Pokazali zwłaszcza dziennikarze nie potrafiący odróżnić co i gdzie się działo. I w jakiej kolejności. Największe "zasługi" miał szpital kielecki.
Pielęgniarka spała, tomograf nie mógł być wykonany wcześniej, lekarz stwierdził, że dziecko moze wracać do domu...i jeszcze sprawa badań, rodzice dziecka twierdzili, że nie widzieli neurologa i, że dziecko nie miało robione takiej ilosci badań. Dlaczego uważasz, że kłamią? Ja im wierzę i pewnie większość z ogladajacych też. A gdyby była chęć walki o życie dziecka pewnie znaleźli by dla niej inni szpital i dziewczynka by żyła...
Jak posłuchasz rodziców dokładnie w różnych programach to zauważysz różnice w opisie i detalach.
Jakoś nie mówią źle o tym, że dziecko z Kielc do CZD pojechało karetką zamiast polecieć, detal.
Mówili o tym,to kolejny skandal.Tak się traktuje ludzi bez znajomości.
Tak naprawdę to Kielce są winne bo odmówiły przyjęcia.
Jakby szpital ostrowiecki nie przedstawił sytuacji tej dziewczynki w taki sposób, że dziecko jest nadpobudliwe, kopie i krzyczy to by w Kielcach ją przyjęli na oddział na Langiewicza, a tak to stwierdzili, że na psychiatryczny skoro tak się dziecko zachowuje.
O i to bardzo mądre spostrzeżenie. To w Ostrowcu lekarze tak dziewczynkę opisali,że jej na oddział dziecięcy nie chcieli w Kielcach. Mówcie co chcecie. Ostrowiec najwiecej mógł zrobić i zrobił... Najwięcej złego niestety.
Z badaniami w szpitalu na w godzinach wieczornych jest strasznie.Pare miesięcy temu trafiłam do szpitala po 18 z urazem glowy.Na badania czekałam długo,ale to jeszcze mogłam zrozumieć.Okolo 22 skierowano mnie i jeszcze jednego pacjenta na tomograf.Czekalismy dluzsza chwile az dyżurny lekarz pojawi się.Przyszedl,nakrzyczał na nas,na lekarza kierującego,ze kto o tej porze kieruje na badania.Wiele przykrych slow padlo.Niestety nic nie mogłam powiedzieć,bo najzwyczajniej balam się.Mily był dyżurny technik.Jesli chodzi o tego lekarza,znam go z telewizji jako wielkiego obronce pracowników szpitala.
Słyszałeś rozmowę dyżurnego z Ostrowca z Kieleckim, że wiesz jak pacjent został przedstawiony?Skąd wiesz jak było.Jeśli nie chcieli ,żeby dziecko przejął Szpital Wojewódzki to po co mieliby tam dzwonić.Lekarz z Kielc powinien kazać przywieźć dziecko, zbadać i dopiero wtedy zdecydować czy je przyjąć czy odesłać gdzie indziej.Takich decyzji nie podejmuje się przez telefon , bez badania.
jedno jest pewne.
nikomu włos z głowy nie spadnie.
A jak mieli inaczej opisać, przecież zachowywała się w taki sposób. Wykazywała objawy psychozy i na tej podstawie została podjęta decyzja. Choć na Langiewicza powinny ją przyjąć na obserwacje by wykluczyć inną chorobę, ale nie pomyśleli i tu jest największy błąd. Moim zdaniem największy błąd leży po stronie Kielc, ale to rozstrzygnie/potwierdzi prokuratura (sąd).
Skąd to wiesz? Rodzice mówili co innego. Jesteś lekarzem/pielęgniarką? Byłeś tam?
grabowski we wtorek juz nie bedzie pełnił fubkcji
A kto go zastąpi,już wiadomo? 12:39
Szpital ostrowiecki przedstawił sytuację jaka była w rzeczywistości w danej chwili. Wyniki badań (w normie) i opis zachowania. Czyżby mieli kłamać?
tak, ale tylko tych badań które zostały wykonane.
Pozostałe badania, które powinny być w tym przypadku wykonane - nie zostały zlecone "bo u nas sie ich nie robi".
Powiat jakieś 120 tys. osób, wiec chyba nie najmniejszy.
Czego sie jeszcze "u nas nie robi" ?
albo może prościej byoby zapytać: co u nas "się robi" ?
Nie robi się u nas przeszczepów serca,nie operuje się aparatem da VInci, nie robi się jeszcze mnóstwa różnych badań i zabiegów.
Tamto badanie statystycznie w takim szpitalu jak Ostrowiec jest potrzebne raz na 30 lat. I w większości szpitali powiatowych się go nie robi.