Właścicielowi to szczekanie nie przeszkadza spać a sąsiadom tak? To coś tu jest nie tak...
nic nie można zrobić-art.51 kw w tym artykule wyraźnie pisze KTO więc psa się nie ukaże a właściciela za co??
A może upublicznimy ulice czy bloki na których sąsiedzi nie umieją czy są na tyle prostaccy i nie ucisza swoich psów ?
Ja wiem jest 30 stopni i to chyba przez to tak gadacie
PIES SZCZEKA,KOT MIAUCZY,MYSZ PISZCZY,LEW RYCZY,KOŃ RŻY,WRÓBEL ĆWIERKA,ŻABA RECHOCZE,GOŁĄB GRUCHA....W NOCY PTAKIi"śpiewają"i kogo karać???
Jak komus nie pasuje to w aptece sa ZATYCZKI do uszu
Ty prymitywna osobo ludzie ciężko pracują w nocy chcą się wyspać odpocząć. Ale rozumiem, że Ty czekasz na to aż Ci Mops przeleje,więc nie rozumiesz.
Jest wielu ludzi, którzy wypuszczają psy/ psa na noc, aby sobie " pobiegał"
Wtedy te za ogrodzeniem szczekają na te biegające wolno. A przepisy chyba mówią, że pies nie powinien biegać bez smyczy???? Czasami są to pokaźnych rozmiarów pieski.
Dziś, 19:07 .Kto pracuje to i w nocy niema problemów ze spaniem.Jeśli masz to znaczy że sam/a jesteś wałkoniem lub też problemy ze zdrowiem.Zwierzęta są jakie są tak samo i ludzie.Czasem ludzie są gorsi od zwierząt.
A jak dzieciaki krzycza po nocach to tez Ci przeszkadza?
U mnie psy szczekaja koty sie " marcuja" a ja spie jak zabita
Jak czlowiek sie narobi caly dzien to w nocy spi jak kamien
A sasiedzi uprawiajacy sex tez Panu/Pani przeszkadzaja?
Trzeba sie na pustynie wyprowadzic
Nie zgadzam się do końca z tą wypowiedzią,bo podam przykład mojej bardzo schorowanej mamy.Nad rodzicami mieszka samotny mężczyzna z czterema kundlami.Kiedy dwa są wyprowadzane na dwór,pozostałe dwa stoją w oknie i wyją.Jestem u mamy prawie codziennie i codziennie od iks czasu jest tak samo...ale ok.Nie czepiajmy się dnia...ale w nocy wycie i ujadanie zaczyna się od północy.Ktoś powie,że w nocy powinno się spać,bo od tego jest noc...ale nie dla osoby chorej,która trzy razy w tygodniu przed północą wraca ze stacji dializ.Ktoś,kto tego nie słyszy na własne uszy,nie jest w stanie sobie wyobrazić jak to wygląda...człowiek chory kładzie się do łóżka,a psy zaczynają lamenty...i tak jest co noc...poza tym pan jest mocno przygłuchy i rozwala telewizor na cały regulator...masakra
Można, można, tylko trzeba być bardziej konsekwentnym i upartym niż właściciele "piesków".
To nie do końca tak jest ,że jak się narobisz to śpisz, niestety niektórzy cierpią na bezzsenność i to naprawdę jest duży problem.
Na szczekające psy mogę doraźnie polecić nauszniki wygłuszające(takie żółte lub czerwone) a do tego nastawiasz miłą muzykę w tle i nie słyszysz psów ani żadnych hałasów ,których nie chcesz.Korków nie polecam,bo można sobie zanieczyścic kanał słuchowy i potem trzeba latać do laryngologa aby oczyszczał.Nauszniki są idealnym rozwiązaniem na wszelki hałas,którego nie lubimy.Szczególnie jeśli jest to ogólna wrażliwość na dźwięk.Jeśli nerwica natręctw ,to najlepsze są po prostu słuchawki z muzyką relaksacyjna(muzyka niweluje stres i napięcie nerwowe).
no cóz dość delikatnie mówiąc niemądra rada, ja polecam repelent na psy , jest to środek chem. odstraszający psy,nieszkodliwy.
sprawdziłem na uciążliwym psie sąsiada, wystarczy spryskać miejsca w których pies biega, a przestanie mu się tam "podobać", teraz lata i ujada całą noc od strony ogrodu i sypialni sąsiada, a my na ulicy wreszcie mamy spokój.
no ja mogę sobie wsadzi stopery czy nauszniki, a czy dwulatkowi też mam wsadzić stopery w uszy?
Ty nie masz pojęcia o czym mówisz, zapraszam cię do siebie na 1-2 noce, to zmienisz zdanie. Zobaczysz co tam się dzieje.
równie dobrze można rzucać petardami pod łóżko to powinno spać tak? Bo prawidłowo śpi w każdych warunkach.