Mieszkałam pewien czas w anglii całe osiedle domków i żadnego ujadającego psa!A u nas? MASAKRA! Też mam psa ale bokserki z regóły mało szczekają ale gdy zauważe ze jednak coś za długo itp.to od razu go uspakajam.SZCZEKAJĄCE PSY W NOCY TO WINA WŁAŚCICIELI! rozumie ze pies zaszczeka ale żeby ujadał i ujadał ch...ra wie na co? to przesadaI
o czym Ty człowieku piszesz??!!,gość z 01.27 nikt ze służb nie poinformuje kto dzwoni bo po 1 nie Ci co jadą odbierają telefon a po 2, NIE MOGĄ tego zrobić bo by wylecieli z pracy a takie pomówienie jest niebezpieczne!! a może Ty wygadałaś/łeś się do jakiegoś sąsiada w rozmowie i stąd wiedzą albo poprostu Ciebie nie lubią i się domyślają zazwyczaj wie się kto najczęsciej dzwoni :) ja u siebie na osiedlu wiem:)
Jak zadzwonisz na straż miejską, to gwarantuję, że strażnicy nie podają danych osoby, która dzwoniła. Z lat młodości wiem, że po prostu się wie kto zawsze dzwoni, bo łatwo rozpoznać takie wredne osoby.
Witaj, zgłaszaj sprawę do straży miejskiej. Naprzykrzaj się, bo inaczej nic nie zwojujesz. Miałam podobną sytuację. Sąsiadka-starsza chora pani nie radziła sobie ze swoim psem, dodam, że kobieta niedosłysząca - dlatego jej osobiście piesek nie przeszkadzał, a całej ulicy dawał do wiwatu. Potrafił szczekać bez przerwy od 1 do 5 w nocy. Na początku byliśmy bezsilni, strażnicy miejscy przyjeżdżali i odjeżdżali ale przez to kobieta była zmęczona ich odwiedzinami i sama poprosiła nas o pomoc... W międzyczasie na ulicy urodziła się 2 dzieci, co tylko przyspieszyło nasze działania. Zaproponowaliśmy jej ostatecznie że złożymy się wśród sąsiadów na uśpienie psa-ponieważ sama kobieta nie była w stanie pokryć takich kosztów. Teraz jest cisza i spokój...można otworzyć okno! Ja też kocham psy - mój ukochany pies odszedł niedawno w wieku 19 lat... ale na noc zawsze zabieraliśmy go do domu, by nikogo nie budził! Uważam, że słusznie postąpiliśmy usypiając go, tym bardziej, że ludzie odgrażali się, że go otrują trutką na szczury co dla mnie byłoby barbarzyństwem...
Więc go uśpiliście humanitarnie bo przeszkadzał w nocy. Rozumiem że z awanturującym sie po nocy sąsiadem zrobisz to samo jeżeli straż miejska nie zareaguje? Mam nadzieję, że Cie nie znam. I Ty śmiesz pisać, że kochasz psy. Hipokrytka. Mój pies też w nocy potrafi dać do wiwatu, ale wtedy biorę go do domu i jest spokój.
Napisz kartkę na komputerze do pana sąsiada, że jak nadal nie będzie przestrzegał ciszy nocnej i uniemożliwiał wypoczynek sąsiadom- sprawa może zostać zgłoszona od Animalsów zaczynając- (pies szczeka bo głodny, chory,zaniedbany, opuszczony itp), przez Straż Miejską na Sądzie Cywilnym i domaganiu się odszkodowania kończąc.
Kartkę wrzuć mu do skrzynki- jak jest myślący to zareaguje, a jak samolub to niestety czeka cię albo wytrzymać albo zgłosić.
Współczuję, bo wiem jak bardzo psi jazgot potrafi zatruć życie zwłaszcza jak w domu są ciężko chore osoby, które nie mogą odpocząć.
APEL do właścicieli psów- CISZA NOCNA obowiązuje wszystkich- za jego zachowanie, w tym zakłócanie ciszy nocnej przez psa odpowiada jego właściciel.
Pamiętajmy,że obok nas mieszkają także ludzie starsi, chorzy- w tym coraz więcej nas z nowotworami.
Nie zatruwajmy im ostatnich chwil zabierając nawet możliwość odpoczynku!
Żyjmy i dajmy żyć innym!
Te pierwsze pseudoprzyjacielskie dla zwierząt posty to chyba gimnazjaliści, albo tacy, którzy zatrzymali się w rozwoju na tym etapie.
Nie może być pies ważniejszy od człowieka, to logiczne. Ujadający godzinami pies to wina właściciela. Właściciel sobie nie radzi - trzeba go zmusić do zmiany. U mnie było podobnie - w dzień pies był w domu i gdzie chciał, a na noc wystawiali go na podwórko. Wył pod drzwiami godzinami, a każdy ruch na ulicy wywoływał wściekłe arie ujadania.Pewnie się psina bała. Oka nie dało się zmrużyć. Przenieśliśmy się ze spaniem na drugą stronę domu. W końcu wraz z sąsiadami wybraliśmy się z wizytą do pana nowego sąsiada, raz, drugi, trzeci, postraszyliśmy strażą miejską, i w końcu Wika sypia w domu, a my w spokoju. Ludzie nieodpowiedzialni i nieumiejący żyć wśród ludzi nie powinni posiadać psów i tyle. To nie ludzie mają przystosować się do psów, ale psy do ludzi.
Szok, złożyli się na uśpienie psa bo ujadał. Ludzie, co z wami! A nie przyszlo wam do pustych głów inne wyjście? Jak np. znalezienie psu domu gdzie ktoś zaradny pomógłby psinie. Może pies ujadał z głodu, może był źle traktowany. Nie piszesz nic że był agresywny więc chciałabym poznać weterynarza, który podjął się uśpienia tego psa. Super, po prostu uśpić i problem znikł. A może pousypiajmy też wszystkich głośnych po kielichu sąsiadów? Albo żaby w stawie bo za głośno kumkają, a wrony kraczące od świtu? Też potrujmy. Brak mi słów.
Eutanazja zbliża się dużymi krokami do naszego kraju, zawsze na początku były eksperymenty na zwierzętach.
Ale co Ty mi tu porównujesz sąsiada na rauszu z ujadającym co noc pod oknem psem?? Trochę pomyślunku by się przydało!! Gdybyś miała taki problem, z pewnością podeszłabyś do tematu inaczej. wierz mi, że żyć się czasem odechciewa mając takiego psa za ogrodzeniem! Nie otworzysz okna (mimo upałów), nie możesz spać co noc przez cholernego psa sąsiada. Nawet na podwórku nie usiedzisz dłużej niż 3 minuty! Mając malutkie dziecko które budzi się 20 razy w nocy przez to ujadanie, po pierwszej takiej nocy miałabyś dość! Czy myślisz, że nie sprawdzaliśmy czy pies jest głodny, czy może nie ma wody w misce? tą decyzję podejmowaliśmy rok. 365 nieprzespanych nocy! Proponowałam tej pani żeby na noc zabierała psa do domu, oczywiście nie zgodziła się, więc dlaczego ja i moja rodzina oraz najbliżsi sąsiedzi mamy cierpieć (bo żyć normalnie się nie da) przez jej psa?
Masz rację, trochę pomyślunku by się przydało. A najlepiej zacznij od pomyślenia nad tym co niby sąsiedzi mają zrobić żeby ten pies nie szczekał... Pies to pies i w naturze jego leży żeby sobie poszczekał...
gościu z godz 16.01 a czytałeś art.51 KW?? tam wyraźnie pisze KTO.. czyli jak przyjadą służby to kogo ukarają psa??? podpisze się na mandacie?? TAKA SPRAWA TYLKO I WYŁĄCZNIE Z POWÓDZTWA CYWILNEGO !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
śmiać się chce jak co niektórzy uważają że to wina właściciela,a skąd on ma wiedzieć że pies z czasem lub od czasu do czasu będzie szczekał,a może doradźcie jak oduczyć psine szczekania w nocy..ktoś tu napisał że uśpić..ok,więc może wszystkie szczekające i miauczące stworzenia pousypiać a i koguty piejące z rana od razu pod siekiere..ludzie opamiętajcie się bo to ich natura,a może ludzkich dziwolągów też pousypiać.
Też jestem ciekawa,ktory z weterynarzy uśpił z waszej składki zdrowego psa.W naszym kraju obowiązuje ustawa o ochronie zwierząt.Zadnemu wetowi nie wolno tego zrobić.Można prosić o nazwisko tego mordercy?Ta sprawa podlego pod prokuratora.Muszę sprawdzić,kto napisał ten post i dojdziemy do głupich i bezwzględnych ludzi.Weterynarz może mieć sprawę w sądzie.Można tą sprawę było rozwiązać inaczej,tylko rozumku zabrakło.A jak pod moim blokiem dzieci drą japy to co,też ich chyba trzeba uśpić?Chore społeczeństwo,głupie,zacofane w tym ostrowieckim grajdole.Prymitywizm,ale pewnie katolicy,cholera jasna.
dzieci nie dra jay, tylko sie ewentualnie bawia i nie robia tego w nocy tylko w godzinach popoludniowych. Prymitywny to jestes bo nie wiesz o czym piszesz, jak nie byles w takiej sytuacji to sie glupio nie wypowiadaj. co do poprzedniej wypowiedzi "co niektórzy uważają że to wina właściciela,a skąd on ma wiedzieć że pies z czasem lub od czasu do czasu będzie szczekał" - skoro cala ulica slyszy ujadanie psa to chyba wlasciciel tym bardziej poniewaz pies jest na jego podworku i nie chodzi tu o szczekanie od czasu do czasu tylko przez cala noc, wiec jak pies zaczyna szczekac o 1 w nocy a konczy o 5 nad ranem a wlascieciel na to nie reaguje to chyba cos jest nie tak, wystarczylo by wziac pieska do domu.
A gdzie ktoś napisał,że uśpił psa? Autorka postu napisała, ze PIES W NOCY SPI TERAZ W DOMU, a nie na podwórku! Nikt nie napisał,że psa uśpiono ani, że ktoś się na uśpienie składał. Ludzie! Czytajcie dokładnie to co jest napisane !
Gosc z 14 .57 napisal,ze uspili psa bo szczekal,ludzie to jakas paranoja,leczcie sie.Moze niedlugo bedziecie usypiac swoich glosnych sasiadow,zuli i pod blokami ,placzace w nocy dzieci ,a zapomnialem,ze karetki jadace do chorych ludzi tez wam przeszkadzaja.Zyjcie i dakcie zyc innym.
Nie,dzieci nie drą jay,tylko japy.Zbliżają się wakacje i będzie b.wesoło w dzień i w nocy.Już słyszę do darcie ryja:mamoooooooooooooooo,rzuć mi 50 groszy,Mama krzyczy z 4 piętra :nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee.A wtedy sie zaczyna bonanza.A ile ich mieszka w moim bloku!I każde wrzeszczy z okna wraz z mamusiami.A nocą kiedy wszyscy chcą spać Laweczki są oblegane przez "fajnych"chłopaków i dziewczynki.Siedzą do rana,a potem już wyskakują dzieci i tak się to kręci.Jacyś bandyci się złożyli na uśpienie psa i nic im nie jest,to ja posypię to ludzkie wrzeszczące towarzystwo azotoksem.Gościu z 09:37,jesteś wyjątkowym średniowiecznym prymitywem.