To materiał, który wstrząśnie polską opinią publiczną. Szczegóły w programie "ściśle jawne" w najbliższą sobotę o godz. 23:10.
Dziennikarz „Gazety Polskiej” i Telewizji Republika, Piotr Nisztor, dotarł do nagrań prywatnej rozmowy funkcjonariuszy SOP, zarejestrowanej w lutym 2024 roku – już po zaprzysiężeniu rządu koalicji 13 grudnia. Głównym bohaterem taśm jest podpułkownik Wojciech B., pseudonim "Biszkopt", człowiek odpowiedzialny za bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie.
W Telewizji Republika zaprezentowano fragmenty nagrań, na których słychać wulgarny język i groźby kierowane pod adresem dziennikarza. Funkcjonariusz SOP roztacza w nich wizję brutalnej rozprawy za publikacje na jego temat. Grozi Piotrowi Nisztorowi pobiciem, torturami, polaniem ropą jego zwłok oraz zabiciem dwóch psów w ramach zemsty za publikowane na jego temat materiały.
Ja mu nogi połamię batonem i tyle. Ja jestem wiesz... Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy [...] Poleży trochę, żeby ucichło... A potem ropą poleję
- mówi na nagraniu Wojciech B.
– Groźby są bardzo konkretne. To są groźby pobicia, połamania (...), to są groźby uwięzienia, torturowania w garażu, a potem najprawdopodobniej zabójstwa w formie też ukrycia tych zwłok i po jakimś czasie podpalenia ich ropą".
Oficer został zawieszony w pracy dopiero po skierowaniu pytań w tej sprawie przez Telewizję Republika.
Uzupełnienie:
"W okresie rządów Zjednoczonej Prawicy przez kilka lat chronił Zbigniewa Ziobrę,"
I mamy to co mamy
Siarka z Pisu jeszcze drze morde kula w łeb?
Podobnie było z Popiełuszką za PZPR
Użył zaklęcia tej skazanej emerytki?