gosciu z 22.51 tylko prymityw moze porownac ludzi do zwierzat a wlasnie to zrobiles, jesli ci tak ludzie przeszkadzaja to wezwij straz miejska, na psa niestety strazy miejskiej wezwac nie moge, bo za niego odpowiada wlasciciel. Skoro nie mozesz pojac tej roznicy to masz ewidentny problem z logicznym mysleniem. ZAL!!!
Wyprowadź się najlepiej...
Uśpić sąsiadów i uśpić psy i z głowy.
Gościu z 09:48,tylko prymityw może zabić zdrowego pieska szczekającego po nocach,bo w swojej pustej głowie nie wie,że ten problem można rozwiązac inaczej.Tylko prymityw nie wie,jakie w Polsce obowiązują ustawy i uchwały.A i owszem,porównuję zwierzęta do ludzi,bo to są nasi mniejsi bracia,jak mówił św.Franciszek i nie zrobią ci takiej krzywdy jak bestia zwana człowiekiem.Obyś ty prymitywie teraz lub na starość nie musiał sie przekonywać,co cie może spotkać z ręki człowieka.A może lepiej,żebyś się przekonał.
Oczywiście,że ci tak odpowiem,bo tu wyznanie nie ma nic do rzeczy.Liczy się charakter,wrazliwość.Zal mi nawet motyla,któremy dzieci wyrwały skrzydła.Sądzisz,że tylko człowiek czuje ból,radość,cierpienie,głod,pragnienie?Przyroda może istnieć bez człowieka,ale człowiek bez przyrody nie.Nie mieszaj w to religii.
Dla tych słów chcę wiedzieć : "Obyś ty prymitywie teraz lub na starość nie musiał sie przekonywać,co cie może spotkać z ręki człowieka.A może lepiej,żebyś się przekonał."
Do autorki wątku. Psy nie szczekają bez powodu. Wygonione na dwór w ciemność szczekają ze strachu. (Pomijam moment kiedy szczekają na coś, bo wtedy poszczekają i przestają.) Jakim bez serca człowiekiem jest Twój sąsiad, który naraża te biedne zwierzęta na takie cierpienie psychiczne. Zwierzęta też czują i też się boją. Porozmawiaj z nim, aby nie przysparzał im cierpień i reagował gdy szczekają, bo szczekają ze strachu i powiedz mu że zgłosisz do Animalsów, czy gdzie trzeba, że się znęca psychicznie nad zwierzętami, bo nic nie robi. Szczęśliwe psy nie szczekają bez powodu.
SCZ. Psy rzadko szczekają ze strachu. ;-)) Wyjatkowe okazy.
Zazwyczaj szczekają bo są czujne - co jest w ich naturze. Słyszą, ze ktoś sie w okolicy kreci lub coś innego ich niepokoi (nie mylić ze strachem). Czasami dla towarzystwa, gdy inne w okolicy szczekają, z tych samych juz wymienionych powodów.
Akurat mieszkam w okolicy, gdzie jest sporo psów. Mysz się nie prześlizgnie bez ich zauważenia. Jak zaczną nieraz szczekaninę, to człek ma dość. Ale powiedz psu by nie szczekał. Szczeka, bo ma to w genach i za to mu płacą - miłością i dobrym posiłkiem.
jak rozmowa nie pomoże, najlepiej wezwać straż miejską
Ludzie! Szczekający pies to nic, ale ujadający pies co noc do powietrza dla zasady jest katorgą! strasznie generalizujecie. Tu nie chodzi o to, że jakiś pies zaszczeka, ale są psy, które z racji tego, że właściciele mają je gdzieś, wariują po nocach. Ten u nas jak zacznie ujadać po 19, kończy o 5 rano! A to wielki pies!
Też mam takiego, istny dramat! Nie sypiam po nocach, budze się co chwila, okna nie można otworzyć przewietrzyć, zwłaszcza teraz jak taka duchota, bo idzie szału dostać. Dziecko mi się budzi bo hau hau, sąsiedzi przenieśli się na drugą strone domu, bo też nie mogli spać, my takiej możliwości nie mamy. Rozmowy z właścicielem nic nie dały, wzywana policja za zakłócanie ciszy nocnej nic nie dała, oni nigdy nie wiedzą co robić, nigdy nic nie mogą zrobić, mimo przepisów.
Psa można wytresować, można uciszyć, a nie puścić samopas i rób sobie co chcesz.
Moim zdaniem można zadzwonić na policję, jezeli to się dzieje w czasie ciszy nocnej, po 22. Ale tak to może warto najpierw porozmawiac z właścicielami psów?
Piotr Krasny rozmowa z właścicielem nic nie dała, to takie hmm nie napiszę, bo admin nie przepuści, wzywana była policja, to przyjechali raz, zwrócili mu uwagę- to walnął tekst "przekaże psu aby był ciszej" i zaczął się rechotać kopcąc papierocha, potem to już policja ręce rozkładała i cóż oni mogą zrobić? No cóż jakby chcieli to by wiedzieli co mają zrobić.
Ostatnio w Radio mówili, ze kobieta dostała mandat za koguta, który piał za wcześnie i zakłócał ciszę nocną- tak dokładnie. Nie przyszłoby mi do głowy aby o koguta policję wzywać, no ale mandat był, jest cisza- jest. A tu pies ujada do powietrza od 19 do 5 rano i no cóż mogą zrobić, no cóż...
A czy byłeś po płotem i wyjaśniłeś psom ,żeby przestały szczekać,bo powiesz Panu?Trzeba chwile postać pod bramą i wyjaśnić ,wyżalić się że nie możesz spać,żeby więcej tego nie robiły.Psy przecież też mają swój rozum ,nie sa głupie i znają jakieś zasady
Jest cisza, bo kobita nie wiedziała co z kogutami zrobić, więc wszystkie poszły pod siekierę.