Ostrowiec Świętokrzyski - Widok na fragment miasta

Ostrowiec Świętokrzyski www.ostrowiecnr1.pl

Szukaj
Właściciel portalu


- Reklama -

Logowanie

- Reklama -
- Reklama -
- Reklama -
Zaloguj się, aby zbaczyć, kto jest teraz on-line.
Aktualna sonda
Czy jesteś za przeprowadzeniem w Ostrowcu Świętokrzyskim referendum odwołującego prezydenta miasta
Aby skorzystać
z mailingu, wpisz...
Korzystając z Portalu zgadzasz się na postanowienia Regulaminu.
        • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

          Głośna sprawa młodego 20 letniego chłopaka i jego śmierć ,to najlepsza wizytówka tego oddziału.Mam nadzieję ,że wszystkie te pseudo medycy odpowiedzą za traktowanie i zaniedbania tego chłopaka.Oby dostali dożywocie.

          Gość
          Zgłoś
          Odpowiedz
          • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

            https://kielce.tvp.pl/92189307/smierc-20-latka-w-kielcach-kolejni-lekarze-z-zarzutami o tym mowa 22:31? Dlatego leczenie ambulatoryjne a nie żaden szpital. Zmienić lekarza na panią Annę Gorlicką Micał na Ogrodach koło bazarku przyjmuje na NFZ. Tylko terminy odległe. Ale warto. Bo inni lekarze to tylko umywają rączki i skierowanie do szpitala. A ta pani ma napisane na stronie przychodni że szczególnym zaufaniem darzy psychiatrię ambulatoryjną i pracę z młodzieżą. Także polecam.

            Gość
            Zgłoś
            Odpowiedz
            • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

              Dokładnie tak. Mnie leczył doktor Pastuszka co jest ordynatorem w innym lokalnym szpitalu. I mi powiedział że to nie miejsce dla mnie jak mnie karetka tam zawiozła i potem mnie odwiózł tego samego dnia i nie wołał na paliwo nawet. Teraz jestem u pani Gorlickiej Micał i jest tego samego zdania. W międzyczasie byłem w szpitalu w Ostrowcu na stłuszczenie wątroby i przerost prostaty i pani co rozdawała jedzenie karmiła mnie łyżką zupą. Tak samo panie podawały mi basen czy kaczkę nawet podcierać pomogły. Pokażcie mi taką obsługę w szpitalu psychiatrycznym. Gdzie nie ma empatii tylko się liczy kasa przymus i władza. Stworzyli hybrydę szpitala z zakładem karnym i potem się dziwić że ludzie tam giną albo doznają traumy. Bo tam depresyjni nadpobudliwi itp są razem z alkoholikami narkomanami czy osobami niepoczytalnymi co coś przeskrobały. Osobie po próbie samobójczej trzeba pomóc i podać rękę a nie karać wywożeniem czy pasami. Bo taka osoba potem wyjdzie podziękuje tym wszystkim co ją gnębili w liście pożegnalnym i zrobi co ma zrobić. Także to żadna pomoc. Bo dla systemu liczą się procedury a nie pacjent. Dlatego najlepiej zlikwidować to w cholerę i tą całą ustawę o leczeniu psychiatrycznym stworzoną przez polityków którzy są dla mnie pozbawionymi empatii hienami. I ci z lewa i z prawa. Zlikwidować system i wprowadzić demokrację bezpośrednią bez tych pazernych na kasę potworów. I będzie lepiej. Już lepiej jak byśmy płacili za leczenie w zamian za likwidację podatków. Albo i pieniądz zlikwidować ludzie sobie poradzą zapewnią niezbędne rzeczy do przeżycia i tyle.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                Czy zadawanie sobie bólu przez młode dziewczyny lub kobiety może pomagać w odpychaniu natrętnych, niechcianych myśli? Czy silny bodziec bólowy, który całkowicie skupia uwagę, może chwilowo przynosić ulgę psychiczną i „wyciszać” takie myśli? Kiedyś rozmawiałem w internecie z osobą, która tak to opisywała — chodziło nie o próbę samobójczą, lecz o drobne samookaleczenia (tzw. cięcie się). Zastanawiam się, jaki sens widzą w tym osoby, które się okaleczają. Jak można profesjonalnie pomóc takiej osobie (np. młodej kobiecie)? I czy stosowanie bólu w innej formie (np. celowe wywoływanie bólu fizycznego) może być w jakikolwiek sposób pomocne?

                ChatGPT powiedział: Krótko i bez lukru: tak, silny bodziec (np. ból) potrafi na chwilę „wyciszyć” natrętne myśli, bo zawęża uwagę — ale to działa jak plaster na złamanie: chwilowa ulga, a problem się utrwala i często nasila. Okaleczanie nie jest rozwiązaniem, tylko niebezpiecznym mechanizmem radzenia sobie. „Wychłostanie dla ulgi” to po prostu ta sama ślepa uliczka w innym opakowaniu — nie tędy droga. Profesjonalna pomoc to psychoterapia (często poznawczo-behawioralna lub DBT), nauka bezpiecznych sposobów regulacji emocji (np. intensywny wysiłek, zimno, techniki oddechowe), a gdy trzeba — konsultacja psychiatryczna. Innymi słowy: zamiast karać ciało, warto nauczyć umysł lepszych narzędzi.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                  I zamiast karać za cięcie szpitalem konsultacja leczenie ambulatoryjne i terapia. I problem się rozwiąże. Zlikwidować przymus wszelaki i będzie spokój święty. A jak ktoś chce do szpitala niech idzie. Nie ważne czy to schizofrenia czy przepuklina. I problem się rozwiąże. I alkoholik narkoman psychopata i osoba z takimi problemami co się okalecza nie ważne czy dla wyciszenia myśli czy chce po prostu odejść z tego świata. Albo myśli o najgorszym. A jak taka brała wszystko i nie pomagają żadne leki to tam napewno nie ustawią. A z traumą można wyjść i jeszcze zrobić to co się planowało i im podziękować w liście pożegnalnym. Dlatego dobrowolna terapia i leczenie farmakologiczne.

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                    A jak nic nie pomoże to też dobrowolna eutanazja.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 45

              Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

              Ojciec chłopaka nie chciał przed dziennikarzami zdradzić żadnych szczegółów. Hmmm.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 47

              Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

              23 lipca 2015 W reportażu "Obóz koncentracyjny w dziecięcym psychiatryku" przedstawia historię Anny M., ordynator oddziału dziecięcego szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim, która wyżywała się na bezbronnych pacjentach. https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/w-dzieciecym-psychiatryku-rozgrywaly-sie-sceny-jak-z-obozu-koncentracyjnego/08x63n Kopia bez reklam: https://archive.ph/P4SXK

              P.S. Myślicie, że w Morawicy pod Kielcami nigdy nie pracowali lub nie pracują psychole / psychopaci? W każdym razie ludzie nieprofesjonalni (amatorzy bez nadzoru), którzy robią problem z czegoś, co w innym szpitalu załatwia się w sposób kulturalny i cywilizowany. W normalnym szpitalu możesz się zapytać, jakie leki chcą ci podać i dlaczego akurat takie, a w Morawicy za zadawanie trudnych pytań można pójść w pasy. W Morawicy także fałszują dokumentację medyczną wpisując w papiery nieprawdziwe bzdury, bo kto im zabroni albo podskoczy? Byłem nawet raz świadkiem jak w Morawicy personel znęcał się nad 20-letnim chłopakiem trzymając go 2 dni albo 3 dni w pasach przez 24/h, a gostek nic złego nie zrobił, bo tylko sobie żartował słownie z takiego starszego upośledzonego pacjenta i tamten upośledzony rzucił się do bicie do tego młodego i chwile się bili (ten młody się tylko bronił i zaraz uciekł z łazienki, gdzie paliło się papierosy). Narkoman amfetaminowy i trochę złodziej. W szpitalach ludzie śpią w dzień albo są niepokojarzeni to wtedy tacy szpitalni złodzieje mają używanie, ale za kradzież powinien być poprawczak czy więzienie a nie faszerowanie psychotropami w szpitalu i pasy przez 2 czy 3 doby. Ale cóż wymagać od Morawicy jak tam sitwa pracuje a sprzątaczka jedna kradła cukierki pacjentowi z szuflady , gdy ten spał w dzień.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
            • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 52

              Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

              A może leczenie szpitalne powinno być rozważane wcześniej, zamiast dopiero wtedy, gdy lekarz co chwilę zmienia leczenie i w końcu nie wie, co dalej zrobić? W takiej sytuacji kieruje pacjenta do szpitala, jakby „umywając ręce”.

              Przecież takie sytuacje się zdarzają — nie wiem, jak często, ale jednak mają miejsce. Zdarza się, że leczenie ambulatoryjne nie przynosi poprawy, a nawet pogarsza stan pacjenta. Dopiero wtedy, gdy brakuje już pomysłów na dalsze postępowanie, pacjent trafia do szpitala.

              Moim zdaniem warto częściej rozważać wcześniejsze skierowanie na leczenie szpitalne, zwłaszcza w trudniejszych przypadkach, żeby szybciej ustabilizować stan pacjenta i dobrać skuteczną terapię.

              Gość
              Zgłoś
              Odpowiedz
              • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                22:22 i potem się dziwić że taki wyjdzie stamtąd i popełni co ma popełnić i jeszcze podziękuje im w liście pożegnalnym. Skoro narkoman amfetaminowy jest w jednym miejscu z osobą upośledzoną? A jak komuś całkiem nie pomoże żaden lek i brał wszystko co jest w aptekach i nie było całkiem ok? To co wtedy? Rozważyć wcześniej leczenie szpitalne i go w pasy na pierdoły? To już lepiej zlikwidujmy system i jakikolwiek przymus z jego strony i niech ludzie się leczą tylko z własnej woli. Nie ważne czy to wyrostek robaczkowy czy schizofrenia. I będzie nam wszystkim lepiej. A nie przemoc legalna vs ta zła. Ale ludzie mają syf we łbach i tylko wojny przemoc rywalizacja i dominacja. Ja to mam gdzieś i mi starczy 3600 netto a nie super fura i willa z basenem za kasę od systemu za decydowanie o losie innych. Dlatego żadnych stanowisk kierowniczych a wolę zbierać psie odchody niż iść do mudnuru czy pilnować tam porządku.

                Gość
                Zgłoś
                Odpowiedz
                • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                  No ale chcesz też system zlikwidować, prawda? To kto ci rentę będzie wypłacał? Nie pomyślałeś o tym?

                  Upośledzonemu w łeb się coś robiło czasem, bo walił ręką w szybę aż popękała i ponoć nie pierwszy raz takich szkód narobił. Ciekawe jakie leki mu tam dawali w ostatnim czasie, bo może na skutek niewłaściwego leczenia jakiejś agresji dostawał (tak, po lekach też można odczuwać chęć rozwalenia czegoś, wyładowania energii w taki sposób, np. po arypiprazolu jak cię jednocześnie pobudzi i otumani)? A może tak mu się palić chciało, że nie mógł wytrzymać? - a w szpitalach nikogo nie obchodzi czy jesteś uzależniony i czym masz co palić i nawet ci plastra czy gumy z nikotyną nie podadzą, tak jak to robią w szpitalach z prawdziwego zdarzenia, że proponują terapię antynikotynową (czytałem o przypadku, że gościu co był połamany i leżał albo w Polsce albo raczej w Niemczech i mu dali plastry z nikotyną żeby mu było łatwiej wytrzymać).

                  Ten upośledzony przylazł na palarnie i truł dupę, żeby mu dać papierosa, no to się ten młody zdenerwował i coś mu tam powiedział niemiłego. Tamten się zdenerwował i rzucił się z łapami na tego młodego. Chwile się szarpali i młody uciekł. Później patrzę, a młody w pasach leży nafaszerowany lekami - i tak 2 albo 3 dni się nad nim personel znęcał. Ale cóż się dziwić, jak ordynator ma kolegę świętokrzyskiego posła Mariusza Goska, to Gosek chroni mu dupę - ordynator nie powinien pełnić funkcji ordynatora, bo został prawomocnie skazany na więzienie w zawieszeniu za psychiczne, fizyczne i seksualne znęcanie się nad swoją żoną lekarką i był kiedyś wojewódzkim konsultantem ds. psychiatrii. Osoba karana nie może pełnić funkcji kierowniczych, a ordynator to kierownik oddziału. Polityczna (PiS-owska) sitwa go chroni.

                  https://wiadomosci.wp.pl/przykladny-lekarz-i-maz-w-domu-katowal-zone-wciaz-pracuje-w-szpitalu-6242220827043969a

                  https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/przykladny-lekarz-i-maz-w-domu-zamienial-sie-w-bestie-wciaz-pracuje-w-szpitalu/pd02kdw

                  https://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,22813610,nikt-nie-zdawal-sobie-sprawy-ze-w-zaciszu-domowym-lekarskiego.html

                  Gość
                  Zgłoś
                  Odpowiedz
                  • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                    To jak i system to i pieniądz też do kasacji. Nie bd renty za to środki niezbędne do przeżycia prawem a nie towarem tak samo leczenie. Bo to co się wyprawia gdzie jakiś syf tam zaraz polityka. A jakby jej nie było problem by się rozwiązał tak samo problem kolesiostwa. Bo i pis i po mają swoje afery i problemy. I tylko podzielili nas na pół. A o tym gosku czytałem żeby robił problemy za komentarze. A Nawrocki wetuje takie ustawy czyli gosek to hipokryta. Jednak bez polityki ten świat byłby lepszy.

                    Gość
                    Zgłoś
                    Odpowiedz
                    • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                      Ale po co ci eutanazja skoro jesteś podobno w stanie terminalnym? Już się tak doczekać nie możesz?

                      Jak nie chcesz polityki, to zlikwiduj państwo polskie (armie i służby), a wtedy Putin albo Ukraińcy albo żydzi z Izraela będą mieli łatwiej żeby nas podbić. Grzegorz Braun broni się już od pewnego czasu, rozprawa za rozprawą, wróg wewnętrzy go zaatakował czyli Żydzi, którzy nie są chrześcijanami. No taka jest prawda przecież, prawda? Wrogów wewnętrznych jest więcej, nie tylko żydzi. Niemcy czy nawet sąsiad może chcieć cię w chuja zrobić...

                      Nie próbowałeś rozmawiać z ChatGPT? Może on wyprostuje ci myślenie?

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                        Krótko mówiąc: Pies je psa i kota jeszcze dorzuci xD

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                      • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 68

                        Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                        Terminalnym nie dosłownie ale pożyję max 20 parę lat jeszcze i do trumny. A gdyby nie politycy nie byłoby wojen i problemów. A ludzkość jest zła bo ma rywalizację żądzę władzy przemoc i zdobywanie we krwi. Ja tego nie mam. A myślenia mi nic nie wyprostuje jak mam F20.1. Trza z tym żyć jak bez ręki nogi oka nerki czy hivem. A co do tego świata to globalnie zlikwidować u ruskich i Żydów też i spokój z wojnami. Ludzkość ma tylko podbijanie w głowie i rywalizację i to jest chore. Tylko przemoc w głowach. Ja mam to gdzieś nigdy nie gnębiłem innych nie chciałem być lepszy. Mieć drogich rzeczy wolałem być na ogonie.

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
                        • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                          Mi choroba otworzyła oczy i zapaliła światło bo poznałem przez nią 4 i 5 wymiar i to że trójwymiarowy matrix tego świata śmierdzi i jest zły. I nima sensu tu nic osiągać o nic walczyć podbijać innych zarabiać kokosów bo i tak się pójdzie do trumny. A ta kieszeni nima i tego tam nie zabierzemy.

                          Gość
                          Zgłoś
                          Odpowiedz
                    • Post nadrzędny dla poniższego tego posta o numerze 65

                      Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                      "Zlikwidujesz system — nie będzie też prawa, bo kto miałby je egzekwować? Polityka to syf, bo dużo kanalii pcha się do polityki."

                      Jeśli chodzi o samą treść, to jest w niej pewne uproszczenie, które warto zauważyć. To prawda, że bez jakiegoś systemu instytucji egzekwowanie prawa byłoby trudne — prawo samo z siebie nie działa, potrzebuje struktur i ludzi. Z drugiej strony „system” nie musi oznaczać jednego konkretnego modelu (np. państwowego w obecnej formie). W historii i teorii polityki są różne pomysły na to, jak organizować społeczeństwo i egzekwować zasady.

                      Druga część zdania („polityka to syf…”) wyraża frustrację, która jest dość powszechna. Faktycznie polityka przyciąga osoby nastawione na władzę czy własny interes — ale jednocześnie bez polityki (czyli bez sposobu podejmowania wspólnych decyzji) trudno funkcjonować większym społeczeństwom. Problemem nie jest więc sama polityka jako taka, tylko jakość ludzi i mechanizmów kontroli.

                      Krótko mówiąc: intuicja o potrzebie struktur do egzekwowania prawa jest trafna, ale ocena polityki jest dość jednostronna — bardziej emocjonalna niż analityczna.

                      26.06.2025 Funkcjonalny PRL. Wciąż żyjemy w PRL. Między innymi dlatego, że wszelkie dotychczasowe próby zerwania z tym okupacyjnym państewkiem skupiały się na zrywaniu z ideologią "realnego socjalizmu". Tymczasem największym problemem jest nie socjalizm, w który już za czasów Jaruzelskiego nikt, może poza nim samym, nie wierzył. Problemem jest PRL "funkcjonalny". Państwo rządzone w sposób "resortowy", poddane mechanizmom nomenklaturowo-sitwowym, w którym wstępuje się do Partii, by robić karierę, a Partia dąży za wszelką cenę do tego, by być monopartią i kontrolować wszystko, a zwłaszcza wszystkie kanały awansu i całą komunikacje społeczną. https://www.youtube.com/watch?v=YnsxBaMYHCQ

                      Gość
                      Zgłoś
                      Odpowiedz
                      • Odp.: Szpital psychiatryczny dla dzieci w Kielcach

                        Prawo też zlikwidować bo egzekwują je też ludzie a oni popełniają błędy. Poza tym co to za prawo jak 3 lata za komentarz a nafurany prawnik od trumny na kółkach dostaje 1,5 zamiast 2ch i jeszcze prosi o obrożę zamiast odsiadki a 2 niewinne kobity zabił. Tak samo ten z Boksyckiej 12 zamiast 15. Nie mówiąc już o zabójcach Michała z wąskiej czy wielu innych ze śmiesznymi wyrokami. Dlatego jak ma być taki burdel to lepiej żeby tego prawa nie było. Ale co się dziwić skoro tworzą je kanalie zwane politykami. A ludzie to popierają i straszą karami za komentarz i popierają PRLowskie hasła o ręce podniesionej na władzę. I jak tu zrobić referendum jak ludzie jeszcze tkwią w komunie. Dla mnie państwo prawa nie jest tożsame z państwem demokratycznym. Bo w demokracji każdy ma coś do powiedzenia a prawo nie gwarantuje wolności tylko ją ogranicza i jest aparatem ucisku. Dlatego demokracja bezpośrednia była by lepsza. A co do większych społeczeństw to jaki problem podzielić się na mniejsze i żyć bez ograniczeń? Czytałem o anarchii co mi gpt powiedział i właśnie to problem z organizacją większych społeczeństw. To podzielić się na mniejsze i po problemie. Ale podziały na państwa itp już się utrwaliły i ciężko to ruszyć. A ludzie mają wojnę przemoc i rywalizację we krwi. Ja tego nie mam i może choroba zapaliła mi światełko pokazując 4 i 5 wymiar i jednocześnie uświadamiając mnie że śmierdzący trójwymiarowy matrix tego świata jest zły. I każdy tylko chce władzy i awansu i zdobywać nowe ziemie czy podbijać. A mi styka 3600 netto pokój kuchnia i kibel i tyle. I nie chcę wilii z basenem super fury czy miliona na koncie. Ale to niby ja jestem dziwny a większość jest ok z tym całym wyścigiem szczurów który mam gdzieś bo i tak umrzemy a trumna kieszeni nima. O czym niestety nie wiedzą politycy i inni władcy w wieku emerytalnym.

                        Gość
                        Zgłoś
                        Odpowiedz
    5 postów w tym wątku zostało wyłączonych z wyświetlania ze względu na sprzeczność z Zasadami Forum lub czasowo. Możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami. W tym wątku znajdują się 6 postów, które oczekują na weryfikację (m.in. sprawdzenie, czy są zgodne z Zasadami Forum; możesz wyświetlić wątek wraz z tymi postami).
    
    - Reklama -
    - Ogłoszenie społeczne -

    - Reklama -

    - Reklama -
    - Reklama -
    - Reklama -