw ważna rzecz: trzeba odróżnić błąd/nieścisłość od celowego „kłamstwa”. To ma znaczenie prawne, ale w obu przypadkach możesz działać.

        ### Co możesz zrobić krok po kroku:

        1. Wniosek o sprostowanie dokumentacji

        Masz prawo zażądać poprawienia dokumentacji medycznej. Złóż pisemny wniosek do szpitala (najlepiej do dyrekcji lub działu dokumentacji medycznej), wskazując:

        * które zapisy są nieprawdziwe,

        * jak powinny brzmieć,

        * ewentualne dowody (np. wyniki badań, wypisy, nagrania rozmów – jeśli legalne).

        Szpital powinien:

        * albo dokonać sprostowania,

        * albo odmówić — ale wtedy musi to uzasadnić.

        Podstawa: ustawa o prawach pacjenta.

        2. Skarga do Rzecznik Praw Pacjenta

        Jeśli szpital odmawia albo sprawa jest poważna:

        * możesz złożyć skargę online, pocztą lub telefonicznie,

        * Rzecznik może wszcząć postępowanie wyjaśniające.

        To jedna z najskuteczniejszych dróg w praktyce.

        3. Skarga do Narodowy Fundusz Zdrowia

        Jeśli leczenie było finansowane z NFZ:

        * możesz zgłosić nieprawidłowości w dokumentacji i leczeniu,

        * NFZ kontroluje placówki.

        4. Odpowiedzialność lekarza – Okręgowa Izba Lekarska

        Jeżeli podejrzewasz świadome fałszowanie dokumentacji:

        * możesz złożyć skargę do izby lekarskiej,

        * sprawa może trafić do sądu lekarskiego.

        5. Droga cywilna (odszkodowanie / zadośćuczynienie)

        Jeśli przez fałszywe wpisy poniosłeś szkodę (np. zdrowotną, finansową, reputacyjną):

        * możesz iść do sądu cywilnego,

        * często warto wcześniej skonsultować się z prawnikiem specjalizującym się w błędach medycznych.

        6. Postępowanie karne

        W skrajnych przypadkach (świadome fałszowanie dokumentacji):

        * można złożyć zawiadomienie do prokuratury,

        * w grę może wchodzić przestępstwo fałszowania dokumentacji medycznej.

        ### Kilka praktycznych wskazówek:

        * Zrób kopię całej dokumentacji (masz do tego prawo).

        * Działaj na piśmie — zostawiaj ślad.

        * Opisuj konkrety (daty, nazwiska, fragmenty dokumentów).

        * Unikaj emocjonalnego języka — trzymaj się faktów.

        Jeśli chcesz, możesz opisać swoją sytuację (co dokładnie jest nieprawdziwe), a pomogę Ci:

        * ocenić, jak poważna to sprawa,

        * albo przygotować gotowy wniosek o sprostowanie.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 49

        Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

        Dokument: Chemiczny spokój https://www.planeteplus.pl/dokument-chemiczny-spokoj_27437 - już nie działa.

        Według Davida Healy'ego, irlandzkiego psychiatry i biegłego sądowego, 50% konsumentów jednych z najpopularniejszych antydepresantów na świecie - Prozacu (fluoksetyna) i Zoloftu (sertralina) - ma poważne problemy psychiczne w momencie odstawienia tych leków, a 1% wykazuje skłonności samobójcze lub zachowuje się agresywnie. W grudniu 2004 roku British Medical Journal otrzymał z anonimowego źródła poufny dokument wewnętrzny laboratorium, które produkuje Prozac, w którym zostały przedstawione szkodliwe skutki uboczne zażywania tego leku. Jednak w wielkich międzynarodowych koncernach farmaceutycznych jest więcej handlowców i specjalistów od marketingu niż naukowców, a zysk przeważa nad wszelkimi etycznymi aspektami w tej branży. W Belgii istnieje nawet równoległy podziemny rynek, na którym można zdobyć antydepresanty bez recepty i kontroli lekarskiej. Kopia filmu, plik wideo MP4: https://web.archive.org/web/20260429092224/api5.apiapi2.lat/91a91c2746864627fd59cbd51aa0e065/download/3898a3a0-273b-4e29-b2d6-a55a6ab38d0a/af96992663a7ef9effcd75864f78d985/

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 50

        Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

        Określanie leków SSRI jako „chemicznej lobotomii” jest bardzo dużym uproszczeniem i wprowadza w błąd. To hasło retoryczne, nie opis medyczny.

        ### Skąd się wzięło to porównanie?

        Porównanie do lobotomii (czyli historycznego zabiegu chirurgicznego uszkadzającego mózg) pojawia się głównie w:

        * książkach i artykułach krytycznych wobec psychiatrii,

        * doświadczeniach części pacjentów, którzy mieli nieprzyjemne skutki uboczne,

        * publicystyce, która używa mocnych metafor.

        Jedną z bardziej znanych książek jest „Prozac Backlash” autorstwa Joseph Glenmullen. Autor twierdził tam m.in., że:

        * SSRI mogą „spłycać emocje”,

        * mogą wywoływać apatię, problemy z motywacją,

        * w niektórych przypadkach zmieniają zachowanie w niepożądany sposób.

        Morał tej książki nie był dosłownie „to lobotomia”, tylko raczej:

        > leki psychiatryczne mogą mieć poważne skutki uboczne i należy je stosować ostrożnie oraz świadomie.

        ### Co mówi współczesna medycyna?

        Leki SSRI, takie jak Fluoksetyna (np. Prozac), działają poprzez:

        * zwiększenie dostępności serotoniny w mózgu,

        * co wpływa na nastrój, lęk i regulację emocji.

        Kluczowa różnica:

        * lobotomia = trwałe, fizyczne uszkodzenie mózgu,

        * SSRI = odwracalna zmiana działania neuroprzekaźników.

        ### Czy są skutki uboczne? Tak — i to ważne

        Nie ma sensu tego wybielać. SSRI mogą powodować:

        * spłycenie emocji („emotional blunting”),

        * spadek libido,

        * apatię lub „otępienie” u części osób,

        * na początku leczenia – nasilenie lęku.

        I to właśnie te doświadczenia bywają opisywane przez niektórych jako „czuję się jak robot” — co potem bywa dramatycznie nazywane „chemiczną lobotomią”.

        ### Czy to porównanie ma jakąkolwiek część prawdy?

        Tylko bardzo ograniczoną — metaforyczną.

        * Tak: u niektórych osób leki mogą tłumić emocje.

        * Nie: nie niszczą mózgu ani nie „wyłączają” osobowości w sensie neurologicznym jak lobotomia.

        To trochę jak nazwać kawę „chemicznym batem” — coś tam oddaje (pobudzenie), ale jest przesadzone i mylące.

        ### Najbardziej wyważone podejście

        * SSRI są dla wielu osób skuteczne i ratujące jakość życia (depresja, zaburzenia lękowe).

        * Jednocześnie nie są neutralne i nie działają idealnie u każdego.

        * Dlatego:

        - dobór leku jest indywidualny,

        - często łączy się je z psychoterapią,

        - ważne jest monitorowanie efektów i skutków ubocznych.

        Neuroleptyki nie „wyłączają mózgu” w sensie dosłownym, ale mogą u części osób silnie tłumić aktywność i powodować sedację, zwłaszcza na początku leczenia albo przy zbyt dużej dawce. To realny problem, tylko że zwykle da się go regulować.

        ### Co to są te leki i jak działają?

        Leki takie jak Klozapina i Olanzapina wpływają głównie na:

        * dopaminę (zmniejszają jej nadmierną aktywność),

        * serotoninę i inne układy.

        To pomaga w objawach takich jak:

        * urojenia,

        * halucynacje,

        * silne pobudzenie czy mania.

        Czyli ich celem nie jest „wyłączenie”, tylko uspokojenie nadmiernie rozregulowanych procesów.

        ### Skąd się bierze wrażenie „otępienia”?

        To nie jest wymysł — niektórzy naprawdę tak się czują. Najczęstsze powody:

        * sedacja (senność) — szczególnie przy olanzapinie i klozapinie,

        * spowolnienie psychoruchowe,

        * przytłumienie emocji,

        * „mgła poznawcza”.

        Clozapina jest pod tym względem jednym z „cięższych” leków — często działa bardzo uspokajająco, ale bywa stosowana tam, gdzie inne leki nie pomagają.

        ### Czy „pacjent tylko śpi cały czas”?

        Czasem na początku leczenia — tak, może być bardzo senny.

        Ale w dobrze prowadzonej terapii:

        * dawka jest dostosowywana,

        * lek często podaje się wieczorem,

        * organizm się częściowo adaptuje,

        * lekarz może zmienić lek, jeśli funkcjonowanie jest zbyt ograniczone.

        Jeśli ktoś śpi „cały dzień” przez dłuższy czas, to zwykle sygnał, że:

        > leczenie wymaga korekty — to nie jest stan docelowy.

        ### Ważna rzecz, o której rzadziej się mówi

        Dla wielu osób różnica wygląda tak:

        * bez leczenia → chaos, psychoza, brak kontaktu z rzeczywistością,

        * z leczeniem → spokój, ale czasem kosztem energii.

        Czyli to bywa trade-off, a nie „zniszczenie mózgu”.

        ### Czy są alternatywy?

        Tak — i to jest kluczowe:

        * różne neuroleptyki działają różnie (nie wszystkie tak usypiają),

        * można zmieniać dawki i godziny,

        * czasem stosuje się leki „bardziej aktywizujące”,

        * bardzo ważna jest psychoterapia i rehabilitacja poznawcza.

        ### Uczciwe podsumowanie

        * „wyłączają mózg” — nie, to przesada

        * „mogą zamulać i usypiać” — tak, u części osób

        * „da się z tym coś zrobić” — w większości przypadków tak

        Jeśli pytasz bardziej z własnego doświadczenia (albo kogoś bliskiego), warto powiedzieć wprost: to, że czujesz się zbyt „przytłumiony”, to ważna informacja dla lekarza — nie coś, co trzeba znosić bez słowa.

        Jeśli chcesz, mogę porównać konkretne neuroleptyki pod kątem „zamulenia” vs bardziej aktywizujące — to często pomaga zobaczyć, że są duże różnice między nimi.

        Gość
        Zgłoś
        Odpowiedz
        • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

          Trade-off to po prostu kompromis — sytuacja, w której zyskujesz coś kosztem czegoś innego.

          Czyli: nie da się mieć wszystkiego naraz, więc wybierasz, co jest ważniejsze.

          Przykład (z Twojego kontekstu): lek zmniejsza objawy (np. lęk, psychozę), ale może powodować senność

          To właśnie trade-off: lepsza stabilność vs mniejsza energia.

          Może być w każdej dziedzinie:

          * praca: więcej pieniędzy vs mniej czasu wolnego

          * sport: masa vs szybkość

          * życie: bezpieczeństwo vs swoboda

          Chodzi o świadomy wybór, który „koszt” jest dla Ciebie akceptowalny.

          ---

          Stan terminalny to końcowa faza ciężkiej, nieuleczalnej choroby, kiedy leczenie nie jest już w stanie zatrzymać jej postępu i przewiduje się ograniczony czas życia (często miesiące, czasem krócej).

          Leczenie paliatywne to opieka nastawiona na komfort, a nie na wyleczenie. Obejmuje: łagodzenie bólu i innych objawów, wsparcie psychiczne, poprawę jakości życia na tyle, na ile się da.

          Kogo to dotyczy? Najczęściej osób z zaawansowanymi nowotworami, ciężkimi, postępującymi chorobami (np. niewydolność narządów, niektóre choroby neurologiczne).

          Ważna rzecz: takich określeń raczej nie używa się wobec standardowych zaburzeń psychicznych. Jeśli ktoś tak usłyszał w kontekście psychiatrycznym, to albo chodziło o metaforę (niezbyt trafną), albo o bardzo specyficzną, ciężką sytuację — którą warto skonsultować jeszcze z innym specjalistą.

          Jeśli chcesz, mogę pomóc to zinterpretować dokładniej w kontekście tej konkretnej historii.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
    39 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami.
    
    - Reklama -
    - Ogłoszenie społeczne -

    - Reklama -

    - Reklama -
    - Reklama -
    - Reklama -
    Losowa firma:Dodaj firmę